500+ jest tematem w Polsce o tyle powszechnym, o ile kontrowersyjnym. I niestety, żadna ze stron dyskusji nie zawsze do tej drugiej odnosi się z szacunkiem, co skutkuje takimi sytuacjami jak ta. Ludzie dochodzą czasami do bardzo brutalnych wniosków, a swoje opinie potrafią głośno wyrażać i w miejscach publicznych. — Żal mi tych dzieci, że mają taką matkę — usłyszała pani Dorota, stojąc w kolejce do kasy, jak opisuje portal mamadu.pl. Jedyną jej winą było to, że… była w ciąży, mając dwójkę dzieci. To bardzo nie spodobało się stojącej za nią kobiecie, która natychmiast powiązała wielodzietność z 500+, a to znowu — z patologią.
Badanie USG pozwala mamie na to, żeby po raz pierwszy zobaczyć swoje dziecko. Nic więc dziwnego, że dla wielu kobiet będzie to bardzo emocjonalny moment. Podczas ciąży wykonywane jest z wielu powodów. Sprawdzenie, jak rozwija się dziecko, jest jednym z nich, inne służą przede wszystkim rodzicom. Zazwyczaj nie przynoszą takie zaskoczenia. Rodzice zazwyczaj spodziewają się, że badanie USG pozwoli im na zobaczenie tego, czy ich dziecko prawidłowo się rozwija, jakiej jest płci. Przede wszystkim, chcą po prostu po raz pierwszy zobaczyć swoją małą istotkę. Kiedy ta mama spojrzała na monitor, nie miała pojęcia, w jaki sposób zareagować — czy jej dziecko powinno się w taki sposób zachowywać?
Ciąża ta byłaby całkiem normalna gdyby nie fakt, że płód był aż w dwóch łonach. Dziecko, które się urodziło, jest pierwszym takim przypadkiem na świecie. To niebywałe co może zdziałać dzisiejsza medycyna. Jak się okazuje, dwie kobiety mogą mieć biologicznie jednego synka. Otis jest pierwszym takim przypadkiem na świecie. Pierwszą taką zmodyfikowaną wersję in vitro przeprowadzono w jednej z londyńskich klinik.
Rodzina dziewczyny była w szoku. Uważała, że nastolatka jest w ciąży. Okazało się jednak, że prawda jest jeszcze bardziej zdumiewająca. Nikt nie spodziewał się, co przydarzyło się nastolatce. Kiedy prawda wyszła na jaw, wszyscy osłupieli. Rodzina Gaby Rodriguez i całe jej otoczenie było w szoku, gdy usłyszeli, że nastolatka jest w ciąży. Dziewczyna w szkole miała same szóstki i była chwalona przez wszystkich nauczycieli. Rodzice znali ją jako grzeczną i ułożoną dziewczynę. Po sześciu miesiącach poznali jednak prawdę, która była jeszcze bardziej szokująca.
Kobieta w zaawansowanej ciąży swoim zachowaniem wzbudziła w sieci masę kontrowersji i wywołała lawinę negatywnych komentarzy. Internautom naprawdę trudno było uwierzyć w lekkomyślność przyszłej matki. Okazuje się, że trzeci trymestr to nie tylko ostatnia prosta przed narodzinami maleństwa, ale również idealny moment, by poszusować na nartach… w samym bikini. Przyjęło się, że ciąża to magiczny czas w życiu kobiety. Niepodważalne jest, iż burza hormonów daje popalić każdej przyszłej matce. Nudności, huśtawka nastrojów i oczywiście zachcianki, które zdążyły obrosnąć już legendą. Jeśli do tej pory uważaliście, że przegryzanie czekolady ogórkami kiszonymi jest przesadą, najprawdopodobniej nie natrafiliście w sieci na poczynania tej kobiety.
