Milionerzy wygrali wszystko! Popularny od lat teleturniej nie przestaje nas zaskakiwać zabawnymi pytaniami i odpowiedziami uczestników. Co tym razem wydarzyło się na planie? W programie zapytali, co oznacza Despacito. Znacie odpowiedź? Teleturnieje są niewyczerpanym źródłem żartów i memów, wszystko za sprawą zabawnych pytań i często jeszcze zabawniejszych odpowiedzi uczestników. Milionerzy za sprawą charyzmatycznego Huberta Urbańskiego zdecydowanie wysuwają się pod tym względem na prowadzenie! Co tym razem wywołało emocje widzów?
Uczestnik popularnego programu rozrywkowego „Milionerzy” przegrał milion złotych, bo nie odpowiedział na pytanie o pierwszą literę angielskiego alfabetu. To trzeba zobaczyć. „Milionerzy” to format brytyjski, po raz pierwszy wyemitowany w stacji ITV w 1998 roku. Program wciąż jest na antenie, prowadzi go znany z programu „Top Gear”, Jeremy Clarkson.
Milionerzy to program, który często potrafi rozbawić widzów. Śmieszne odpowiedzi na pytania niektórych uczestników są hitami sieci, jednak odpowiedź, której udzieliła pani Natalia, jest bardzo szlachetna, a mimo wszystko zabawna. Na co takiego kobieta chciałaby przeznaczyć milion? Pytając graczy, na co przeznaczyliby wygrany milion, często możemy usłyszeć, że byłby to nowy samochód, mieszkanie, egzotyczna wycieczka lub wpłata na lokatę. Pani Natalia swoim pomysłem na zagospodarowanie pieniędzy bardzo rozbawiła widownię oraz Huberta Urbańskiego.
Milionerzy niezmiennie zapewniają nam dużą dawkę rozrywki. W ostatnim, odcinku numer 165 o drogę do miliona walczył Pan Adam. Z pozoru banalne pytanie, okazało się dużo trudniejsze, niż można byłoby przypuszczać. Pan Adam jest studentem medycy. Jego droga do wymarzonego miliona zaczęła się od najszybszego ułożenia fragmentu pieśni śpiewanej przez ułanów Legionów Polskich. Uczestnik chyba nie wyspał się dostatecznie przed nagraniem, bo od samego początku miał trudności w odpowiadaniu na pytania Huberta Urbańskiego. Już na starcie nie był pewny co do pytania: Czego nie cumujemy? Na szczęście zdołał poradzić sobie z tym problemem i grał dalej. Przy pytaniu za 5 tysięcy złotych, Pan Adam niezmiernie się ucieszył. Pytanie dotyczyło motoryzacji, a jak się okazało, student medycyny jest pasjonatem aut. Bez większych problemów doszedł do tego, że: Auto może opuścić linię produkcyjną z tak zwaną mokrą lub suchą… miską olejową.
Milionerzy – szykuje się rewolucja! Hubert Urbański może być naprawdę zmartwiony, ponieważ istnieje możliwość, że będzie musiał się wykazać wiedzą przed widzami. A co, jeżeli zawiedzie graczy? Jeżeli koło ratunkowe się pojawi, czeka go nie lada wyzwanie! Milionerzy to program, który cieszy się ogromną popularnością nie tylko w Polsce. Brytyjska edycja programu właśnie obchodzi 20-lecie, a z tej okazji twórcy programu postanowili sprawić niespodziankę uczestnikom. Jest nią… dodatkowe koło ratunkowe! Wszystko wskazuje na to, że pojawi się też w polskiej edycji programu. Choć z pewnością dla graczy jest to świetna opcja, niestety prowadzącego może wprowadzić w zakłopotanie. Nowe koło ratunkowe jest pytaniem do prowadzącego! Jeremy Clarkson przyznaje, że jest to kłopotliwa zmiana. Myślicie, że Hubert Urbański już zaczyna się obawiać nowego wariantu ratunkowego?
Milionerzy to program, który nie przestaje zaskakiwać. W polskiej edycji nie raz byliśmy świadkami niesamowitych wydarzeń, jednak to, co stało się w brytyjskiej edycji, pozostanie w pamięci wszystkich fanów programu. Uczestnik z amputowaną nogą wykazał się niesamowitą pokorą. Milionerzy to program, który z pewnością każdemu z nas kojarzy się wyłącznie z pieniędzmi. Ciężko by było doszukiwać się wyższych wartości w teleturnieju, jednak w tym przypadku, było zupełnie inaczej, a uczestnik pokazał, że nie najwyższa wygrana może grać główną rolę. Występujący w programie mężczyzna pokazał całemu światu, że pieniądze, to wartość drugorzędna, a najważniejszy jest człowiek!
