Jedną z uczestniczek obecnie emitowanego sezonu programu „Ślub od pierwszego wejrzenia” jest Marta. Ta ostatnio przeszła imponującą metamorfozę, której efektami pochwaliła się w mediach społecznościowych. Wyjaśniła, dlaczego się na to zdecydowała. W sieci spekulowano bowiem, że kobieta zdecydowała się na zmiany, ponieważ nie była zadowolona ze swojego wyglądu, a dodatkowo jej samooceny nie poprawiał programowy mąż, który nietypowy i niezbyt miły sposób ją „komplementował”.
Niestety, nie każde małżeństwo zawarte w programie „Ślub od pierwszego wejrzenia” kończy się szczęśliwie, a uczestnicy decydują się trwać przy sobie na dobre i na złe. Wielu fanów zastanawia się, jak wygląda rozwód takich par. Dorota postanowiła uchylić rąbka tajemnicy. Obecnie widzowie z żywym zainteresowaniem oglądają ósmą edycję popularnego reality show TVP. Warto jednak pamiętać, że w maju 2022 roku zakończyła się siódma odsłona programu, a wśród zawartych małżeństw nie każde okazało się strzałem w dziesiątkę. Teraz jedna z uczestniczek show postanowiła pokazać światu, w jaki sposób przebiegają rozwody nieudanych małżeństw zawartych w programie „Ślub od pierwszego wejrzenia”.
Jeden z uczestników programu „Ślub od pierwszego wejrzenia” pochwalił się w sieci swoją spektakularną przemianą. Przemek znacząco schudł, po tym, jak jego żona uznała, że jest „przy kości”. Mężczyzna jest uczestnikiem 8. edycji popularnego reality show. W programie został on dobrany w parę z 31-letnią Justyną Hołubowicz z Warszawy. W najnowszym odcinku, który, póki co dostępny jedynie dla użytkowników Playera, kobieta wypowiedziała się na temat wyglądu zewnętrznego męża.
Widzowie stacji TVN są świadkami trwania 8. edycji programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Jedna z par wzbudziła szczególne emocje, a sieć zalały setki komentarzy. Mowa o Maćku, który zdobył się na kilka zdań, które wzbudziły nie tylko w jej żonie, ale również oglądających program, negatywne emocje. W sieci wybuchła prawdziwa burza, kiedy Maciek zwrócił się do swojej żony „mortadelko”. Oliwy do ognia dodały komentarze związane ze stylem ubierania się Marty.
Czy ten sezon programu „Ślub od pierwszego wejrzenia” okaże się dla jakiejś z par udany? Można w to powątpiewać w przypadku Maćka i Marty. W ostatnim odcinku mężczyzna dobitnie dał do zrozumienia, że żona nie jest w jego typie. Mogła poczuć się obrażona. Uczestnik już wcześniej dał się poznać jako wyjątkowy wesołek. Jego żarty jednak nie zawsze są na miejscu. Tekst, którym uraczył swoją żonę, mógł jej sprawdzić wiele przykrości.
Justyna z programu „Ślub od pierwszego wejrzenia” padła ofiarą krytyki internautów. Wszystko z powodu jej niecodziennego zachowania na własnym ślubie. Kobieta odmówiła najprostszej interakcji ze swoim ukochanym, czym do reszty rozzłościła fanów reality show. Za nami trzeci odcinek ósmej edycji uwielbianego przez widzów programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Wtedy też fani show mieli okazję zobaczyć, jak dokładnie przebiegały wszystkie uroczystości ślubne ochotników. Uwagę publiczności zwróciła przede wszystkim Justyna Hołubowicz, która wyszła za mąż za 28-letniego Przemysława z Poznania. Dziewczyna zaskoczyła widzów swoim niecodziennym zachowaniem podczas uroczystości. Nie tylko nie chciała bawić się z zaproszonymi gośćmi, ale też odmówiła pocałunku panu młodemu.
„Ślub od pierwszego wejrzenia” wzbudza niemałe emocje nie tylko wśród uczestników, ale również i widzów. Ci byli ostatnio zniesmaczeni zachowaniem Macieja na swoim programowym ślubie. Mężczyzna postanowił zabrać głos. Jak się wytłumaczył? Warto zaznaczyć, że pod adresem uczestnika padły mocne zarzuty. Niektórzy twierdzili, że wystąpił w programie, będąc odurzonym narkotykami. Jaka jest prawda?