Mama dwóch córek nie ukrywa, że będzie karmiła swoje dzieci piersią tak długo, aż same powiedzą stop. Kiedy podzieliła się swoimi poglądami na instagramie, wywołała prawdziwą burzę. Niektórzy zaczęli… wysyłać jej groźby śmierci. Karmienie piersią jest naturalną czynnością, która wbrew pozorom wiąże się z wieloma trudnościami. Według zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia, maluch powinien w taki sposób otrzymywać pożywienie przez pierwszych 6 miesięcy życia. Są oczywiście też takie pociechy, które wymagają takiego karmienia znacznie dłużej.
Niemowlę zostało znalezione w trawie, przez 83-letnią kobietę. Starsza pani natychmiast zabrała je do sierocińca. Kiedy odsłoniła kocyk, którym przykryte było zaledwie tygodniowe maleństwo, jej twarz od razu zalała się łzami. Czasami coś co wydaje się oczywiste, może nas zmylić. Życie jest bardzo przewrotne, więc nie można potępić drugiej osoby, nie znając jej historii. Przypadek porzuconego w trawie maleństwa jest na to najlepszym przykładem.
Poród tej kobiety nie wskazywał na to, że coś mogło pójść nie tak. Kiedy lekarz dokładnie obejrzał dziewczynki, okazało się, że jedna z nich nie jest zdrowa. Natychmiast udał się do matki bliźniaczek, by szczerze je za to przeprosić. Kobieta nie potrafiła zrozumieć, skąd biorą się takie słowa lekarza. Niezależnie od tego, że w ostatnich latach medycyna uległa ogromnej poprawie, wciąż zdarzają się choroby, których nie można uleczyć. Można to zauważyć szczególnie podczas ciąży. Jednak nawet pomimo znacznego postępu medycyny, nie wszystko jesteśmy wykryć wcześniej.
Macierzyństwo w wieku 50 lat może być nie lada wyzwaniem. Późne macierzyństwo czasami niesie za sobą wiele komplikacji. Legendarna piosenkarka twierdzi, że nie jest za późno, bo biologicznie ma wciąż 31 lat. Amerykańskie media donoszą, że jedna z największych legend sceny muzycznej planuje późne macierzyństwo. Mimo że w lipcu tego roku ukończyła 50 lat, wszystko wskazuje na to, że ślub to nie jedyna niespodzianka, jaką planuje w najbliższym czasie.
Poród to niezwykle sterujące przeżycie zarówno dla matki, jak i ojca. To w końcu pierwsze momenty życia ich dziecka na tym świcie, podczas których tak wiele może pójść nie tak. Nie tylko życie najnowszego członka społeczeństwa, ale i kobiety może być podczas nich zagrożone, dlatego taka niespodzianka może zmrozić każdemu krew w żyłach. Mało kto lubi niespodzianki, chyba że w stu procentach możemy się spodziewać, że będą pozytywne, ale wtedy nie są już takie zupełnie niespodziewane. Jeden moment, w którym nie lubi ich jednak nikt, to z całą pewnością poród. Ten powinien zawsze odbywać się zgodnie z planem.
Noworodek uratował życie bratu. To wręcz nieprawdopodobne, by tak maleńka istota mogła do tego stopnia wpłynąć na drugie życie. Historia jest jednak jak najbardziej prawdziwa, a lekarze nie mają żadnych wątpliwości, że na ich oddziale wydarzył się prawdziwy cud. Sytuacja miała miejsce rok temu, w Walii. Kiedy Hannah Zimunya urodziła bliźnięta, prawie nikt nie dawał jej gwarancji na to, że jej dzieci przeżyją. Sytuacja była spowodowana tym, że maluchy urodziły się aż o 15 tygodni za wcześnie.
Ciąża z założenia ma być najpiękniejszym momentem w życiu kobiety. Przyszłym mamom zaleca się spacery i spędzanie jak największej ilości czasu na świeżym powietrzu. Tym razem jednak skończyło się to prawdziwą tragedią. Kobieta będąca w 6-miesiącu ciąży przeszła przez prawdziwe katusze, po czym zmarła na miejscu. Ciężarna, która wyszła ze swoim ukochanym psiakiem, została znaleziona martwa przez swojego męża. Tragiczne zajście odbiło się szerokim echem w mediach.
