Nogi tej kobiety omal nie doprowadziły jej do samobójstwa. Nie potrafiła pogodzić się z tym, jak wyglądały. Kompleksy na punkcie wyglądu mogą doprowadzić nas do naprawdę złego stanu psychicznego. Społeczeństwo z jednej strony wymaga od nas, żebyśmy byli absolutnie odporni na komentarze i poglądy innych osób, a z drugiej — idealnego wyglądu. Szczególnie kobiety bardzo często padają ofiarą tego systemu. Po nich spodziewa się, że będą dopasowywać się do wszelkich norm. Często niestety kończy się to tragicznie — zaburzenia odżywiania, czasami nawet samobójstwa. Tę kobietę tak bardzo męczyło to, jak wyglądają jej nogi, że omal nie doszło do tragedii.
Córka ciężko chorej staruszki została poinformowana przez sąsiadów, że jej matce może dziać się krzywda. Jednak ponieważ mama nie była na ten temat nic w stanie powiedzieć, a ona nie miała innych dowodów, nie poruszyła tego tematu z opiekunką kobiety. W jej salonie zamontowała natomiast ukrytą kamerę. Nie mogła uwierzyć w to, co zobaczyła na nagraniu. Niestety, przypadki przemocy wobec osób starszych i chorych zdarzają się przerażająco często. Ich opieką niejednokrotnie zajmują się ludzie, którzy zamiast przejmować się najlepszym interesem swoich podopiecznych, są okrutni i traktują ich w nieludzki sposób. Szczególnie osoby chorujące na Alzheimera są narażone na takie traktowanie. Całe szczęście, że córka tej kobiety zareagowała.
Nowotwór potrafi pokrzyżować wiele planów i złamać niejedną karierę. Na szczęście gwiazda TVN wygrała walkę z chorobą i po długiej nieobecności wróciła do zdrowia i show-biznesu. Aktorka opowiedziała o swojej walce z nowotworem. Monika Krzywkowska jest znaną aktorką, zarówno filmową, serialową, jak i teatralną. Gwiazda na kilka lat zniknęła ze scen i planów. Wszystko przez złośliwy nowotwór, o walce, z którym opowiedziała niedawno, goszcząc w programie Dzień Dobry TVN.
Mama nigdy nie powinna oglądać śmierci swojego dziecka. Niestety, życie nie zawsze wygląda w taki sposób, w jaki wyobrażamy sobie, że powinno. Wiele rodzin przechodzi przez tak tragiczne wydarzenia i często poszukuje sposobu na to, by w jakiś sposób poradzić z tą niemożliwą do zaakceptowania stratą. Ta kobieta odnalazła ten sposób dzięki jednemu zdjęciu. Strata dziecka wiąże się z niewyobrażalnym bólem dla rodziców. Osoby przeżywające taką tragedię, poszukują czegoś, co byłoby dla nich zaczepieniem, starają się znaleźć jakieś wyjaśnienie, jakiś głębszy sens w tym, co ich dotyka. Wiele ludzi w tak strasznej sytuacji naturalnie zwraca się w stronę wiary, która czasami pozwala odnaleźć właśnie ten sens.
Poród tej kobiety miał dla niej katastrofalne skutki. Niedługo po cesarskim cięciu jej brzuch zrobił się siny, a zapach był nie do zniesienia. Lekarze zlekceważyli jej objawy. Kobieta mogła umrzeć! Mieszkanka Wielkiej Brytanii, Claire Gurney, nie mogła w pełni cieszyć się narodzinami swojego dziecka, z powodu komplikacji, będących wynikiem najprawdopodobniej cesarskim cięciem. Kobieta mogła umrzeć, jej brzuch zrobił się twardy, cały zsiniał i pachniał jak martwe ciało!
Rak to choroba, której obawia się chyba każdy z nas. Wiele z nas straciło z jego powodu bliskie nam osoby. Dlatego tak ważne jest regularne badanie się. Niestety, czasami nawet wizyta u lekarza nie zagwarantuje nam odpowiednio wczesnego wykrycia tej choroby. Tak było właśnie w przypadku tej dziewczyny, której życie uratował tylko upór jej ojca. Wiele słyszy się i mówi o badaniach, które pozwolą odpowiednio wcześniej wykryć rozwój komórek nowotworowych. Jednak dużo osób wypiera świadomość, że ta choroba może dotknąć również ich. Wolimy często żyć w nieświadomości, niż musieć zmagać się z przerażającą diagnozą. Musimy jednak mieć świadomość, że raka możemy leczyć. Lepiej uzyskać diagnozę we wczesnych stadiach — wtedy będziemy mieć szansę na powrót do zdrowia.
