Anna Lewandowska na co dzień prowadzi celebrycką sekcję „Czerwony dywan” w „Pytanie na śniadanie”. Do tej pory nie mieliśmy pojęcia, że poza planem zmienia się w zupełnie inną osobę. W prezenterce odezwał się głód adrenaliny. Pochwaliła się niebezpiecznym hobby. Anna Lewandowska już od jakiegoś czasu podbija serca widzów, jako ekspertka sekcji celebryckiej w „Pytanie na śniadanie„. Piękna i zawsze profesjonalna, prowadząca „Czerwonego dywanu” doskonale sprawdza się w swojej roli i zapewne niejeden fan chciałby ją zobaczyć wśród głównej ekipy gospodarzy śniadaniówki. I nic dziwnego, ponieważ jak informuje „Obcas”, prezenterkę już od najmłodszych lat ciągnęło do mediów. Interesowało ją tworzenie programów telewizyjnych, a w młodych latach współtworzyła szkolną gazetkę. Co jeszcze wiemy o gwieździe TVP?
W programie „Pytanie na śniadanie” poza rozmowami na różne, życiowe tematy jest też miejsce na plotki dotyczące celebrytów. W specjalnym segmencie o nazwie „Czerwony dywan” omawiane są wszelkie medialne nowinki. Również te nie do końca przyjemne. Jeden z takich tematów został poruszony w trakcie dzisiejszej emisji. Choć Marta Surnik i Małgorzata Opczowska były żywo zainteresowane poruszaną kwestią, Łukasz Nowicki wydawał się raczej zniesmaczony. Stanowczo zareagował.
W programie „Pytanie na śniadanie” prowadzący starają się podejmować tematy, które dotyczą jak największej ilości Polaków i mogą okazać się dla nich pomocne. W trakcie dzisiejszego wydania odbyła się właśnie jedna z takich rozmów. Dotyczyła finansów i emocji, które one wywołują. Wiadomo bowiem, że szalejąca inflacja dotyka każdego z nas, a najbardziej odczuwać ją mogą ci najbiedniejsi. Prowadzący liczyli, że zaproszona do studia ekspertka będzie w stanie wytłumaczyć, jak radzić sobie ze stresem wywołanym obecną sytuacją. Czy jej się udało?
Aleksandra Grysz zyskała popularność dzięki prowadzeniu „Czerwonego dywanu” w ramach programu „Pytanie na śniadanie”. Telewidzowie na pewno kojarzą sympatyczną dziennikarkę z długimi, bardzo jasnymi blond włosami. Będą musieli się odzwyczaić. Ola przeszła bowiem metamorfozę, której efektami podzieliła się w mediach społecznościowych. Sądząc po komentarzach, jakie wystosowali jej obserwujący, nowa fryzura zrobiła furorę. Jak teraz wygląda prezenterka?
Kasia Cichopek od kilku lat współtworzy „Pytanie na śniadanie”. Gwiazda zdążyła już dobrze poznać pozostałych kolegów i wyrobić sobie na ich temat opinię. O kulisach pracy przy śniadaniówce powiadomiła w mediach społecznościowych. Aktorka swoją przygodę z Telewizją Polską rozpoczęła od dołączenia do obsady znanego serialu obyczajowego „M jak miłość”. Jako Kinga Zduńska od ponad dwudziestu lat zjednywała sobie sympatię widzów. Rozpoznawalność pozwoliła jej na rozszerzenie współpracy o kolejne projekty. Obecnie jest jedną z głównych gwiazd Telewizji Polskiej.
W dzisiejszym wydaniu programu „Pytanie na śniadanie” poruszono temat Roberta Lewandowskiego i jego ewentualnego transferu do FC Barcelony. Głos w sprawie zabrała sama żona piłkarza — Anna Lewandowska. Dziennikarze śniadaniówki zauważyli, że trenerka może być już zirytowana przedłużającymi się negocjacjami dotyczącymi pracy jej męża oraz związaną z tym przeprowadzką do Barcelony. Jak gwiazda skomentowała doniesienia na temat kariery Roberta?
Podczas emisji „Pytanie na śniadanie” poruszono temat negatywnych skutków spożycia napojów alkoholowych. Rozmówczyni nie kryła pogardy dla nowych produktów farmaceutycznych. Okazuje się, że „tabletka na kaca” jest dobrym pomysłem marketingowym. Poranny program śniadaniowy TVP od wielu lat wita Polaków dawką najświeższych wiadomości z kraju i ze świata. Gośćmi „Pytanie na śniadanie” często są eksperci, którzy mają przybliżyć widzom tematy, z którymi na co dzień mogliby mieć do czynienia. Podczas dzisiejszej emisji Małgorzata Tomaszewska i Aleksander Sikora podjęli się tematu spożycia alkoholu oraz popularnych „tabletek na kaca”. Zaproszona ekspertka nie pozostawiła złudzeń co do ich skuteczności.
