Zaginione małżeństwo z Warszawy od kilku dni jest na ustach całej Polski. Co jakiś czas napływają nowe informacje odnośnie tego duetu. Sprawę postanowił skomentować jeden z kryminologów, zdaniem, którego w poszukiwaniach tych osób popełniono błąd.Najnowsze wieści mówią o tym, że Jagłowie byli widziani w jednym ze słowackich pensjonatów i zostali rozpoznani przez właściciela. Później ponownie ślad po nich zaginął.
Sprawa zaginionego małżeństwa z Warszawy spędza sen z powiek wszystkim zaangażowanym w śledztwo. Mimo najnowszych doniesień świadków wciąż nie ustalono ich miejsca pobytu. Czyżby komentarz sąsiadki miał rzucić nieco światła na tę tajemniczą sprawę?Cała Polska poszukuje Anety i Adama Jagłów. Dokąd się udali i w jakim celu? Wciąż mamy więcej pytań niż odpowiedzi.
Cała Polska żyje tajemniczym zaginięciem małżeństwa z Warszawy. Adam i Aneta Jagła porzucili dzieci i wyszli z mieszkania na Mokotowie, zostawiając tylko wieloznaczny, krótki list. Teraz dziennikarzom udało się dotrzeć do ich sąsiadów, którzy przekazali ponure informacje.Od czasu, kiedy poszukiwani zniknęli, mieli być widziani w schronisku Murowaniec w Tatrach, a później w jednym z pensjonatów już na terenie Słowacji. Nie wiadomo, co nimi kieruje, jednak relacje sąsiadów mogą rzucać pewne światło na tę przedziwną sytuację.
Zaginione małżeństwo z Warszawy od kilku dni jest na ustach całej Polski. Policja co jakiś czas dochodzi do nowych informacji w ich sprawie. Udało się ustalić, że para kilka dni temu nocowała po słowackiej stronie Tatr. Wiele osób wciąż zastanawia się, dlaczego rodzice dwójki nastoletnich chłopców uciekli.Tę tajemnicę postanowiła przeanalizować jedna z facebookowych stron zajmujących się zagadkami kryminalnymi. Autor wpisu doszedł do ciekawych wniosków.
Zaginione małżeństwo z Warszawy od kilku dni jest na ustach całej Polski. Adam Jagła i jego żona Aneta zniknęli z domu, zostawiając swoim niepełnoletnim synom list, w którym życzyli im powodzenia w życiu. Co chwila w tej sprawie policja ustala nowe fakty.Okazuje się, że małżeństwo ostatni raz było widziane w Tatrach Wysokich na Słowacji. Właściciel pensjonatu zdradził “Faktowi", jak zachowywało się zaginione małżeństwo.
W stolicy doszło do niecodziennego zdarzenia. W nocy 20 na 21 maja pewne małżeństwo opuściło swoje mieszkanie i przepadło. Z parą od kilku dni nie ma kontaktu. Trwają poszukiwania, jednak okoliczności tajemniczej sprawy wcale nie ułatwiają śledczym podejmowania odpowiednich czynności. Pani Aneta i pan Adam pozostawili swoim dwóm nastoletnim synom krótką wiadomość, która zszokowała rodzinę.
Leszek to mężczyzna tuż po czterdziestce, który lubi dbać o swoje ciało. Kilka razy w tygodniu chodzi na siłownię, a do tego zdarza mu się też wyjść na basen czy koszykówkę z kolegami. Jego żona natomiast po urodzeniu dziecka zajęła się pociechą i domem, zapominając o sobie. Dla niego to wystarczający powód, by mniej szanować małżeństwo i ją zdradzać. O wszystkim opowiedział na jednym z forów internetowych. Z jego wpisu wynikało, że kompletnie nie ma sobie niczego do zarzucenia, a problem widzi po stronie żony. Czy aby na pewno?
