Mama dwójki małych dzieci poszła z nimi na zakupy. Pozwoliła im usiąść w wózku zakupowym, gdy nagle zaczepiła ją inna klientka. Widocznie była rozzłoszczona i nie bała się wyrzucić z siebie, co myśli o całej tej sytuacji. Zarzuciła młodej mamie, że ta postępuje niezgodnie z prawem. Portal The Sun opisał dość niecodzienną sytuację. Mama dwójki dzieci poszła na zakupy do supermarketu, gdzie spotkała ją nieprzyjemna sytuacja. Kobieta była tak zaskoczona zachowaniem innej klientki, że swoją historią postanowiła podzielić się na Facebooku.
Jacek Kurski wraz z małżonką ogłosili, że spodziewają się dziecka. Joanna Kurska postanowiła po raz pierwszy zabrać głos w sprawie ciąży. Żona prezesa TVP jest niezwykle podekscytowana swoim stanem błogosławionym i już odliczają dni do przyjścia pociechy na świat. W ich domu zapanowało wielkie szczęście. Ukochana głowy Telewizji Polskiej jest niezwykle szczęśliwa, że wraz z mężczyzną swojego życia będą mogli powitać na świecie swoje dziecko. Jacek Kurski traktuje swoją małżonkę jak księżniczkę i nie mogą doczekać się jej przyjścia na świat.
Zastanawiałyście się kiedyś, jak może wyglądać dziecko „w czepku urodzone”? Okazuje się, że powiedzenie można potraktować dosłownie. Na instagramowym profilu JanaBrasil Fotografia pojawiły się niewiarygodne zdjęcia. Widać na nich noworodka w nienaruszonym worku owodniowym. JanaBrasil Fotografia na swoim profilu na Instagramie pokazuje zdjęcia, które przedstawiają m.in. matki ze swoimi nowo narodzonymi dziećmi, które im przyniesiono zaraz po porodzie. Kadry kobiety uwieczniają cudy narodzin, a jeden z nich był szczególnie wyjątkowy.
Włosy kobiety miały przekazać jej jedną, bardzo ważną informację. Kiedy siadała w fotelu u fryzjera, jeszcze nie wiedziała, jakie emocje przyniosą jej następne godziny, jednak już wkrótce miała zrozumieć coś bardzo ważnego. Kto by pomyślał, że w salonie fryzjerskim możemy poznać…płeć dziecka. Idąc do fryzjera, większość z nas nie spodziewa się żadnych niespodzianek. Co więcej, raczej nie chciałybyśmy się na nie natykać. Zazwyczaj chcemy, żeby nasze włosy wyglądały perfekcyjnie i dokładnie tak, jak sobie zażyczyłyśmy. Jednak ta kobieta, szła do salonu na umówiony zabieg tylko z jednym w głowie: jakiej płci jest jej dziecko?
Kobieta myślała, że jej dziecko, którego obraz widziała na badaniu USG, puszcza bańki. Niestety, ale prawda okazała się dużo gorsza. Lekarze nie mieli dobrych wiadomości dla przyszłej mamy. „Bańką” było zupełnie coś innego… Kobieta była w ciąży i wybrała się na rutynowe badanie USG. Na obrazie zobaczyła coś okrągłego i pomyślała, że jej dziecko puszcza bańki. Chwilę później lekarze przekazali, że to bardzo groźny nowotwór.