Mąż powinien zawsze wspierać swoją żonę. Ukochany anonimowej internautki stał się jednak potworem po tym, jak zaszła w ciążę. Nic się nie odzywa, albo wyżywa się na mnie – pisze zrozpaczona kobieta. Co się wydarzyło pomiędzy małżonkami? Kobieta nie miała innego wyboru i postanowiła anonimowo opowiedzieć swoją historię, aby uzyskać radę. Mąż internautki po tym, jak zaszła w ciążę okazał się być kimś zupełnie innym. Z dnia na dzień stał się oschły i zimny.
Dziecko niebawem miało pojawić się na świecie. Podczas rutynowego badania USG na zdjęciu można było zauważyć, ze dziecko… puszcza bańki. Chwilę później okazało się, to co zobaczyli, jest czymś o wiele gorszym. Nikt nie spodziewał się, że prawda będzie aż tak bolesna. Z pozoru zdjęcie dziecka z wydmuchiwaną przez nie z ust olbrzymią bańką wyglądało całkowicie niegroźnie, a nawet zabawnie. Jak dowiedziała się przyszła mama po chwili, sytuacja była tragiczna.
Kobieta po raz pierwszy do lekarza udała się dopiero w 41. tygodniu ciąży. Jak sama przyznaje nie wierzy w medycynę konwencjonalną, a specjalistów nie obdarza zbyt dużym zaufaniem. Kiedy personel medyczny zobaczył badanie USG, nie mógł uwierzyć własnym oczom. Pomimo ogromnego doświadczenia, czegoś podobnego nie widzieli jeszcze nigdy! Ciąża z założenia ma być najpiękniejszym czasem w życiu każdej kobiety. Przyszłe matki starają się odwrócić własną uwagę od dodatkowych kilogramów, opuchniętych stóp czy szalejącej burzy hormonów. Głęboko wierzą w to, że uśmiech dziecka wynagrodzi im wszystkie trudy, z którymi zmuszone były zmagać się przez ostatnie 9 miesięcy. Niekiedy jednak wynik badania USG może odebrać mowę, zarówno lekarzom, jak i szczęśliwej matce.
Ciąża Hanny Lis przez długo była utrzymywana w tajemnicy. Wszystko za sprawą tego, że nie chciała jej zapeszyć. Miała ku temu swoje powody. Kobieta zmagała się z endometriozą. W ostatnim czasie Hanna Lis zdecydowała się na szczerze wyznanie na Instagramie. Jak się okazuje, zarówno jedna, jak i druga ciąża dziennikarki była poważnie zagrożona.
Test ciążowy wykonany przez tego mężczyznę dla żartu uratował mu życie. Nie spodziewał się takiego wyniku, jak to było możliwe? Kiedy dowiedział się, jaka była możliwa przyczyna tego, co zobaczył, natychmiast poszedł do lekarza. Gdyby tego nie zrobił, jego życie mogłoby się przedwcześnie zakończyć. Każdy z nas wpada chyba od czasu do czasu na pomysł, który nie jest specjalnie mądry, ale to tylko nieszkodliwa rozrywka. Ten mężczyzna nie mógł podejrzewać, co się stanie, kiedy w ramach żartu zrobił sobie test ciążowy. Na początku myślał, że to tylko pomyłka, ale Internauci podpowiedzieli mu, że może być to oznaką większego problemu. Tak też było.
Poród to bułka z masłem? Nic bardziej mylnego. Wiele kobiet może potwierdzić, że to ogromnie ciężka praca. W tej ciężkiej chwili każda mama powinna być wspierana słowem, a także czynem. Przy porodzie tej kobiety, położna posunęła się o krok za daleko! Każda mama, przez cały okres 9 miesięcy, przygotowuje się do przyjścia na świat swojego dzidziusia. Podczas tego czasu, kobiety przygotowują się na ten moment, a zarazem oswajają się z faktem, że już niedługo czekają je ciężkie chwile. Wiele z nich oczekuje od swoich bliskich, a także personelu szpitala w tym ważnym dniu ciepłych słów i wszelkiej pomocy. Ta kobieta do dziś, nie może uwierzyć, co wydarzyło się podczas jej porodu.