Żyjemy w czasach, w których coraz mniej par bierze sobie do serca słowa przysięgi składanej przed ołtarzem. Niektórzy jednak byli jej wierni do tego stopnia, że to faktycznie śmierć ich rozłączyła. W przypadku państwa Janików, rozdzieliła ich tylko na 15 minut. Wspomniane małżeństwo było tak zgrane, że nie tylko mogło pochwalić się wyjątkowo długim stażem, ale też niemal wspólną śmiercią. Wyjątkowe małżeństwo państwa Janików Państwo Janikowie wzięli ślub kościelny 18 lutego 1950 roku. Pani Teresa miała wówczas 21 lat, a Pan Władysław 25. Jak na tamte czasy i standardy mężczyznę można było więc nazwać starym kawalerem, ale ten widocznie dobrze wiedział, co robi i przed ołtarz zaprosił dopiero tę, która na pewno była tą jedyną. Przeżyli ze sobą 67 lat. W międzyczasie świętowali niezwykle prestiżowe dla każdego małżeństwa diamentowe gody. Z tej okazji dostali medal od samego prezydenta naszego kraju. Ich relacja była przykładem dla wszystkich innych małżeństw. W trakcie swojego wspólnego życia wychowali aż ośmioro dzieci. Te z kolei zagwarantowały im aż dwanaścioro wnuków. Państwu Janikom udało się nawet dożyć prawnucząt. Tych posiadali aż czternaścioro!
Sytuacja, która miała miejsce w jednym z włoskich miasteczek, niesamowicie wzruszyła wszystkich internautów. Policjanci ruszyli na pomoc starszemu małżeństwu, którego płacz niósł się po całym budynku. Okazało się, że Jole i Michele nie potrafili poradzić sobie z przytłaczającą ich samotnością. To, co zrobiła dla nich czwórka policjantów, naprawdę chwyta za serce.
Choć Krzesimir Dębski i Anna Juksztowicz są znanymi od lat artystami, trudno określić ich mianem celebrytów. Mogło się wydawać, że między innymi dzięki temu ich małżeństwo przetrwało próbę czasu. Jak się okazuje, nie do końca. Pod koniec zeszłego roku okazało się bowiem, że para będzie się rozwodzić. Mało tego, ich małżeństwo już od dawna nie wyglądało tak, jak na początku.
Wizyta na cmentarzu może być przerażająca – i to nie tylko w horrorach. Pewne małżeństwo z Łęcznej przekonało się o tym na własnej skórze. Nie spodziewali się, że grób ich bliskich to nie jedyny, z którym będą mieli bezpośredni kontakt. Łęczna to niewielka miejscowość na Lubelszczyźnie. Para wybrała się tam na cmentarz, by odwiedzić groby. Niestety przydarzył im się przy tej okazji przykry wypadek
W internecie pojawiły się nowe informacje dotyczące małżeństwa Kamila i Izy z programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Czujni internauci dostrzegli szczegół, który zdradza wszystko. „Ślub od pierwszego wejrzenia” wzbudza duże kontrowersje od swojej pierwszej edycji. W końcu uczestnicy biorący udział w show stacji TVN przed zawarciem małżeństwa w ogóle się nie znają. Co więcej, wielu widzów ma wątpliwości co do tego, czy osoby odpowiedzialne za dobieranie uczestników faktycznie kierują się preferencjami przyszłych małżonków, czy też zależy im tylko na wzbudzeniu emocji u widza. Na początku nowej edycji jedna z par szczególnie nie przypadła widzom do gustu. Chodzi dokładniej o Izę oraz Kamila.
Jolanta Kwaśniewska wraz ze swoim mężem zaledwie dwa lata temu obchodziła 40. rocznicę ślubu. Taki staż małżeński bez wątpienia robi wrażenie. Była para prezydencka zdradziła swój sekret. Jolanta Kwaśniewska spędziła ze swoim mężem już ponad 40 lat. Choć nie zawsze ich małżeństwo przebiegało idealnie, to była para prezydencja znalazła sposób, aby pielęgnować uczucie, które się między nimi pojawiło. Nie da się ukryć, że o prawdziwą miłość trzeba dbać. W internecie można znaleźć masę poradników, co robić, a czego unikać, jeżeli chcemy mieć udany związek. Jednak jak to wygląda w przypadku Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich? Para może pochwalić się naprawdę imponującym stażem małżeńskim i własnymi sposobami na to, aby płomień miłości nie przygasł za bardzo.
Rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy ma pretensje do Rafała Trzaskowskiego. Chodzi dokładniej o wpis prezydenta Warszawy i medale, które wręczył za Długoletnie Pożycie Małżeńskie. Andrzej Duda jako prezydent naszego kraju może nadawać medale za Długoletnie Pożycie Małżeńskie. Taki medal mogą otrzymać pary, które są małżeństwem przynajmniej 50 lat. W tym wypadku medale zostały wręczone przez Rafała Trzaskowskiego. Prezydent miasta jest jedną z osób upoważnionych do wręczenia medali za Długoletnie Pożycie Małżeńskie. Rafał Trzaskowski pochwalił się właśnie takim wydarzeniem na swoim profilu twitterowym, na który odpowiedział rzecznik Andrzeja Dudy.
Rozwód nigdy nie jest prostą sprawą. Choć małżonkowie mogą ze sobą nie utrzymywać kontaktu, to wciąż pozostaje wiele spraw, które ich łączą. W tym przypadku jest to wspólne mieszkanie, do którego mąż Lidii przyprowadza swoją kochankę. Rozwód w niektórych sytuacjach wydaje się jedynym logicznym i racjonalnym wyjściem. W przypadku Lidii raczej ciężko oczekiwać, aby jej małżeństwo jeszcze kiedykolwiek miało szansę się naprawić. Kobieta znalazła się w niezwykle trudnej sytuacji. Wciąż mieszka ze swoim mężem w ich wspólnym mieszkaniu, ale musi znosić coraz częstsze wizyty kochanki Janusza. Ciężko nawet sobie wyobrazić, jak musi się z tym wszystkim czuć.
20 marca media pisały o tym, że Monika Zamachowska i Zbigniew Zamachowski się rozstali. Informacje te nie zostały jednak potwierdzone przez żadną ze stron. W sieci pojawiły się natomiast zdjęcia męża dziennikarki, na których wyraźnie widać, jak wynosi z mieszkania meble i inne przedmioty domowego użytku. Teraz Monika Zamachowska opublikowała na swoim profilu zdjęcie z wnętrza mieszkania. Monika Zamachowska i Zbigniew Zamachowski byli razem prawie 10 lat. Wczoraj, aktor był widziany na warszawskim Żoliborzu, gdzie mieści się ich mieszkanie. Zamachowski wynosił część rzeczy – meble oraz obrazy. Pomagał mu syn. Fakt zapytał Monikę Zamachowską o to, co się dzieje w jej małżeństwie.
Choć Meghan Markle nie utrzymuje kontaktów ze swoim ojcem i przyrodnią siostrą, oni z chęcią wypowiadają się publicznie na temat kobiety oraz jej męża. Po wywiadzie Meghan i Harry’ego u Oprah Winfrey, jej siostra Samantha stwierdziła, że ich małżeństwo jest zagrożone. Zdaniem siostry Meghan, Samanthy, małżeństwo jej i Harry’ego jest w dużym niebezpieczeństwie. W rozmowie z TMZ wyjawiła, że Harry rozważa rozwód. Samantha twierdzi, że po szeroko komentowanym wywiadzie u Oprah Winfrey, para powinna przeprosić publicznie.
Pewna kobieta o nazwisku Brittany Gibbons zdecydowała się opowiedzieć historię swojego małżeństwa. Po trzeciej ciąży bardzo przytyła do tego stopnia, że wstydziła się pokazywać własnemu mężowi swoje nagie ciało. Za namową jednej ze znajomych para zdecydowała się przez cały rok, codziennie uprawiać seks. Efekty były niesamowite – Staliśmy się bardziej romantyczni – zdradziła Britanny w swojej książce. Britanny Gibbons, jest autorką książki pt. Fat Girl Walking [z ang. – chodząca grubaska]. Prywatnie jest żoną oraz mamą trójki dzieci. W pewnym momencie ich małżeństwo przechodziło kryzys, a w jego zwalczeniu pomógł im seks, który uprawiali codziennie, przez cały rok.