Nowotwór odebrał mu jego ukochaną córkę. Kiedy po jej śmierci, mężczyzna postanowił sprzątnąć pokój dziecka i zdjął ze ściany lustro, odebrało mu mowę. Nie spodziewał się, że zobaczy coś takiego. Nowotwór to straszna choroba, która kiedy dotyka naszych bliskich, cierpi na tym cała rodzina. Choć nie dla wszystkich diagnoza jest wyrokiem śmierci, trudno nie mieć jej przed oczami. Historia pewnej dziewczyny udowadnia, że mimo wszystko zawsze warto walczyć i choć ostatecznie walkę z chorobą przegrała, jest inspiracją dla tych, którzy chcą się poddać. To, co przeżył jej ojciec podczas porządkowania pokoju, zmieniło wszystko. Kiedy mężczyzna odkrył, co znajduje się za lustrem, zaniemówił. Dziewczynka miała nowotwór Nowotwór odebrał mu jego ukochaną córkę. Kiedy po jej śmierci, mężczyzna postanowił sprzątnąć pokój dziecka i zdjął ze ściany lustro, odebrało mu mowę. Nie spodziewał się, że zobaczy coś takiego. Nowotwór to straszna choroba, która kiedy dotyka naszych bliskich, cierpi na tym cała rodzina. Choć nie dla wszystkich diagnoza jest wyrokiem śmierci, trudno nie mieć jej przed oczami. Historia pewnej dziewczyny udowadnia, że mimo wszystko zawsze warto walczyć i choć ostatecznie walkę z chorobą przegrała, jest inspiracją dla tych, którzy chcą się poddać. To, co przeżył jej ojciec podczas porządkowania pokoju, zmieniło wszystko. Kiedy mężczyzna odkrył, co znajduje się za lustrem, zaniemówił. Dziewczynka miała nowotwór Dziecko zmarło na nowotwór po wielu próbach pokonania choroby. Nikt nie spodziewał się, że życie nastoletniej dziewczynki może tak szybko dobiec końca. Athena była młoda, wysportowana, pełna optymizmu i niezwykle opiekuńcza. Wszystko uległo zmianie, kiedy kilka lat temu tuż przed Świętami Bożego Narodzenia, wyczuła na swojej głowie niewielkie wybrzuszenie. Z początku dziewczynka postanowiła to zlekceważyć, aż do dnia, kiedy straciła przytomność w kuchni. Diagnoza lekarzy złamała rodzinie serce. Okazało się, że Athena cierpi na niezwykle agresywnego raka kości. Nastolatka przeszła ponad 7-godzinną operację, podczas której usunięto nowotwór z jej kręgosłupa, później czekała ją chemioterapia, którą bardzo źle znosiła. Niestety, 28 maja 2014 roku, tuż przed swoimi 13 urodzinami, dziewczynka przegrała ostateczne starcie z chorobą.
Lekarze alarmują wszystkich rodziców. Chirurdzy wyciągnęli z przełyku 2-letniej dziewczynki baterię o wielkości ok. pięciozłotowej monety. Udostępnili zdjęcie prześwietlenia, aby zobrazować jak poważne może to być zagrożenie dla dziecka. Jednocześnie zaapelowali, aby nie pozostawiać małych przedmiotów w zasięgu ciekawych rączek maluchów. Cała historia pojawiła się na Facebooku szpitala. 2-letnia Sofia-Grace trafiła do szpitala po tym, jak jej tata zauważył, że córka ma problemy z jedzeniem, piciem i oddychaniem. Po wstępnym badaniu lekarze zlecili wykonanie badanie RTG.
Piotr Kraśko wraz ze swoją małżonką Karoliną Ferenstein-Kraśko mają niebywałe powody do radości i hucznego świętowania w swoim domu. Ich syn, 13-letni Konstanty właśnie otrzymał powołanie do Narodowej Kadry Młodzieżowej Polskiego Związku Jeździeckiego. Tę niesamowicie radosną nowinę podała mama Konstantego za pośrednictwem mediów społecznościowych. Zaledwie 13 lat na karku, a jedno z największych wyróżnień w karierze może uznać za odhaczone. Piotr Kraśko od zawsze podkreślał, że jest dumny ze swojego syna, jednak tym razem ta duma jest zdecydowanie większa, niż wcześniej.