Poród zawsze jest przeżyciem, na które matka wyczekuje z jednej strony z ogromną niecierpliwością, ale z drugiej — niepokojem. Nawet kiedy przed nami jest wizja tego, że dziecko przyjdzie na świat w bezpiecznym, czystym szpitalu, możemy się denerwować. Trudno wyobrazić sobie, co czuła ta młoda matka, rodząc na uboczu autostrady. Wydaje się, że to scena wyjęta z filmu. Każdy z nas przynajmniej raz widział ją w jakiejś amerykańskiej produkcji — spanikowany kierowca gnający do szpitala, krzycząca matka na tylnym siedzeniu. A jednak to zdarzyło się naprawdę. W poniedziałek poród został odebrany na autostradzie A4, w pobliżu Mysłowic.
Ciąża bliźniacza, a przynajmniej na to wskazuje zdjęcie opublikowane przez polską gwiazdę. Przyszła mama wspaniałą nowiną podzieliła się z obserwatorami na swoim Instagramie. Sposób, w jaki przekazała cudowną informację, chwyta za serce. Internauci nie mogli wyjść z podziwu, a ich reakcja jest jak najbardziej zrozumiała! W polskim show-biznesie trwa prawdziwy babyboom. W ciągu ostatnich kilku tygodni sporo gwiazd ogłosiło, że niebawem ich rodzina się powiększy. O tej ciąży w sieci było już głośno jakiś czas temu. Tym razem przyszła mama postanowiła podzielić się kolejną nieoczekiwaną nowiną.
Niechciana ciąża mogła zniszczyć karierę Moniki. Na początku chciała urodzić, ale uznała, że dziecko będzie dla niej zbyt dużym kłopotem. Kwestie finansowe nie są dla niej przeszkodą, dlatego niebawem przejdzie zabieg, o którym nikomu nie powie. Jestem w 4 miesiącu. Cieszyłam się, ale ostatecznie postanowiłam usunąć – napisała. Monika jest przekonana, że niechciana ciąża zrujnowałaby jej życie zawodowe. Pracuje w branży farmaceutycznej, często podróżuje. Nie chce robić tak długiej przerwy, bo wie, że na jej miejsce jest wielu chętnych. W ciągu kilku lat udało jej się dostać kierownicze stanowisko z dobrymi zarobkami. Nie chce ryzykować.
Nastolatka urodziła swoje dziecko w głośnym klubie. Akcja porodowa zaczęła się nad ranem, na samym środku parkietu. Kiedy najwytrwalsi imprezowicze już opuszczali miejsce zabawy, do menedżerki klubu dotarła pilna wiadomość. Kobieta zastała ochroniarzy tuż nad rodzącą dziewczyną! Później sama 19-latka została zaskoczona przez właściciela lokalu. Nastolatka bawiąca się w jednym z klubów we francuskiej Tuluzie z pewnością nie spodziewała się takiego zakończenia swojego nocnego wyjścia. O 5.30 pracownicy lokalu podnieśli alarm, bo dziewczyna w zaawansowanej ciąży zaczęła rodzić wśród gości. Okazało się, że nie ma czasu na transport do szpitala.
Mama podczas badania USG nie mogła uwierzyć w jego wynik. Na monitorze zobaczyła coś, co całkowicie ją zaskoczyło. Jej dziecko zachowywało się w sposób, który wprowadził kobietę w zakłopotanie, określiła je jako „koszmarne”. Nie przesadziła? Maleństwu udaje się co jakiś czas zaskoczyć wszystkich. — Każdy skan, który miałam robiony, trzeba było powtórzyć, ponieważ ta mała diwa odmawia współpracy — napisała mama na swoim Twitterze. Patrząc na zdjęcie, nie mamy wątpliwości, to będzie niezwykła osoba.