W programie „Pytanie na śniadanie” prowadzący zwykle skupiają się na gościach, a oni sami schodzą na drugi plan. Dziś jednak Olek Sikora zdecydował się na wyjątkowo szczere wyznanie o sobie samym, które niejednego widza mogło zadziwić. Zrobił to tuż pod koniec bardzo istotnej rozmowy. Jej tematem były wcześniaki i nowoczesne metody pomocy dla takich dzieci. Okazuje się, że sam prezenter ma w tym temacie bardzo duże doświadczenie.
W programie „Pytanie na śniadanie” często poruszane są tematy nie tyle ciekawe, co po prostu ważne. O jednym z nich rozmawiano w trakcie dzisiejszej emisji show. Warto było słuchać, ponieważ przekazana wiedza może uratować życie. W studio programu zasiedli bowiem ratownicy WOPR, którzy opowiadali o zagrożeniach, które czyhają na wczasowiczów. Wypoczynek nad wodą potrafi być bardzo przyjemny, ale niestety też niebezpieczny. Warto więc wiedzieć, jak zachować się w trudnej sytuacji.
Prezenterka „Pytanie na śniadanie”, Małgorzata Tomaszewska, na wizji spróbowała hitu dzisiejszego internetu, czyli słynnej herbaty matcha. Smak nie przypadł jej jednak do gustu. Jej programowy partner miał jednak inne zdanie na ten temat. Codziennie rano miliony Polaków włącza swoje telewizory, by nastroić się na nowy dzień przy dźwiękach porannej śniadaniówki Telewizji Polskiej. Prowadzący od wczesnych godzin zalewają nas najświeższymi tematami z kraju i ze świata. Dziś za „Pytanie na śniadanie” odpowiadał duet w postaci Małgorzaty Tomaszewskiej oraz Aleksandra Sikory. Temat kulinarny znalazł wśród prezenterów swoich zwolenników i zdecydowanych przeciwników.
W „Pytanie na śniadanie” znane gwiazdy zmierzyły się w quizie. Zobaczyliśmy kultowe sceny z filmów i seriali, których „głównym bohaterem” było jedzenie. Jedno z pytań dotyczyło niezwykle słodkiego, popularnego deseru z czasów RPL. Sobotnie „Pytanie na śniadanie” poprowadzili Tomasz Wolny i Ida Nowakowska. W pewnym momencie na planie pojawili się znani, polscy artyści — Laura Łącz, Andrzej Supron, Anna Sandowicz i Arkadiusz Janiczek.
Prowadzący programu „Pytanie na śniadanie” nie raz już podkreślali, że na planie show panuje rodzinna atmosfera. Część z nich przyznawała się także do nawiązania bliskich relacji ze znajomymi z pracy. Jak się okazuje, Katarzyna Cichopek też tak miała. Pochwaliła się bowiem zdjęciem ze znaną wszystkim widzom TVP osobą, podkreślając przy okazji, jak ważna dla niej jest. To było do przewidzenia.
Prowadząca śniadaniówkę „Pytanie na śniadanie”, Ida Nowakowska, zachwycała swoimi wdziękami i zwinnymi ruchami już przy okazji swojej pierwszej przychody z telewizją, gdy była uczestniczką programu „You can dance”. Jak teraz udowadnia, pomimo upływu lat i niedawno zakończonej ciąży nic się w tej kwestii nie zmieniło. Prezenterka była bowiem główną bohaterką filmiku wrzuconego na tiktokowe konto „Pytania na śniadanie”. Publikowane są tam luźne materiały promocyjne z udziałem prowadzących. Nagranie z Idą Nowakowską zachwyciło internautów.
Aleksandra Grysz zyskała popularność głównie dzięki prowadzeniu segmentu o nazwie „Czerwony Dywan” w ramach programu „Pytanie na śniadanie”. Jest także bardzo aktywna w mediach społecznościowych i – jak się ostatnio okazało – również niezwykle szczera. Dziennikarka zdecydowała się bowiem na podzielenie się z obserwującymi swoimi problemami z przeszłości. Jak wynika z jej wpisu, te w pewnym momencie były naprawdę poważne. Z czym borykała się Ola?