Choroba jednego z najbardziej lubianych polskich aktorów wstrząsnęła nie tylko rodziną, ale również przyjaciółmi i oddanymi fanami. Mężczyzna po niedawnym wylewie krwi do mózgu w końcu wrócił do zdrowia. Niedocenione okazało się wsparcie żony, która czuwała przy nim w tych trudnych chwilach. Krzysztof Globisz stracił przytomność w studiu radiowej Dwójki. Aktor niezwłocznie przewieziony został do jednego z warszawskich szpitali. Na miejscu okazało się, że zasłabnięcie było spowodowane wylewem. Jego żona, Agnieszka natychmiast przyjechała z Krakowa do Warszawy, by być przy swoim mężu. Okazała się jego aniołem stróżem.
Kobieta nie była w stanie znieść swojego wyglądu. Nienawidziła swojego odbicia w lustrze tak bardzo, że była gotowa się zabić. Po wielu latach zmagania się z myślami samobójczymi odkryła, że cierpi na pewną chorobę. W życiu każdego człowieka czasem przychodzi taki moment, że patrząc w lustro, nie jest zadowolony ze swojego odbicia. Często nie podoba nam się to, jak wyglądamy, ale zdarzają się ludzie, którzy swojego wyglądu nienawidzą tak bardzo, że nie chcą dalej żyć. Tak było w przypadku tej kobiety.
Top Model otworzył jej drogę do kariery. Dobrowolne odejście z programu jednego z uczestników zawsze wzbudza kontrowersje. Nikola Furman zdradza, dlaczego odeszła z Top Model. Jaki faktycznie był powód jej rezygnacji? Wiemy, że wcale nie chodzi o ciążę! Program Top Model polega na rywalizacji osób, dążących do profesjonalnej pracy w modelingu. W każdym odcinku odpada jeden z uczestników, co z reguły wiąże się z łamiącymi serce scenami rozpaczy. Nieczęsto zdarza się, że uczestnik dobrowolnie decyduje się na opuszczenie Domu Modeli i Modelek. Jedna z młodszych początkujących modelek, 16-letnia Nikola Furman z własnej woli postanowiła odejść z programu. Co było przyczyną podjęcia tej decyzji?
Kobieta od wielu miesięcy planowała przedślubną sesję ze swoim narzeczonym. Jednak okazało się, pojawiła się dużo ważniejsza potrzeba. Fotografka poczuła się zaszczycona, że to właśnie jej powierza się zadanie stworzenia dla tej rodziny wspomnień na lata. Chyba tylko ktoś z sercem z kamienia byłby w stanie powstrzymać łzy, oglądając te wzruszające zdjęcia córki ze śmiertelnie chorym tatą. Tę historię jako pierwsza opisała, oczywiście za zgodą swoich klientów, fotografka odpowiedzialna za sesję zdjęciową. Kobieta sama była niezwykle wzruszona i zaszczycona, gdy powierzono jej to ważne zadanie. — Wiedziała, że ojciec nie poprowadzi jej do ołtarza, ani nie zatańczy na jej weselu. Dlatego porzuciła zdjęcia narzeczeńskie i postanowiła uwiecznić ten moment z ojcem w ogródku, na którym bawiła się w dzieciństwie — napisała fotografka na Facebooku.
Aktorka znana z największych filmowych hitów od lat zmaga się ze stwardnieniem rozsianym. Nieuleczalna choroba sprawia, że aktorka jest w coraz gorszym stanie – mimo to gwiazda Legalnej blondynki oraz Szkoły uwodzenia się nie poddaje. Miliony Polaków podziwiało jej urodę i talent aktorski w filmach, które emitowały takie stacje jak TVP, TVN czy Polsat. Niestety, Selma Blair obecnie zmaga się z ciężką chorobą. Zeszłe lato było dla niej wyjątkowo ciężkie. Aktorka przeszła przeszczep szpiku kostnego oraz chemioterapię. Właśnie wtedy zgoliła w obecności swojego syna głowę, co udokumentowała na Instagramie. Teraz okazało się, że gwiazda czuje się coraz gorzej.
Choroba skóry, z którą zmaga się nasza bohaterka, doprowadziła do ogromnych zmian w jej wyglądzie. Kobieta stała się obiektem drwin i szykanujących komentarzy. Społeczeństwo nie potrafi zrozumieć, dlaczego w dalszym ciągu publikuje swoje zdjęcia w sieci. Ich zdaniem to odrażające. W dzisiejszych czasach wygląd stawiany jest na piedestale. Ludzie oceniają innych głównie przez jego pryzmat. Inność jest całkowicie nieakceptowana. Kobieta, o której chcemy wam dziś opowiedzieć, postanowiła wyjść temu naprzeciw. Pomimo ciężkiej choroby nie zamierza wstydzić się tego, jak wygląda.