Ciąża Katarzyny Glinki to temat, który od razu wywołał szum w mediach. Ostatnio wśród polskich gwiazd jest coraz więcej nowych, szczęśliwych rodziców, toteż fani wyczuleni są na wszelkie najdrobniejsze nawet sygnały. I chociaż fani cieszą się się ze szczęścia aktorki, to czują się też zaniepokojeni. Czy to oznacza, że aktorka weźmie przerwę od Barw Szczęścia? Znamy odpowiedź! Ostatnio w naszym show-biznesie coraz więcej znanych i lubianych decyduje się na powiększenie rodziny. Powoli wyzwaniem staje się nadążenie za wszystkimi wydarzeniami w życiach gwiazd. O ciążach partnerek poinformowali Borys Szyc i Robert Lewandowski, niedawno urodziły Joanna Krupa i Agnieszka Kaczorowska, słyszy się pogłoski, że w ciąży jest i Magdalena Różyczka, a teraz jeszcze ciąża Katarzyny Glinki.
Badanie USG było najbardziej nieoczekiwaną rzeczą w jej życiu. Straciła męża, a właśnie dowiedziała się, że urodzi dziecko, to dało jej siłę, by przetrwać ten bolesny czas. Pół roku po badaniu lekarze odkryli kolejną rzecz… Kobieta straciła męża w tragicznym wypadku. Chociaż wszystko wskazywało na to, że się załamie, jedna rzecz trzymała ją przy życiu. Niedługo po jego śmierci dowiedziała się, że jest w ciąży. Niestety, lekarze pół roku później odkryli kolejną rzecz.
Test ciążowy wykonany przez kobietę jednoznacznie wykluczał ciążę. Jednak nieustannie towarzyszące jej objawy jak ból brzucha czy mdłości, wskazywały na coś zupełnie innego. Wizyty u specjalistów za każdym razem okazywały się jedynie stratą czasu. Dopiero gdy wykonała, aż 7 testów lekarze zainterweniowali. Prawda była wstrząsająca. Ciąża jest specyficznym czasem w życiu kobiety, kiedy to w jej ciele zachodzą burzliwe zmiany. W początkowym okresie ciężarnym towarzyszą subiektywne objawy, które mogą zostać przypisane wielu innym schorzeniom. Płeć piękna przekonana jest, że istnieje coś takiego, jak matczyna intuicja. Pewna kobieta, która myślała, że jest w ciąży, po wykonaniu kolejnego testu poznała szokującą prawdę.
Rodzice nowo narodzonego dziecka byli w szoku. Trzymali w ramionach martwe dziecko, którego tak długo wyczekiwali. Jak wielka jest siła miłości i jak może zdziałać cuda, pięknie widać w ich historii. Wydarzył się prawdziwy cud! Kate i David Ogg mieli zostać rodzicami bliźniąt. Nie spodziewali się jednak tego, że do porodu dojdzie kilka tygodni wcześniej. Pierwsza na świecie pojawiła się córka. Jak stwierdzili lekarze, była silna i zdrowa. Jednak drugie dziecko po narodzeniu nie oddychało. Badanie potwierdziło przypuszczenia personelu medycznego – nowo narodzony chłopczyk nie żył. Świeżo upieczeni rodzice, choć przeżywali koszmar, nie chcieli pogodzić się z werdyktem lekarzy.
Dziecko Ewy Farnej ma tylko pięć miesięcy, ale jego rodzice już planują kolejne pociechy. Wokalistka w wywiadzie opowiedziała o swoich planach i kolejnej ciąży. Ile dzieci planuje polsko-czeska piosenkarka? Możecie się nieźle zdziwić. Ewa Farna zdaje się spełniać w roli matki. Dziecko nie przeszkadza jej w wypełnianiu obowiązków zawodowych i piosenkarka bardzo szybko powróciła do koncertowania. Teraz okazuje się, że Ewa Farna już rozważa dalsze powiększenie rodziny.