Milionerzy jak zwykle dostarczają nam mnóstwa śmiechu. Po raz kolejny uczestnicy nie popisali się inteligencją i zgarnęli żenująco mała pieniędzy. Jedna z uczestniczek otwarcie powiedziała, że boi się, iż jej głupia odpowiedź spowoduje, że stanie się memem. Cóż… udało się! 😉 😉 Uczestnicy, którzy brali udział w ostatnim odcinku Milionerów, nie popisali się intelektem. Dwójka szczęśliwców, która zaklasyfikowała się do kolejnego etapu i mogła usiąść na stołku obok Huberta Urbańskiego – odpadła w przedbiegach. Bilans odcinka? Dwa tysiące złotych. Pierwszym szczęśliwcem, któremu udało się przejść do kolejnego etapu był Mariusz Braszkiewicz z Torunia. Mężczyzna uczy się do zawodu komornika sądowego, niestety zabrakło mu wiedzy, by wygrać większą sumę pieniędzy. Po wygraniu gwarantowanego tysiąca zażartował: Czyli z pustymi ręcyma nie wracam. Niestety były to jedyne pieniądze, jakie udało mu się wygrać w odcinku. Następne pytanie brzmiało: Nie rośnie na cebuli. Cztery odpowiedzi brzmiały: krokus, hiacynt, bratek i tulipan. Niestety Mariusz postanowił strzelać i wybrał odpowiedź hiacynt, a poprawną odpowiedzią był bratek.
Milionerzy: W ostatnim odcinku uczestnicy nie popisali się inteligencją. Nikt nie wygrał więcej niż 1000 złotych, uczestnicy polegli na dziecinnie prostych pytaniach z kategorii zwierzęta. Czy to wiosenne przesilenie, a może przyczynił się do tego wolny, majowy weekend? 😉 😉 Uczestnicy, którzy brali udział w ostatnim odcinku Milionerów, nie popisali się intelektem. Dwójka szczęśliwców, którzy zaklasyfikowali się do kolejnego etapu i mogli usiąść na stołku obok Huberta Urbańskiego – odpadli na dziecinnie prostych pytaniach. Pan Wojciech i Pani Marta mogą przybić sobie „piątkę”, założymy się, że ostatni odcinek oglądali przez palce.
W teleturnieju Milionerzy drugi raz padła główna wygrana w wysokości miliona złotych. Pani Maria jednak najprawdopodobniej nie będzie się mogła cieszyć całą kwotą, ponieważ część wygranej będzie musiała oddać urzędowi skarbowemu. Pani Maria Romanek poprawną odpowiedzią na finałowe pytanie zagwarantowała sobie nagrodę w wysokości miliona złotych. Jest to duże osiągnięcie, ponieważ główna wygrana padła dopiero drugi raz w historii programu. Pisaliśmy o tym tutaj.
W programie telewizyjnym Milionerzy po raz drugi padła główna wygrana – milion złotych. Prawidłowej odpowiedzi na pytanie udzieliła pani Maria Romanek, która zdradziła również, na co przeznaczy wygraną. W teleturnieju „Milionerzy” do tej pory tylko raz padło pytanie za milion złotych i było to 28 marca 2010 roku. Odpowiedzi na pytanie udzielał pan Krzysztof Wójcik i również udało mu się zdobyć główną nagrodę.
Wpadki w teleturniejach to klasyk. Głupie pytanie i jeszcze głupsze odpowiedzi, zawsze, będą bawić. We wtorkowym odcinku Milionerów kolejny uczestnik wbił się na wyżyny inteligencji. Mężczyzna został zapytany o najwyższy szczyt Dolomitów we Włoszech. Nie znał odpowiedzi na pytanie, a i tak postanowił odpowiedzieć…nie uwierzycie co. Milionerzy wygrali internet! Karol z Warszawy postanowił odpowiedzieć na pytanie, na które kompletnie nie znał odpowiedzi. Skompromitował się przed całą Polską.
W teleturnieju Milionerzy padnie pytanie za milion złotych! Do tej pory w prawie dwudziestoletniej historii programu tylko jedna osoba wygrała, główną nagrodę. Teraz będzie to drugi wygrany milion w historii polskiej edycji! Stacja jeszcze nie zdradziła w którym odcinku zobaczymy drugiego milionera w historii programu. W 2010 roku do pytania za milion dotarł Krzysztof Wójcik. 27-latek wygrał milion, odpowiadając na pytanie na jakim instrumencie gra…Czesław Mozil! W trakcie transmisji Milionerów pytanie o milion padało już kilkukrotnie, natomiast do tej pory milion wygrała tylko jedna osoba. Teraz kolejna osoba zostanie milionerem!