Niemowlę, ku smutkowi rodziców przyszło na świat głuche. Dziewczynka nie była w stanie zareagować na głos kochających mamy i taty. Na szczęście, już w pierwszych tygodniach życia dziecko udało się wyposażyć w aparat słuchowy, dzięki czemu mogło nadrobić zaległości w poznawaniu świata i rodziców. Reakcja niemowlęcia na głos mamy jest po prostu niemożliwa! Już w pierwszych dniach życia małej Georginy jej rodzice usłyszeli złą wiadomość. Okazało się, że dziewczynka przyszła na świat zupełnie niesłysząca. Dla jej rodziców było to bardzo ciężkie, ale od początku starali się skupiać na pragmatycznych kwestiach. Kiedy niemowlę po raz pierwszy zostało wyposażone w aparat słuchowy i zareagowało na głos mamy, od razu poczuli spływającą na nich radość.
Nie żyje pochodzący z Kamienia Pomorskiego, 14-miesięczny Michałek, który zmarł wskutek wstrząsających okoliczności. Właściciel domu, w którym mieszkało dziecko wraz z rodzicami nieświadomie zakupił groźną substancję, która przyczyniła się do zgonu małego chłopczyka – Dostałem ją w słoiku po keczupie – powiedział mężczyzna w rozmowie z Faktem. Substancja kosztująca zaledwie kilkadziesiąt złotych doprowadziła do ogromnej tragedii. Preparat, o którym mowa, to trutka na szczury, która miała zostać rozsypana w miejscach, gdzie rzekomo miały się one znajdować. Chłopiec zasnął w oparach wspomnianej trutki, i mimo interwencji lekarzy, nie udało się go uratować.
TVP Info poinformowało o decyzji jednego z polskich sądów. Jak przekazuje portal, zgodnie z orzeczeniem sądu dziecko polskiej rodziny, ma zostać przekazane Holendrom. Rodzice 8-letniego Martina o decyzji dowiedzieli się tuż po świętach, jednak nie zamierzają się poddać. — Orzeczenie jest skandaliczne i trzeba je zatrzymać. W innym wypadku niebawem dziecko zostanie zabrane rodzicom i odesłane — powiedział w rozmowie z portalem tvp.info poseł PiS Kazimierz Smoliński. Zamierza podjąć konkretne kroki w tej sprawie.
Już nieraz życie pokazało nam, że sekunda nieuwagi może kosztować nas bardzo wiele. 1,5 roczna dziewczynka połknęła baterię i pomimo interwencji lekarza, niestety nie udało się jej uratować. W męczarniach umierała na oczach swojej mamy, która pogrążyła się w żałobie. Ciężko sobie wyobrazić emocje, które jej towarzyszyły. Jakiś czas temu to teksańskiego szpitala w krytycznym stanie trafiła mała dziewczynka Reese Hamsmith. W pierwszej chwili lekarze nie mogli ustalić, co takiego dolega dziecku.
Nie żyje 1,5-roczny Leoś Szczepański, na którego leczenie trwała zbiórka pieniężna. Dołączyło się do niej 40 tys. Polaków. Została uzbierana ogromna kwota, co niezmiernie ucieszyło rodziców małego chłopca. Niestety nie zdążono podać mu wymaganego leku i dziecko zmarło. O jego śmierci poinformowano w mediach społecznościowych. Leoś chorował na bardzo rzadką chorobę, jaką jest choroba mitochondrialna. W wyniku jej wystąpienia systematycznemu wyniszczeniu ulegają organy o największym zapotrzebowaniu energetycznym, jakimi są serce oraz mózg.
Matka podczas porodu swojego syna przestała dawać oznaki życia. Przez cały czas towarzyszył jej mąż. Mężczyzna mógł przyglądać się tylko się jak z kobiety oraz z jeszcze nienarodzonego synka imieniem Cotlyn uchodzi życie. Kiedy chłopiec przyszedł na świat, krążenie jego mamy Tracy ustało, a dziecko przestało oddychać. Po chwili lekarze dali ojcu potrzymać synka na rękach i w tym momencie wydarzył się cud. Cała sytuacja zdarzyła się w wigilię. Bardzo ciężko wytłumaczyć tego typu historie, jednak jest to idealny dowód na to, że cuda istnieją. Matka z synkiem tuż po porodzie przestali dawać oznaki życia, a kiedy ojciec wziął dziecko na ręce, oboje dosłownie zmartwychwstali. Ta sytuacja wydarzyła się 24 grudnia 2009 roku i nazywana jest istnym cudem w wigilię.