Jedna z uczestniczek trwającego właśnie 8. sezonu „Ślubu od pierwszego wejrzenia” zaraz po pierwszym odcinku spotkała się z ogromem krytyki pod swoim adresem. Powodem oburzenia internautów jest fakt, że kobieta zgłosiła się do reality show, jednocześnie samotnie wychowując 2-letniego synka Rysia. Według fanów produkcja ta nie jest miejscem dla młodej mamy. Reality show od początku swojego istnienia wzbudza skrajne emocje wśród telewidzów. Jedni z niecierpliwością oczekują na nowe odcinki i nie mogą doczekać się, aż będą świadkami prawdziwej miłości, a inni uważają, że cały eksperyment pozbawiony jest jakiegokolwiek sensu. Jakiś czas temu głośno było na temat nowego eksperta show – mężczyzna wygłosił kilka swoich kontrowersyjnych opinii na temat związków damsko-męskich, samotnego macierzyństwa oraz wątpliwości na temat sensu istnienia feminizmu (więcej TUTAJ). Teraz jednak niezadowolenie widzów wywołała jedna z uczestniczek – Marta, młoda mama, która samotnie wychowuje dwuletniego chłopca.
Od kilku dni rosną kontrowersje wokół najnowszej edycji programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Kultowe show TVN zatrudniło właśnie nowego specjalistę od związków, który zraził do siebie internautów kilkoma filmikami, które zamieścił w swoich social mediach. Psycholog kliniczny i terapeuta poznawczo-behawioralny Rafał Olszak jest nowym ekspertem uwielbianego przez widzów show TVN. Mężczyzna bardzo lubi rozmawiać ze swoimi fanami za pośrednictwem konta na Instagramie. Niedawno psycholog zorganizował specjalną zabawę na swoim profilu, podczas której zdecydował się odpowiedzieć na kilka nurtujących jego obserwatorów pytań na temat jego poglądów. Okazało, że opinia mężczyzna na wiele kontrowersyjnych tematów bardzo nie spodobała się fanom show.
Ostatnia edycja programu „Ślub od pierwszego wejrzenia” okazała się miłosnym fiaskiem. Choć show oglądało się ciekawie, żadna z par nie związała się ze sobą na dłużej. Największe kontrowersje pojawiły się wokół Kamila i Agnieszki. Jak dziś się dogadują? Mężczyzna urządził ostatnio na swoim Instagramie sesję pytań i odpowiedzi. Jeden z ciekawskich internautów zapytał go o jego relacje z programową żoną. Jak zdradził Kamil, zdarza mu się z nią rozmawiać.
Aneta i Robert to jedna z tych par, która odnalazła szczęście po programie „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Uczestnikom nie tylko udało się utrzymać dobrą relację w małżeństwie, ale rozwinąć ją na tyle, że od niedawna ich rodzina jest już większa. Małżeństwo doczekało się syna, którego nazwano Mieszko. Co zrozumiałe, chłopca jest teraz dużo na profilu jego mamy. Ostatnio opublikowany materiał z nim w roli głównej nieźle fanów zaszokował.
Agnieszka i Wojtek poznali się w programie „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Teraz małżeństwo udzieliło wywiadu dla „Dzień Dobry TVN”, w którym szczerze opowiedziało o niezwykle trudnej i wyboistej drodze do macierzyństwa. Zanim urodziła się Antosia, odbyli poważną rozmowę. Agnieszkę i Wojtka poznaliśmy w 4. edycji programu „Ślub od pierwszego wejrzenia„. Po udziale w show para powiedziała sobie sakramentalne „tak” i od tego czasu tworzyli, jak się wydawało, szczęśliwe małżeństwo. Nie wszyscy jednak znali smutną prawdę ich wspólnej historii. Pół roku temu bohaterowie wreszcie spełnili swoje wielkie marzenie i zostali rodzicami. Na świat przyszła mała Antosia. W życiu świeżo upieczonych rodziców pojawił się promyk, który dziś towarzyszy im, gdziekolwiek się udadzą. Teraz odwiedziła ich reporterka „Dzień Dobry TVN”, a małżeństwo szczerze opowiedziało o wyboistej i nieraz bolesnej drodze do stworzenia rodziny.
W szczerej rozmowie z Małgorzatą Czop ekspertki programu „Ślub od pierwszego wejrzenia” zdradziły zaskakujące kulisy, dotyczące uczestników. Magdalena Chorzewska nie ukrywała, że psycholożki i ekipa nieraz stają przed nie lada wyzwaniem. Zobacz także: Z ostatniej chwili. Atak nożownika na Open’er Festival 2022 Małgorzata Chorzewska i Karolina Tuchalska-Siermińska to psycholożki, które znamy z programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Wraz z profesorem Bogusławem Pawłowskim zajmują się dobieraniem bohaterów w pary i, w pewnym sensie, odpowiadają za powstałe małżeństwa, zarówno te szczęśliwe, jak i nieudane. W szczerej rozmowie z Małgorzatą Czop w wywiadzie z cyklu #playerlove ekspertki zdradziły zaskakujące kulisy popularnego formatu. To, co oglądamy na ekranie jest jedynie wierzchołkiem góry lodowej. Zdumiewające, jakie zgłoszenia zdarza się im rozpatrywać.