W 2018 roku w Turcji doszło do szokującego i ciężkiego do racjonalnego wytłumaczenia zdarzenia. Pewien mężczyzna o nazwisku Hakan Aysal miał dopuścić się morderstwa na swojej małżonce podczas górskiej wycieczki. Mąż kobiety najpierw zrobił im wspólne selfie, a kilka sekund później miał zepchnąć swoją żonę w przepaść. Warto podkreślić, że kobieta była w ciąży. W dalszym ciągu trwa dochodzenie w tej sprawie, jednak znany jest prawdopodobny motyw dokonanej zbrodni. Mąż ciężarnej kobiety przed wylotem na wakacje miał wykupić ubezpieczenie na życie, które po śmierci swojej żony chciał pobrać. Niestety plan mu się nie powiódł.
Robert Lewandowski udzielił bardzo szczerego wywiadu dla programu Dzień Dobry TVN. Jednym z głównych tematów było jego małżeństwo z Anią. Kapitan reprezentacji Polski w piłkę nożną zadziwił stwierdzeniem, że nie zawsze bywa między nimi dobrze – Idealni to my nie jesteśmy – powiedział dla DDTVN. Robert Lewandowski i jego małżonka Anna zasługują na miano najpopularniejszej pary wśród polskich sportowców. Jak każde małżeństwo, miewają swoje problemy, o czym piłkarz opowiedział w Dzień Dobry TVN.
Kobieta przeżyła prawdziwy szok podczas wspólnej kąpieli z mężem. Portal webniusy.com informuje, że całkiem przypadkowo odkryła szczegół, który utwierdził ją w przekonaniu, że jest zdradzana. Długo się nie zastanawiając, zażądała rozwodu. Małżeństwo zostało przekreślone przez nieuwagę męża. Dowód na zdradę był naprawdę zaskakujący. Kiedyś wydawało się, że ich małżeństwo jest nie do rozbicia, a uczucie, jakim się darzą, nie może zostać zniszczone. Niestety, prawda była zupełnie inna. Żona podczas wspólnej kąpieli odkryła, że mąż ją zdradza i zażądała rozwodu. Jednak na tym się to nie skończyło.
Wielokrotnie już pisaliśmy o małżeństwie z zespołem Downa. Tommy i Maryanne Pillingowie wzięli ślub ponad 25 lat temu. Byli naprawdę szczęśliwą parą, aż do momentu, kiedy doszło do tragedii. Tommy odszedł z tego świata w Nowy Rok, chorował wcześniej na koronawirusa. Jak podaje The Guardian, mężczyzna w połowie grudnia trafił do szpitala z powodu infekcji klatki piersiowej. Lekarze do końca walczyli o jego życie, jednak walka spełzła na niczym. Tommy Pilling zmarł w wieku 62 lat, zostawiając swoją ukochaną, z którą żył przez blisko trzy dekady.
Małżeństwo tych dwojga ludzi było chyba najkrótszym znanym związkiem sakramentalnym w historii. Para rozstała się zaledwie po jednym dniu od ślubu. Nigdy nie uwierzycie, jaki był powód ich zerwania. Aż ciężko uwierzyć. Ich małżeństwo trwało tylko jeden dzień. Mało kto chce wierzyć w oficjalny powód rozstania, jest nieprawdopodobny. Myślicie, że to prawda? Internauci mocno w to powątpiewają.
Małżeństwo zaraz po ślubie przestało się do siebie odzywać – a dokładnie to mąż przestał mówić do własnej żony. Dopiero po 20 latach mężczyzna zdecydował się wyjawić powód swojego osobliwego zachowania. Kobieta nie mogła uwierzyć własnym uszom. Kłótnie i niedopowiedzenia zdarzają się w każdym związku. To zupełnie normalne i zrozumiałe. Najważniejsze, by w porę dojść do porozumienia i raz na zawsze załagodzić konflikt. Nie zapominajmy, że szczera rozmowa wnosi o wiele więcej niż wzajemne obwinianie. To małżeństwo ciche dni miało przez 20 lat.