Każdy noworodek powoduje ogromne wzruszenie. Jednak w tym przypadku rozbudził on jeszcze większe emocje. Otóż Shane Brinkley postanowił „za pośrednictwem” nowo narodzonej córeczki, niejako „ułatwić” sobie oświadczyny. Gdy Lauren French dostała od swojego chłopaka ich dziecko, popłakała się ze szczęścia. Na ubranku maleństwa widniał bowiem napis o treści: „Mamusiu, wyjdziesz za mojego tatę?”. Narodziny dziecka to jeden z najpiękniejszych momentów w życiu. Noworodek zawsze jest przyczyną wielkiego szczęścia, a tym bardziej, gdy jego przyjście na świat połączone jest z oświadczynami. Przekonała się o tym Lauren French, której chłopak oświadczył się, podając jej na dłonie ich córeczkę.
Nie żyje 1,5 roczna dziewczynka, która zmarła w wyniku połknięcia czegoś, co każdy z nas posiada w swoim domu. Mowa tutaj o baterii od pilota, która spowodowała poważne poparzenia jej żołądka, przełyku oraz gardła. Niestety dziewczynki nie udało się uratować. Dziecko zmarło w czwartek 17 grudnia, a informacja o śmierci została podana na oficjalnie założonym Facebooku na rzecz modlitwy o jej zdrowie. Do tej tragicznej sytuacji doszło w listopadzie w amerykańskim stanie Teksas. Dziewczynka podczas zabawy w swoim domu połknęła baterię od pilota do telewizora, po czym straciła przytomność i została odwieziona do szpitala. Co ciekawe, jednakowo rodzice, jak i lekarze początkowo nie wiedzieli o zaistniałej sytuacji. Kilka dni temu podano informację, że dziecko nie żyje.
Aż trudno uwierzyć, do jakiej sytuacji doszło w Mbizanie, mieście na południu RPA. Pracownicy domu pogrzebowego znaleźli przy zmarłej kobiecie, leżącej w trumnie nowo narodzone, martwe niemowlę, zmarła bowiem urodziła. Jak się później okazało, z punktu widzenia medycznego taka sytuacja jest naprawdę możliwa. Rodzina zmarłej przeżyła traumatyczne chwile. Pracownicy domu pogrzebowego przeżyli szok. Nie wiedzieli, jak powiedzieć rodzinie, że ich bliska urodziła dziecko, nie żyjąc. Kobieta zmarła w wieku 33 lat, była w dziewiątym miesiącu ciąży.
Tatiana Okupnik apeluje o pomoc. Wokalistka zaangażowała się w bardzo ważną akcję. Mały Maciuś Cieślik choruje na SMA, chorobę, której leczenie jest horrendalnie drogie. Artystka pomaga mamie dziecka w zbiórce pieniędzy na najdroższy lek świata kosztujący 9 milionów złotych. Tatiana Okupnik jest spiritus movens całego wydarzenia. To ona nagłośniła wiadomość o chorobie dziecka i zaangażowała popularne osoby do promowania zbiórki. W nagraniu wzięła udział Małgorzata Kożuchowska, Anna Dereszowska, Mikołaj Roznerski, Ada Fijał i Sonia Bohosiewicz.