Ostatnia edycja programu „Ślub od pierwszego wejrzenia” budziła wiele emocji. Zachowanie uczestników rodziło wiele sprzeciwu u internautów, a żadna z par nie przetrwała. Teraz Kamil przekazał zadziwiające wieści. Kamil z Włocławka i Agnieszka z Białegostoku z początku sprawiali wrażenie, jakby byli jedną z najbardziej udanych par tego sezonu. Niestety, sprytni internauci odkryli, że para rozstała się dość szybko.
Siódmy sezon programu TVN „Ślub od pierwszego wejrzenia” nie należał do udanych. Wszystkie związki zakończyły się rozstaniem i czekają obecnie na rozwód. To, jak trzy uczestniczki postanowiły świętować tę okazję, całkowicie zaskoczyło wszystkich. Ostatnia edycja serialu TVN, w którym uczestników dobiera w pary zespół ekspertów, okazał się całkowitą klapą, spotkał się też z ogromem krytyki. Żaden ze związków nie przetrwał.
Anita Szydłowska i Adrian Szymaniak to uczestnicy programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Uczucie pary przetrwało – doczekali się nawet dwójki dzieci. Niedawno ich synek doświadczył jednak czegoś bardzo nieprzyjemnego. Anita i Adrian wzięli udział w trzeciej edycji małżeńskiego show TVN. Już w programie wydawali się najlepiej dobraną parą. Okazuje się, że ich uczucie przetrwało próbę czasu. Co dzieje się teraz w ich życiu?
Były mąż Agnieszki z programu „Ślub od pierwszego wejrzenia” ujawnił powód rozpadu związku. Najpierw głos w sprawie zabrała bohaterka. Teraz również Kamil przerwał milczenie. Finał 7. edycji programu „Ślub od pierwszego wejrzenia” zakończył się jednym, wielkim zwrotem akcji. Choć wszystkie trzy pary przed kamerami deklarowały, że dadzą sobie szansę, ostatecznie żadna z nich nie przetrwała. Jednym z największych zaskoczeń sezonu było rozstanie Kamila i Agnieszki. Choć oboje bardzo ostrożnie podchodzili do określania swoich uczuć, w rozmowie z ekspertami podkreślali, że dobrze czują się w swoim towarzystwie i chcą o siebie zawalczyć. Tymczasem małżeństwo rozpadło się już dwa tygodnie po zakończeniu nagrań.
Kamil Borkowski ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia” w oryginalny sposób poinformował, że wciąż jest do wzięcia. Mężczyzna nie poddaje się w poszukiwaniach wybranki serca. Za nami już siódma edycji programu, który w wielu widzach budzi ogromne emocje. Szczególnie finałowy odcinek odbił się głośnych echem wśród internautów, którzy krytykowali zachowania niektórych z uczestników. Telewidzowie nie obdarzyli sympatią Kamila, który niedługo po odejściu kamer opuścił Agnieszkę, pomimo zapewnień, że chce kontynuować małżeństwo. Mężczyzna nie zamierza się jednak poddawać i poinformował, że nadal szuka wybranki.
Widzowie przecierali oczy ze zdumienia, kiedy swój finał miał „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Najbardziej „pewna” z trzech par nieoczekiwanie się rozpadła. Uczestniczka 7. sezonu, Agnieszka skomentowała swoje rozstanie z Kamilem. Posypały się komentarze. Przez całą emisję 7. sezonu programu „Ślub od pierwszego wejrzenia” widzowie byli niemal pewni co do tego, która para przetrwa, a która zdejmie obrączki. Niemal do samego końca finału wszystko układało się tak, jak „przewidział plan” i nawet nie do końca dogadujący się Piotr i Dorota postanowili dać sobie szansę. Spośród trzech małżeństw zaaranżowanych przez ekspertów szczególnie jedno nie dawało żadnych powodów do wątpliwości. Kamil i Agnieszka zamieszkali razem we Włocławku, a uczestniczka znalazła nawet pracę w rodzinnym mieście męża.
„Ślub od pierwszego wejrzenia” dla niewielu par zakończył się do tej pory szczęśliwym małżeństwem. Jak było w przypadku uczestników dopiero zakończonej, siódmej edycji? Finał wzbudził emocje wśród widzów, głównie przez to, co zrobił Kamil. Mężczyzna był bowiem związany z Agnieszką. Po poprzednich odcinkach mogło się wydawać, że to właśnie oni są najbliżej ustatkowania się w małżeństwie.