W „Pytaniu na śniadanie” poruszono temat, który w wakacje nabiera szczególnej wagi. Ida Nowakowska, Tomasz Wolny i ekspertki musieli otworzyć rodzicom oczy. Prawda została przywołana brutalnie i bez ogródek. Ten błąd popełnia wielu Polaków, narażając swoje dzieci. Czwartkowe „Pytanie na śniadanie” prowadzili Ida Nowakowska i Tomasz Wolny. Do studia zaproszono ekspertki. Pediatra Grażyna Jędrzejczyk, współpracująca z Sanepidem w Warszawie Joanna Narożniak oraz Agnieszka Ludwisiak-Wypior, mama bliźniaczek wyglądały elegancko i sympatycznie, jednak słowa, które padły z ich ust mogły wprawić w torsje. Było to jednak konieczne, aby dotrzeć do wyobraźni rodziców, którzy popełniając popularny błąd, mogą narazić swoje dzieci na poważne problemy zdrowotne.
Łukasz Nowicki już od 12 lat związany jest z programem „Pytanie na śniadanie” i przez ten czas zdobył nie tylko wielką sympatię ekipy, ale też widzów. Ostatniej nocy na instagramowym profilu programu pojawiła się cała galeria osobliwych fotografii z prezenterem oraz czułe wyznanie. Był rok 2010, kiedy Łukasz Nowicki zadebiutował w roli prezentera „Pytania na śniadanie„. Nie wszyscy wiedzą, że wcześniej jego kariera szła w zupełnie innym kierunku i prowadziła… na deski teatru. Ukończył krakowską Szkołę Teatralną i swojego czasu często można go było zobaczyć w warszawskim Ateneum. Dziś prezenter zarabia na siebie głównie głosem i przebojową osobowością, która pozwala mu nawiązywać świetny kontakt z zapraszanymi do studia „PnŚ” gośćmi. Nic więc dziwnego, że pośród współprowadzących, to właśnie on jest ulubieńcem wielu widzów.
Nikt nie spodziewał się takich emocji w dzisiejszym „Pytaniu na śniadanie”. Zaproszona do studia gościni opowiedziała historię, która wstrząsnęła zarówno widzami, jak i gospodarzami. Ida Nowakowska kręciła głową z niedowierzaniem, słowa farmaceutki wprawiły ją w osłupienie. Choć wielu widzów żyje już tylko wypoczynkiem i urlopem, dzisiejsze „Pytanie na śniadanie” nie mogło nie poruszyć niezwykle trudnego i przykrego tematu. Minął bowiem dokładnie rok odkąd mama zaproszonej do studia gościni, farmaceutki, zmarła. Prowadzący wydanie Ida Nowakowska i Aleksander Sikora z pełną powagą wsłuchiwali się w historię, która z każdym zdaniem robiła się coraz bardziej smutna i trudna do uwierzenia.
Podczas rozmowy w „Pytanie na śniadanie” Aleksander Sikora nieoczekiwanie zwrócił się wprost do kamery. Wygłosił komunikat do wszystkich widzów. Chodziło o ważną życiową decyzję. Dzisiejsze „Pytanie na śniadanie” poprowadzili Aleksander Sikora i Ida Nowakowska. Podjęto temat, który na pewnym etapie życia dotyczy większości ludzi. W studio zagościły ekspertki od remontów i urządzania mieszkania.
W trakcie wczorajszego odcinka programu „Pytanie na śniadanie”, które poprowadzili Ida Nowakowska i Tomasz Wolny, ekspert Grzegorz Walijewski wypowiedział się na temat wakacji w Polsce. Dzięki jego wiedzy widzowie zrozumieli kiedy lepiej pojechać nad morze, a kiedy w góry. Walijewski ostrzegł prowadzących — wyjazd nad Bałtyk lepiej przesunąć w czasie. „Pytanie na śniadanie” to obecnie jeden z najpopularniejszych programów śniadaniowych w Polsce. W każdym odcinku poruszane są najróżniejsze tematy — poczynając od parentingu, a kończąc na podróżach i czerwonym dywanie. Ze względu na trwające wakacje prowadzący programu postanowili zdradzić widzom, jak najlepiej spożytkować dwa gorące miesiące.
W dzisiejszym odcinku programu „Pytanie na śniadanie” poruszono temat Stanów Zjednoczonych i wszystkich miejsc wartych zobaczenia w tym kraju. Gościem wydania był mąż Idy Nowakowskiej Jack, który nie zgodził się z ukochaną w paru kwestiach. Ida Nowakowska i Tomasz Wolny rozmawiali z zaproszonymi gośćmi na temat najciekawszych miejsc w Ameryce. W pewnym momencie doszło do niewielkiej sprzeczki między tancerką a jej ukochanym.