Dziecko rolnika, które uczy się zdalnie może dostać dofinansowanie na sprzęt komputerowy w wysokości 1500 zł. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa ogłosiła program wsparcia dzieci rolników. Aby uzyskać taką dotację, należy najpierw złożyć wniosek do ARiMR, jednak dotyczy ona wyłącznie sprzętów zakupionych od 10 grudnia 2020 roku do 31 marca 2021 roku. Wnioski należy składać do 30 grudnia. Niestety z programu nie mogą skorzystać wszyscy. Z tego artykułu dowiesz się: Jaka kwota przysługuje na sprzęt komputerowy Kogo dotyczy program Do kiedy należy złożyć wniosek Z uwagi na to, że pandemia koronawirusa spowodowała konieczność przejścia na naukę zdalną, a nie wszystkie rodziny, jest stać na sprzęt, Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zorganizowała program wsparcia. Od teraz dziecko rolnika może uzyskać dofinansowanie na sprzęt komputerowy w wysokości 1500 zł.
Na świat przyszedł piękny i zdrowy chłopiec, któremu matka i ojciec dali na imię Nate. Po urodzeniu dziecko przeszło tradycyjne badania. Jednak gdy noworodek trafił z powrotem do mamy i kobieta zajrzała do jego ust, wpadła w histerię. Jego buzia była cała we krwi. Z tego artykułu dowiesz się: Co takiego doprowadziło matkę dziecka do histerii W jaki sposób doszło do takiej poważnej pomyłki, wskutek której ucierpiało dziecko Czy centrum medyczne odniosło się do całej sytuacji Dziecko miało przejść po urodzeniu tradycyjne badania, takie jak mierzenie, ważenie czy pobieranie krwi. Ale czy w rzeczywistości naprawdę były to tylko standardowe działania? Zobacz także: Zmęczona obowiązkami? Produkt z Rossmanna za 5 złotych zdziała cuda
Dziecko przyszło na świat na początku tego roku w Stanach Zjednoczonych. Kiedy jego rodzice zobaczyli go po raz pierwszy, nie mogli uwierzyć własnym oczom. Maluch urodził się nie tylko z bujną czupryną na głowie, lecz także z czarnym owłosieniem, które pokrywało całe jego małe ciało — od czubka aż po stopy. Wyglądał jakby miał na twarzy coś w rodzaju brody. Z tego artykułu dowiesz się: Dlaczego rodzice dziecka byli zszokowani, kiedy po raz pierwszy zobaczyli syna W jaki sposób lekarze tłumaczą niecodzienną „przypadłość” chłopca Dlaczego u niektórych noworodków występuje owłosienie na ciele Ojciec dodał również, że ich pierwsze dziecko, córeczka Natalia, również przyszła na świat z włosami na głowie, ale zarost na całym ciele syna był dla niego niemałym szokiem.
Kobieta po ciężkim udarze miała niewielkie szanse na normalne życie. Gdy trafiła do szpitala była w drugim miesiącu ciąży. Życie jej i nienarodzonego dziecka wisiało na włosku. Kilka miesięcy później dokonała niemożliwego! Z tego artykułu dowiesz się: Co się stało, gdy 21-letnia Polka zapadła w śpiączkę w czasie ciąży Jak udało się pomóc ciężarnej, która była w stanie krytycznym Czy w śpiączce można urodzić 21-letnia ciężarna Paulina Kot po udarze była w stanie krytycznym. Lekarze długo walczyli o jej życie, jednak nikt nie wierzył, że kiedykolwiek będzie w stanie wstać z łóżka. Ciążę udało się utrzymać, jednak kobieta zapadła w śpiączkę. Zobacz także: Maria Szarapowa pokazała się bez ubrań. Legenda tenisu kusi ciałem, zdjęcie tylko dla dorosłych