Kilka lat temu wystąpiła w programie „Ślub od pierwszego wejrzenia”, a teraz, gdy przekazała radosną informację, z całej Polski spłynęły gratulacje. Martyna Końca nie mogła już dłużej ukrywać swojego stanu. Dumnie zaprezentowała okazały brzuszek. Martyna Końca należy do tych uczestników „Ślubu od pierwszego wejrzenia”, w przypadku których dobierający pary eksperci ewidentnie popełnili błąd. Wystąpiła w 3. edycji programu, a widzowie niemal od początku byli przekonani, że to małżeństwo nie dotrwa do końca sezonu.
Kamil i Agnieszka byli przez widzów obecnego sezonu programu „Ślub od pierwszego wejrzenia” uznawani za najlepiej dobraną parę. Wydawało się, że uda im się po nagraniach stworzyć trwałą relację, ale pojawiają się głosy, że wcale nie musi tak być. Internauci dopatrzyli się bowiem w mediach społecznościowych mężczyzny śladów innej kobiety. Czyżby Kamil miał już nową partnerkę?
„Ślub od pierwszego wejrzenia” okazał się już dla kilku par świetną decyzją, niektórzy uczestnicy momentalnie się w sobie zakochali. Inni jednak muszą wiele przepracować, by ustabilizować i umocnić swoją relację. Dobrym przykładem są Adam i Patrycja. Choć parę ewidentnie coś do siebie ciągnie, obydwoje mają problemy w komunikacji. Widzowie wiedzą, czyja to wina.
W najnowszym odcinku programu „Ślub od pierwszego wejrzenia” doszło do zadziwiającej sytuacji. Ulubiona para telewidzów poważnie pokłóciła się o plany wizyty u znajomych. Agnieszka i Kamil od początku wzbudzili sympatię fanów show TVN. Podczas jazdy samochodem para zaliczyła pierwszą poważną sprzeczkę. O co dokładnie poszło?
W mediach pojawiły się zaskakujące doniesienia odnośnie pary z programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Internauci nie mają złudzeń i przytaczają dowody na to, że Agnieszka i Kamil nie są już razem. Trwa 7. seria programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Tymczasem uwaga fanów od jakiegoś czasu skupia się na jednej z par. Kamil z Włocławka i Agnieszka z Białegostoku powiedzieli sobie „tak” w pierwszym odcinku edycji i udali się w podróż poślubną do Krynicy Morskiej, a stamtąd — prosto do domu pana młodego. Choć para weszła na nową drogę życia z uśmiechami na twarzach, Magdalena Chorzewska, psycholog i jedna z programowych ekspertek zauważyła, że mężczyźnie brakuje wrażliwości i empatii w stosunku do młodej żony, na którą znienacka spadło wiele obowiązków, w tym przygotowanie do rodzinnego spotkania.
Program „Ślub od pierwszego wejrzenia” budzi wiele kontrowersji. Z pewnością sytuacja, przez jaką przechodzą obecnie Oliwia Ciesiółka i Łukasz Kuchta, uczestnicy czwartej edycji, przywoła jeszcze więcej wątpliwości dotyczących show. Obecnie można oglądać 7. edycję programu. Nowe odcinki emitowane są w każdy wtorek o godzinie 21:40 na kanale TVN. Czy perypetie Łukasza i Oliwii zniechęcą potencjalnych przyszłych uczestników?
„Ślub od pierwszego wejrzenia” zakończył się szczęśliwie dla kilku par. Niektóre z nich doczekały się nawet dzieci. Wydawało się, że dobrym przykładem takiej pary byli Łukasz i Oliwia. W pewnym momencie jednak wszystko się popsuło. Choć nie są ze sobą już od półtora roku, ich sprawa rozwodowa wciąż się przeciąga. Teraz Oliwia wydała w tej sprawie specjalne oświadczenie, które jest odpowiedzią na zarzuty obecnego jeszcze męża.
Zaskakujące doniesienia zza kulis programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Po dwóch latach małżeństwa jedna z par wreszcie odczekała się rozwodu. Formalnościom w końcu stało się zadość, a na jaw wyszły szczegóły rozpadu związku. Czasem nawet profesjonalistom zdarzają się pomyłki. W tym przypadku złej decyzji dokonali eksperci programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”. Byliśmy już świadkami rozstania Julii i Tomasza, a trzy lata temu zmianę statusu ogłosiła oficjalnie także Agata, którą sparowano z Maciejem. Teraz kolejna para wreszcie dopełniła formalności. Od początku pojawienia się w programie wzbudzała wiele emocji, i choć z miejsca stało się jasne, że uczestnicy nie są dla siebie stworzeni, musiały minąć aż dwa lata, nim przysięga małżeńska została anulowana.