W dzisiejszym odcinku programu „Pytanie na śniadanie” na kanapie usiadł wyjątkowy gość. Do studia zaproszono męża Idy Nowakowskiej — Jacka, który wypowiedział się na temat swojego kraju i miłości do ojczyzny. Jack zdradził, co można zobaczyć w Stanach Zjednoczonych i na co warto zwrócić tam uwagę. Amerykanin wzruszył się podczas opowiadania o swojej ukochanej ojczyźnie.
W programie „Pytanie na śniadanie” praktycznie każdego dnia jeden temat poświęcany jest kwestii zdrowia. W trakcie dzisiejszego wydania rozmawiano jednak o niezwykle istotnej dla Polaków sprawie. O alkoholu. Niektóre z tez mogły zaskoczyć widzów. Na pewno zdziwiły prowadzących. Małgorzata Opczowska i Robert El Gendy rozmawiali bowiem z terapeutą uzależnień, Robertem Rutkowskim i lekarzem internistą, Michałem Mularczykiem. Ci zdecydowali się bowiem na mocne stwierdzenia.
Tomasz Kammel jest jednym z najpopularniejszych prowadzących program „Pytanie na śniadanie”. Śniadaniówkę prowadzi od lat, ale teraz może na pewien czas zniknąć ze studia. Co dzieje się z prezenterem? Dziennikarz współpracuje z Telewizją Polską od 1997 roku. Prowadził liczne magazyny informacyjne i programy rozrywkowe. Ze śniadaniówką związany był od 2008 roku. Teraz jednak postanowił odpocząć.
Katarzyna Cichopek zabrała dziś swoich fanów w emocjonującą podróż – na plan programu „Pytanie na śniadanie”, i to w chwili, kiedy gasną już wszystkie kamery. Co dzieje się kiedy widzowie już nie patrzą? Kasia jest współprowadzącą śniadaniówki TVP od września 2020 roku. Od tego czasu zdobyła ogromną sympatię widzów. Często na swoim Instagramie pozwala im zajrzeć „za kulisy”. Co pokazała tym razem?
W programie „Pytanie na śniadanie” często poruszane są bardzo nietypowe tematy. Mało tego, te nie tylko są omawiane teoretycznie, ale gdy tylko jest to możliwe, pokazuje się, jak dane zjawisko działa w praktyce. Tak właśnie było dziś. Program wyjątkowo prowadziła Kasia Cichopek z Robertem El Gendym. Obydwoje byli wręcz zszokowani, gdy zobaczyli, co goszcząca w studio ekspertka robi z siedzącą tuż obok prezenterów modelką.
Przykre słowa w programie „Pytanie na śniadanie”. Kasia Cichopek i Maciej Kurzajewski oniemieli, nie mogli się opanować. Kobieta nie wytrzymała i zwróciła się do wszystkich: „Dlaczego to robicie?” Rozmowa wywołała wiele emocji. Czwartkowe „Pytanie na śniadanie” prowadzili Kasia Cichopek i Maciej Kurzajewski. Prezenterów czekała niełatwa rozmowa. W studio zagościły Ewa Leszczyńska z Fundacji „Przyjaciel zwierz”, zajmująca się azylem dla zwierząt oraz Katarzyna Bargiełowska, behawiorystka. Trzecią z gościń była urocza Punia, suczka w typie owczarka niemieckiego, niestety, mająca za sobą bardzo smutną historię. Wychudzoną i wyłysiałą zauważono w okolicy luksusowego osiedla. Nikt nie zwracał na nią uwagi. Przestała być potrzebna, lub „przeszkadzała” w wakacyjnych planach. Została porzucona.
Prowadzące programu „Pytanie na śniadanie” są każdego dnia oglądane przez miliony Polaków. Ci są przez to przyzwyczajeni do ich wyglądu. Nie może więc dziwić fakt, że widzowie wpadają w spore zdumienie, gdy jedna z pań zdecyduje się na jakąś metamorfozę, jak ostatnio Małgorzata Opczowska. Prezenterka w środowy poranek prowadziła program z Łukaszem Nowickim. Choć obydwoje mieli bardzo ciekawych rozmówców, w tym absolutnie niezwykłego zakonnika, widzów z pewnością zainteresowała także fryzura Opczowskiej.
Aleksander Sikora i Małgorzata Tomaszewska to prawdopodobnie najbardziej zgrana para prowadzących programu „Pytanie na śniadanie”. Pomimo tego, że świetnie dogadują się również prywatnie, prezenter nie oszczędził swojej koleżanki i zdeklasował ją w pewnej grze. Chodzi o zabawę, która jest popularna w serwisie TikTok. Na profilu wspomnianego wyżej, śniadaniowego programu pojawił się filmik z prowadzącymi. Z czym w takim razie nie poradziła sobie Małgorzata Tomaszewska?