Oświadczyny Bartłomieja Misiewicza okazały się zaskoczeniem. Były rzecznik MON niedawno zakończył związek ze starszą o siebie o 6 lat sportsmenką. Kobieta wspierała go, kiedy ten przebywał w areszcie. Dwa miesiące po jego opuszczeniu polityk oświadczył się innej, młodszej od siebie kobiecie. Pod koniec ubiegłego roku sielanka Bartłomieja Misiewicza została przerwana. Był młody, wpływowy, zarabiał ponad 50 tysięcy miesięcznie, a u boku miał ukochaną kobietę. Wszystko rozpadło się w drobny pył, kiedy były polityk został aresztowany. Historia była jak z bajki, jego wybranka cierpliwie czekała na ukochanego, aż ten wyjdzie z aresztu i razem będą mogli wieść spokojne i dostatnie życie. Jednak były rzecznik MON miał inne plany.
Aleksandra Kwaśniewska już w wieku 8 lat świetnie czuła się przed kamerami, właśnie wtedy udzieliła swojego pierwszego wywiadu. Została zapytana o terminy polityczne, a jej odpowiedzi były naprawdę urocze, zwłaszcza to, co powiedziała o Jerzym Urbanie! Aleksandra Kwaśniewska to córka Aleksandra Kwaśniewskiego, byłego prezydenta Polski. Ukończyła psychologię na Uniwersytecie Warszawskim. Dzisiaj jest prezenterką telewizyjną, dziennikarką i redaktorką magazynu Viva. Prowadziła też własne audycje radiowe. Wszystko wskazuje na to, że już od najmłodszych lat świetnie odnajdywała się w wypowiedziach publicznych.
Maria Kaczyńska: wykształcenie byłej Pierwszej Damy wzbudzało podziw u każdego, kto się o nim dowiadywał. Mimo że marzyła o studiach filologicznych, ostatecznie zdecydowała się na inny, bardzo ambitny kierunek. To absolwentka znanej i szanowanej uczelni. Sprawnie posługiwała się aż 4 językami! Miała szansę na spektakularną karierę naukową. Dlaczego ją przerwała? Nawet osoby, które nie zgadzały się z polityką Lecha Kaczyńskiego, wspominają jego żonę z szacunkiem i podziwem. Starannie wykonywała obowiązki Pierwszej Damy, godnie wypełniając swoją rolę zarówno w kraju, jak i za granicą. Nie bała się głośno wyrażać własnych opinii, nawet jeśli spotykała ją za to ostra krytyka. Maria Kaczyńska: wykształcenie otwierało przed nią szerokie perspektywy. Mogła zrobić spektakularną karierę naukową, podróżować po świecie, a nawet zająć stanowisko na jednej z zagranicznych uczelni! Zdecydowała się jednak zrezygnować z prestiżowej posady na rzecz… no właśnie, czego? Niewiele Polaków zdaje sobie sprawę, jak gruntownie była wyedukowana.
Krystyna Pawłowicz zapowiedziała już odejście z polityki, jednak nie oznacza to, że pozwoli nam zatęsknić za swoimi mocnymi i nierzadko kontrowersyjnymi wypowiedziami (głównie publikowanymi na Twitterze). W obliczu wydarzeń z Białegostoku posłanka postanowiła odpowiedzieć Robertowi Biedroniowi i stwierdziła, że Polska jest krajem ludzi hetero. Krystyna Pawłowicz jest kolejną osobą, która zabrała głos w sprawie niedawnych wydarzeń z Białegostoku, związanych z pierwszą Paradą Równości w tym mieście. Wielu znanych obywateli naszego kraju wypowiedziało się, ostro krytykując homofobiczne zachowania uczestników kontrmanifestacji. Krystyna Pawłowicz także skomentowała sytuację.
Krystyna Pawłowicz dotrzymuje słowa danego w ubiegłym roku i odchodzi z polityki! Opozycja nie mogła uwierzyć, a posłanka podaje dokładny termin. Na Twitterze napisała wzruszające słowa skierowane do prezesa Kaczyńskiego. Nie żal jej kończyć polityczną karierę? Krystyna Pawłowicz odchodzi z polityki, to już pewne. W grudniu poinformowała, że z końcem obecnej kadencji sejmu skończy się jej przygoda z polityką. Mówiła wtedy, że nadszedł czas na młodych. Wiele osób jednak nie wierzyło w zapewnienia posłanki. Minęło kilka miesięcy, a Krystyna Pawłowicz wróciła do tematu. Rzesza jej fanów nie może w to uwierzyć.
Biedroń ujawnił, że pierwszym gejem Rzeczpospolitej jest „ten głaszczący koty”. Według prezydenta Słupska „miłośnik kotów” jest hipokrytą, ponieważ jako „lider prawicy” publicznie działa przeciwko gejom. Stwierdził również, że „wie to jako gej”, sugerując, iż ma pewne wyczucie w tej materii.Sugestia poczyniona przez Biedronia nie jest niczym nowym. Niejednokrotnie już pojawiały się hipotezy o potencjalnym homoseksualizmie Jarosława Kaczyńskiego. Tym razem jednak można podejrzewać, że opinia „doświadczonego” w tym temacie Biedronia nie jest rzucona na wiatr.Robert Biedroń szokuje. Prezydent Słupska oficjalnie stwierdził, że „polityk głaszczący koty” jest gejem. To rozpętuje burzę roku, a w komentarzach już jest piekielnie gorąco.ZOBACZ TAKŻE: Kaczyński pogrążony! Ujawniono jego nieznane zdjęcie z Kiszczakiem