Sprawa Izabeli z Pszczyny, zmarłej od kilku dni budzi ogromne emocje – kobieta miała umrzeć po nieprzeprowadzonej na czas terminacji ciąży. Mimo że od jej śmierci minął już ponad miesiąc, sprawa dopiero teraz nabrała medialnego rozgłosu. Dowiedzieliśmy się, w jakich okolicznościach odbyło się ostatnie pożegnanie 30-latki.
Rząd szykuje się do nowelizacji przepisów pogrzebowych. Proponowane zmiany zakładają między innymi możliwość rozrzucania prochów na prywatnych terenach, a także chowania osób zasłużonych poza nekropoliami. Przedstawiciele branży wskazują jednak na szereg wad projektu, zarzucając mu między innymi brak konsultacji.
Pewna 89-letnia kobieta miała zostać poddana kremacji. W ostatniej chwili jej córka zorientowała się, że jej mama żyje. Policja prowadzi intensywne śledztwo w sprawie tego rażącego zaniedbania. 89-letnia staruszka trafiła do szpitala z ostrym bólem w piersiach. Następnego dnia jej córka została poinformowana przez personel placówki, że jej matka zmarła w wyniku niewydolności krążeniowo-oddechowej. Seniorka miała zostać skremowana. Trwała uroczystość pogrzebowa – w jej trakcie córka kobiety zauważyła, że jej matka w trumnie przejawia oznaki życia!
Podczas pogrzebu bp. Edwarda Janiaka doszło do niespodziewanych scen. Jak zrelacjonował Super Express, ich fotoreporterzy zostali zaatakowani przez wiernych w trakcie uroczystości. Jak słusznie zauważono w ich trakcie padły bardzo kontrowersyjne słowa. Fotoreporterzy Super Expressu twierdzą, że podczas wykonywania ich pracy podjęto próbę, zabrania im aparatów fotograficznych. Przed pobiciem uratowali ich inni wierni.
We Wrocławiu rozpoczął się pogrzeb byłego biskupa diecezji kaliskiej Edwarda Janiaka. Duchowny był oskarżony o tuszowanie pedofilii, za co został ukarany przez Watykan między innymi nakazem zamieszkania poza Kaliszem. Podczas uroczystości padły oburzające słowa.
Właśnie trwa pogrzeb aktorki Krystyny Kołodziejczyk-Szyszko oraz jej męża Wiesława Szyszko. Popularna polska artystka zmarła 13 września w wieku 82 lat w jednym z warszawskich szpitali. 1 września zmarł jej małżonek. Para zostanie pochowana na warszawskich Powązkach. Na uroczystościach zjawiło się wiele znanych osób. To, co porusza najbardziej, to porozstawiane zdjęcia aktorki i jej męża. Na kilka tygodni przed śmiercią Krystyna Kołodziejczyk-Szyszko znajdowała się w śpiączce farmakologicznej. Nie miała pojęcia, że jej mąż zmarł i nigdy się o tym nie dowiedziała. Teraz zostali wspólnie pochowani.
Dziś przed południem odbył się pogrzeb tragicznie zmarłych członków rodziny – ojca i trzech synków, ofiar wypadku we wsi Tatarowce na Podlasiu. Jeden fragment kazania księdza sprawił, że niejedna osoba w kościele się rozpłakała. Do wypadku doszło 19 września. Rodzina jechała do krewnych. Samochód osobowy zderzył się wtedy z TIR-em. Matka dzieci, Monika Kacperczyk, ciągle walczy o życie w szpitalu. Reszty rodziny nie udało się niestety uratować. Patryk Kacperczyk i jego trzej mali synkowie – Gabriel, Aleksander i Kornel – zostali pochowani na cmentarzu parafialnym w Kopisku. Msza odbyła się w kościele Niepokalanego Serca Maryi w Bombli (powiat sokólski).
Hannah Probert i Bradley Lukins długo starali się o dziecko. Niestety, pewnego dnia Bradley zginął w wypadku samochodowym. Kiedy Hannah dowiedziała się kilka dni później, że jest w ciąży, zrobiła coś, co zaskoczyło wszystkich. Hannah i Bradley byli nierozłączni i mieli wiele wspólnych planów na przyszłość. Bardzo pragnęli zostać rodzicami. Wszystkie ich marzenia przekreślił wypadek samochodowy, w którym mężczyzna zginął. Bradley jechał samochodem ze swoim kolegą — siedział na fotelu pasażera, więc kiedy samochód dachował, ciężar uderzenia okazał się dla niego śmiertelny. Zmarł w szpitalu w wyniku krwotoku wewnętrznego.