Małżeństwo z niecierpliwością czekało na przyjście na świat bliźniąt. Obie dziewczynki miały już wybrane imiona, a ich starszy brat nie mógł się doczekać narodzin sióstr. Jednak gdy rodzice zobaczyli swoje dzieci tuż po porodzie, przeżyli szok. Co ciekawe, lekarze także. Nowo narodzone bliźnięta okazały się być wyjątkowym przypadkiem. Z tego artykułu dowiesz się: Co wydarzyło się podczas porodu Jak zareagowało małżeństwo Dlaczego lekarze przepraszali rodziców Małżeństwo nie kryło swojego zdziwienia. Lekarze, widząc bliźnięta, zaczęli przepraszać rodziców. W końcu taka sytuacja zdarza się raz na milion. Sprawa poruszyła wielu internautów. Zobacz także: Zmarła legenda świata sportu, był znany na świecie
Starsza kobieta wzięła sobie do serca słowa męża o tym, że wolałby umrzeć niż żyć dalej w ten sposób. Jako że nie wyobrażała sobie dalszego życia bez niego, wpadła na ryzykowny pomysł. Małżeństwo podjęło wkrótce wspólną decyzję o tym, że chcą odejść z tego świata razem. Poza tym, że otrzymał straszną diagnozę, przeżywał niewyobrażalne cierpienie. W męczarniach czekał na swoje odejście. Jego żona nie chciała być dłużej tego świadkiem.Małżeństwo bardzo się kochało i podjęło wspólnie ryzykowną decyzję. Starsi państwo chcieli umrzeć razem, jednak nie wszystko poszło po ich myśli, ponieważ jedno z nich otrzymało poważne zarzuty. Żona podejrzewana jest teraz o morderstwo.Zobacz także: Justyna Żyła znów chwali się nowym chłopakiem. Piotr Żyła będzie wściekły (FOTO)Zobacz także: Nie żyje b. poseł. Przez tydzień był w śpiączce i walczył o życieMałżeństwo chciało umrzeć razemMavis i Dennis Eccleston byli szczęśliwą parą przez całe 60 lat. Niestety mężczyzna zachorował na śmiertelną chorobę, raka jelita. Po 60-latach wspólnego życia małżeństwo podjęło decyzję, aby razem umrzeć. Żona nie mogła dłużej znieść patrzenia na ból i cierpienie swojego ukochanego. Gdy 80-latka została odratowana, jej wersja wydarzeń nie wzbudziła zaufania. Kobieta wkrótce znalazła się w areszcie.
Małżeństwo praktykujących katolików Ramona i Janek Figatowie prowadzi swój profil na YouTubie i na Instagramie. Para żyje w duchu wiary i kościoła. Małżonkowie opowiadają o wspólnym czytaniu Biblii i obecności religii w ich życiu. Gdy poruszyli temat współżycia, wywołali prawdziwą burzę. Jak twierdzą: –nieuzasadniona odmowa współżycia może prowadzić do grzechu. Zdaniem małżeństwa seks po ślubie jest obowiązkiem. Co więcej, po złożeniu przysięgi małżeństwo jest już jednością, a ciała nie należą tylko i wyłącznie do nas. Na dowód, że tak jest, para cytuje Pismo Święte.
Tata pewnej nastolatka siedział przed drzwiami sypialni. Zdezorientowana córka nie miała pojęcia, co się dzieje. Okazało się, że to była dla niej najważniejsza lekcja miłości i oddania. Ojciec w ten sposób wspierał jej chorą na raka mamę. Nastolatka nie mogła wymarzyć sobie lepszej lekcji miłości, niż ta, którą przekazał jej, jej własny tata. Mężczyzna był nie tylko oddany swojej córce, ale również poważnie chorej żonie, której nie chciał odstąpić na krok nawet w bardzo złym stanie.