Dziecko małżeństwa z Legnicy na Dolnym Śląsku nie żyje. Szymonek miał zaledwie 8 miesięcy. Jak dowiedziało się RMF FM, na ciele dzieciątka odnaleziono liczne obrażenia głowy i pleców, co mogło świadczyć o znęcaniu się nad chłopcem. Do zdarzenia doszło przy ulicy Batorego. Rodzice chłopca w chwili zatrzymania byli pod wpływem alkoholu. Z tego artykułu dowiesz się: W jakich okolicznościach doszło do odkrycia śmierci chłopca Co było prawdopodobną przyczyną zgonu Szymonka W których miejscach ciała dziecka odnaleziono obrażenia RMF FM przekazało informację o wielkiej tragedii z Legnicy na Dolnym Śląsku. 8-miesięczne dziecko zostało odnalezione martwe w jednym z mieszkań przy ulicy Batorego. Na miejscu zdarzenia pracowała policja oraz prokurator. Chłopiec prawdopodobnie był bity. Zobacz także:Trener pił wódkę podczas meczu? Wszystko nagrały kamery
Alimenty na dziecko chętniej płacą kobiety, niż mężczyźni. Kim jest polski dłużnik alimentacyjny? Statystki są zatrważające. Łączne zadłużenie sięga blisko 12 miliardów złotych wg. statystyk publikowanych przez BIG InfoMonitor Rekordzista na alimentach na dziecko wywindował dług na kwotę 640 tysięcy złotych. Jest nim mieszkaniec województwa mazowieckiego. Kim jest „polski alimenciarz”? Statystyka pozwala stworzyć portret takiej osoby. Statystyczny dłużnik ma 45 lat i jest mężczyzną. Okazuje się, że aż 94 proc. wszystkich dłużników alimentacyjnych w Polsce to mężczyźni wg informacji portalu big.pl
Joanna Krupa w rozmowie z Pudelkiem przyznała, że wspaniale odnalazła się w macierzyństwie. Dlatego bardzo by chciała powiększyć swoją rodzinę jeszcze raz. Gwiazda, która do tej pory stawiała na swoją karierę, przyznaje, że wspaniale jest być mamą i że chciałaby mieć dwoje dzieci. Joanna Krupa od roku jest szczęśliwą mamą rocznej córki. Jak się okazało, gwiazda wspaniale odnalazła się w tej roli. Przy okazji rozmowy z Pudelkiem o pobycie w Polsce gwiazda się wygadała, że marzy o powiększeniu rodziny.
Mariusz Pudzianowski, znany również pod pseudonimem „Pudzian”, dodał zdjęcie z małym dzieckiem na kolanach. Gwiazdor KSW jak na razie został tylko wujkiem. Na fotografiach dumnie pozuje z dziewczynką, która została przez niego określona mianem „Małej Pudzianki”. Podoba wam się? Według wielu internautów dziewczynka jest przeurocza. Za pośrednictwem mediów społecznościowych Mariusz Pudzianowski udostępnił zdjęcie z małym dzieckiem. Gwiazdor polskiego sportu został wujkiem.
Przypominamy, że tylko do końca listopada można składać wnioski do programu Dobry Start. Coroczne dofinansowanie przysługuje wszystkim dzieciom uczącym się do 20. roku życia lub 24. w przypadku dzieci niepełnosprawnych. Państwo wypłaca 300 złotych na pomoce szkolne. Dobry Start to program, który funkcjonuje w Polsce od dwóch lat. Państwo w ten sposób pomaga rodzicom z wyposażeniem dziecka w wyprawkę szkolną. Wg danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej większość rodziców złożyła już wnioski jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego.
Mężczyzna zjawił się w szpitalu z małą trumienką, która była przeznaczona dla jego synka. U dziecka wykryto poważną wadę genetyczną i miało ono niewielkie szanse na urodzenie się żywym. W 27. tygodniu ciąży kobieta przestała odczuwać ruchy maleństwa i zdecydowano o rozpoczęciu porodu siłami natury. Ich synek ważył zaledwie 400 gramów. Niestety, nie żył. Kiedy Tomasz i Maria dowiedzieli się o tym, że będą mieli dziecko, byli niezwykle szczęśliwi, ponieważ starali się o to przez ostatnie pół roku. — Terminacja, nie ma szans, żeby przeżył — usłyszała Maria na pierwszym USG.