Nie żyje Lidia Lewandowska, żona europosła Janusza Lewandowskiego. Pogrzeb odbędzie się 15 września w Sopocie. Politykowi składają kondolencje najważniejsi polscy politycy. Lidia Lewandowska zmarła 8 września. Jej mąż, Janusz Lewandowski, podał w nekrologu szczegóły na temat nabożeństwa i ceremonii pogrzebowej. Msza odbędzie się 15 września o godzinie 10 rano w kościele św. Jerzego w Sopocie przy ulicy Tadeusza Kościuszki. Uroczystość pogrzebowa zacznie się o 11.30 tego samego dnia – na Cmentarzu Komunalnym w Sopocie, przy ulicy Jacka Malczewskiego 31.
Pogrzeb to zawsze trudne i bolesne doświadczenie. Zwłaszcza jeśli osoba zmarła przedwcześnie. Trudno wyrazić, co muszą przeżywać bliscy, jeśli na ceremonii pochówku wydarzy się coś podobnego do tego, co miało miejsce w Tarnobrzegu. Traumatyczna historia wydarzyła się w Tarnobrzegu, w kościele świętej Barbary. Ten niewielki budynek był miejscem naprawdę przykrego wydarzenia. Żałobnicy byli zszokowani.
Rodzina przygotowywała się do pogrzebu 12-letniej dziewczynki, kiedy nagle doszło do niecodziennej sytuacji. W pewnym momencie jej ciało zaczęło robić się cieplejsze, a serce bić. 12-latka ożyła, a ojciec przewiózł ją do szpitala. 12-letnia dziewczyna wróciła do życia na godzinę. Po tym jak ojciec przewiózł „zmartwychwstałą” córkę do szpitala, podłączono ją do respiratora. Niestety, po godzinie ponownie stwierdzono zgon. Co się stało?
Pogrzeb 19-letniej Basi, która zginęła pod kołami autobusu w Katowicach, odbył się 7 sierpnia. Pod kościołem Matki Bożej Różańcowej w Świętochłowicach pojawiło się mnóstwo ludzi. Napisy na wieńcach żałobnych ściskają za serce. Pogrzeb Basi ze Świętochłowic odbył się 7 sierpnia. Jak donosił Fakt, na wieńcach pożegnalnych można było odczytać napisy, które rozdzierały serce. Te słowa skierowane były od narzeczonego i jej dwójki dzieci.
W sobotę odbył się pogrzeb 19-letniej Basi, która zginęła pod kołami autobusu. Podczas ostatniego pożegnania towarzyszyła jej cała rodzina, bliscy i przyjaciele. Zjawiło się mnóstwo osób. W czasie pogrzebu w pewnym momencie zrozpaczona mama dziewczyny wyszła ze świątyni. W ostatnim czasie cała Polska żyła wielką tragedią, która miała miejsce na w Katowicach 31 lipca. Wczoraj odbył się pogrzeb Basi Sz.
Wiadomo, kiedy odbędzie się pogrzeb ofiar wypadku w Elżbietowie. Dziewczynki będą pochowane razem z mamami. Znamy szczegóły. Pogrzeb ofiar wypadku w Elżbietowie – znane są już daty. Rodzina opublikowała nekrologi.
Podczas pogrzebu kierowca karawanu był przekonany, że usłyszał głos kobiety docierający z wnętrza trumny. Uroczystość pożegnalna nagle została przerwana, a ciało kobiety zostało ponownie zbadane. Do niecodziennej sytuacji doszło w Argentynie, niedaleko Buenos Aires. Karawan przewoził ciało nieżyjącej 65-latki, kiedy nagle kierowca usłyszał dziwne odgłosy z trumny. Po ponownym przebadaniu okazało się, że kobieta od przynajmniej 24 godzin nie żyje.
W sobotę odbył się pogrzeb 18-letniej Magdy ze Świńca. Nastolatka 24 maja zaginęła, jednak po poszukiwaniach okazało się, że została zamordowana. Dziś rodzina, bliscy i znajomi pożegnali 18-letnią Magdę. W pogrzebie wzięło udział mnóstwo ludzi. Ksiądz, który sprawował ceremonię, przyznał, że był to jeden z najtrudniejszych pogrzebów, który sprawował, odkąd został duchownym.
W sobotę o godzinie 9:00 rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe 11-letniego Sebastiana. Żałobnicy zebrali się w kościele św. Antoniego z Padwy w Dąbrówce Małej w Katowicach. Podczas mszy świętej wybrzmiały słowa, które poruszyły wszystkich zgromadzonych do głębi. 11-letni Sebastian ostatni raz był widziany 22 maja, chłopiec wyszedł na plac zabaw, jednak nigdy z niego nie wrócił. Po szeroko zakrojonych poszukiwaniach okazało się, że 11-latek został uprowadzony przez Tomasza M. optyka z Sosnowca. Dziś odbył się pogrzeb chłopca.
Niewyobrażalna tragedia, która wydarzyła się kilka dni temu w Katowicach, wstrząsnęła całą Polską. 11-letni Sebastianek został zamordowany przez 41-letniego optyka. Wg „Super Expressu” chłopiec miał zostać uduszony. Jego pogrzeb odbędzie się już jutro, tj. 29 maja 2021 roku. W szkole, w której się uczył wisi wzruszający nekrolog. Morderca przyznał się do stawianych mu zarzutów, a także powiedział policjantom, co miał zamiar zrobić z ciałem chłopca. Teraz grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Na Tik Toku pojawiło się nagranie z pogrzebu pewnej kobiety. Materiał wideo uwiecznił zdumiewającą scenę, która miała miejsce podczas ostatniego pożegnania staruszki. Rodzina w pewnym momencie chciała wypuścić białe gołębie nad grobem zmarłej, jednak jeden z ptaków nie miał zamiaru odlecieć. Żałobnicy nie mogli uwierzyć własnym oczom, kiedy zobaczyli, co zrobił gołąb wypuszczony na wolność. Ptak, zamiast odlecieć, spoczął na głowie pogrążonego w żałobie syna zmarłej kobiety. Zebrani zgodnie stwierdzili, że być może to miał być znak.
Pogrzeb, który miał miejsce w Dominikanie, przejdzie do historii. 59-letnia kobieta zorganizowała swoje ostatnie pożegnanie, chcąc dowiedzieć się, jak będzie wyglądać w momencie, kiedy naprawdę odejdzie z tego świata. Poprosiła swoich bliskich, aby „na niby” rozpaczali nad jej ciałem. Do niecodziennych scen doszło w Dominikanie. To właśnie tam 59-latka zorganizowała swój fałszywy pogrzeb. Po wszystkim wstała z trumny i podziękowała zebranym za obecność.
Córka poprosiła o otwarcie trumny z ciałem zmarłego ojca. Chciała pożegnać się z mężczyzną, któremu nie udało się wygrać walki z COVID-19. Dziesięć dni po wizycie w zakładzie nie żyła. Do sytuacji odniósł się pracownik branży funeralnej. Trumny z ciałami osób zmarłych w wyniku zakażenia koronawirusem trzymane są w ścisłym reżimie sanitarnym. Jeden z pracowników branży pogrzebowej zrobił jednak wyjątek i pozwolił zrozpaczonej córce pożegnać się z ojcem. Skutki jego decyzji były tragiczne.
Podczas pogrzebu Jana Pawła II miały miejsce pewne znaki. Wierni dopiero po czasie je ze sobą połączyli i zobaczyli w nich ingerencje zmarłego papieża. Media nie poinformowały o nich w tamtym momencie. Jan Paweł II dla wielu wiernych był najlepszym papieżem w historii. Szczególnie w naszym kraju, jest on obdarzony szczególną czcią. W końcu był on pierwszym papieżem pochodzącym z naszego kraju, w całej historii Kościoła katolickiego. Mimo to jego postać szczególnie w ostatnich latach pojawia się w wielu dyskusjach dotykających bardzo delikatnych i kontrowersyjnych tematów. Nie brakuje przy tym też osób, które krytykują postawę Jana Pawła II za czasów jego pontyfikatu. Jednak w ostatnich dniach uwagę mediów skupiły pewne znaki, które miały miejsce podczas pogrzebu Karola Wojtyły.
Krzysztof Penderecki – kompozytor – zmarł 29 marca 2020 roku. Dopiero rok po jego śmierci ustalono datę jego pogrzebu. Artysta zmarł w swoim domu w Krakowie. Krzysztof Penderecki był jednym z najpopularniejszych kompozytorów. Tworzył muzykę do wielu cenionych produkcji. Jego kompozycje wykorzystano w Lśnieniu, Egzorcyście oraz w Dzikości serca.
Do przerażających i tragicznych chwil doszło w miejscowości Mandalaj w Mjanmie, gdzie jakiś czas temu władzę przejęła junta wojskowa. 19-letnia Ma Kyal Sin poniosła śmierć podczas protestów przeciwko wcześniej wspomnianej władzy. Pod osłoną nocy władze kraju odkopały jej ciało, wyrzucając tysiące wieńców i kwiatów i zalały grób cementem. Agencja Reuters informuje, że dziewczyna zginęła od postrzału w głowę. Pogrzeb dziewczyny odbył się 4 marca. Ma Kyal Sin na co dzień posługiwała się pseudonimem Angel i została okrzyknięta najodważniejszą kobietą protestów w Mjanmie. Manifestacja obyła się 3 marca.
Krzysztof Penderecki zmarł 29 marca 2020 roku, kiedy Polacy zmagali się już z pandemią koronawirusa. Niestety, z tego powodu niemożliwe było pożegnanie kompozytora z honorami, a na uroczystości nie mogliby zjawić się przedstawiciele środowiska artystycznego. Ten okres dla rodziny jest bardzo trudny – mówił Onetowi Andrzej Giza, dyrektor Stowarzyszenia im. Ludwiga van Beethovena. Krzysztof Penderecki zmarł w Krakowie w wieku 86 lat, niebawem minie rok od tego smutnego wydarzenia. Na razie nie ma wielu pewnych informacji co do terminu pogrzebu, choć kilka miesięcy temu padła data.
Wiadomo już, kiedy i gdzie odbędzie się pogrzeb Piotra Świąca, dziennikarza TVP Gdańsk. Rodzina zapowiedziała, że na miejscu pojawią się również zbierający datki wolontariusze ze wspomaganego przez reportera hospicjum. Uroczystość będzie można również oglądać na antenie TVP 3. Piotr Świąc zginął w wypadku samochodowym. Jego auto zderzyło się czołowo ze zjeżdżającym z drogi samochodem z naprzeciwka.
Wczoraj wieczorem do mediów trafiła fatalna wiadomość o śmierci gwiazdy serialu TVP pt. Matki, żony i kochanki, Anieli Świderskiej. Dotychczas nieznane były miejsce i data pogrzebu aktorki. Wątpliwości rozwiał aktor serialu M jak miłość, Tadeusz Chudecki, który na swoim Facebooku zamieścił nekrolog i wspomnienie wybitnej artystki. Ceremonia odbędzie się 9 lutego, o godz. 12:00 w kościele św. Karola Boromeusza na Powązkach Starych w Warszawie. Aniela Świderska prywatnie była małżonką równie popularnego aktora Bronisława Pawlika, który zmarł w 2002 roku. Wieść o jej śmierci rozeszła się bardzo szybko w polskich mediach. Wiele gwiazd TVP i nie tylko wyraziło najszczersze kondolencje rodzinie artystki.
W Afryce doszło do mrożącej krew w żyłach sytuacji. Balenga Kalala postanowił zlecić przestępcom porwanie i zabójstwo swojej małżonki, Noeli Rukundo. Z uwagi na niewinność kobiety porywacze postanowili, że nie pozbawią jej życia, a zamiast tego zemszczą się na małżonku. Mężczyzna zorganizował pogrzeb, na którym zjawiła się cała rodzina. Nie mógł wydusić z siebie słowa, kiedy zauważył ją żyjącą podczas ceremonii. Kobieta została porwana pod hotelem, w którym przebywała. Porywacze przystawili jej broń do głowy i uprowadzili, przewożąc do ciemnego pomieszczenia, w którym spędziła dwa dni. Na szczęście przestępcy okazali się bardziej ludzcy niż jej małżonek.