Chłopak był zszokowany, kiedy dowiedział się, że jego dziewczyna ukrywała przed nim tę tajemnicę przez sześć miesięcy, podczas których byli razem. Sam nigdy by się nie domyślił. Na całe szczęście mężczyzna nie miał problemu, żeby zaakceptować ten sekret ukochanej. Kobieta podzieliła się nim przed całym światem, ma nadzieję, że innych to ośmieli. Większość młodych kobiet ma kompleksy na punkcie swojego wyglądu. Społeczeństwo stawia przed nami zadania, których wykonanie jest często niemożliwe. Wady niektórych są bardziej możliwe do zamaskowania, innych — mniej. Niektórzy z nas cierpią na choroby, które zmieniają nasz wygląd, a których nie jesteśmy w stanie łatwo zamaskować. Taki właśnie był problem tej kobiety.
Zosia, nasza mała bohaterka, zmaga się z nieuleczalną chorobą. Pomimo tego, że ma dopiero 2-latka już teraz spotyka się negatywnymi spojrzeniami i szykanującymi komentarzami ze strony społeczeństwa. Dla rodziców dziewczynka jest całym światem i zrobią wszystko, aby jej pomóc. Jednak ludzie sprawiają, że ich serce pęka na pół. W XXI wygląd jest jedną z najczęściej komentowanych rzeczy przez społeczeństwo. Kiedy ktoś wizualnie odbiega od reszty, wówczas bez wątpienia owiany zostanie właściwą wiązanką krzywdzących słów. Całe szczęście, niektórzy są jeszcze zbyt mali by zrozumieć, o co właściwie chodzi.
Dziecko powinno być w oczach swoich rodziców idealne. Powinni umieć kochać je bezwarunkowo i czuć wewnętrzny sprzeciw przed porzuceniem go. Niestety nie zawsze rzeczywistość jest taka, jak być powinna. Czasami zdarzają się przypadki takie jak ten Roberta. Obecnie 47-letni Australijczyk urodził się, wyglądając w taki sposób, że jego własna matka w pierwszym odruchu postanowiła porzucić go w szpitalu. To jak wyglądał Robert Hoge jako dziecko, może przerazić. Mężczyzna urodził się z guzem wielkości zaciśniętej pięści na środku twarzy. W latach 70. badania prenatalne nie były wystarczająco rozwinięte, by móc ostrzec jego matkę, w jakim stanie jest jej dziecko. Nic dziwnego, że kobieta była w szoku, kiedy zobaczyła swoje dziecko.
Choroba syna zmusiła Ewę Gorzelak do rezygnacji z kariery aktorskiej. Była gwiazdą Na Wspólnej i mogła liczyć na wiele propozycji. Widzowie ją uwielbiali i nie wiedzieli, co się z nią dzieje. Czym się dziś zajmuje? Poświęciła się ważnej sprawie. Ewa Gorzelak przeżyła piekło, gdy dowiedziała się, jak straszliwa choroba dotknęła jej malutkiego syna. Przez prawie dwa lata niemal mieszkała z nim w szpitalu i walczyła o jego życie. Trudna i bolesna historia na zawsze zmieniła jej życie i wpłynęła na wiele decyzji.
Dziecko nie żyje wskutek zatrucia mięsem. Chłopiec cierpiał przez 8 lat po zjedzeniu skażonego mięsa z popularnej sieci supermarketów. Po wielu latach cierpień zmarł. Ruszył proces sądowy, jednak nikt nie chce przyznać się do winy. Mięso wołowe, jakie często kupujemy w super marketach, może okazać się dla nas śmiertelnie niebezpieczne. Ponad 8 lat temu dziecko z Francji zjadło mięso z burgera, w wyniku czego chłopiec został sparaliżowany. Po ośmiu latach życia w męczarniach zmarł. Kto jest winien jego śmierci?
Kobieta, która usłyszała nieprzychylne komentarze na temat swojej wagi, bardzo przeżyła całe zajście. Mimo to nie pozostała obojętna wobec postawy szyderców. Postanowiła nagłośnić całą sprawę, zamieszczając na portalu społecznościowym bardzo emocjonalny wpis. Dziewczyna przyznała się do zaburzeń odżywiania. Co się wydarzyło? Z problemem akceptacji własnego ciała mierzy się wiele młodych osób. Presja ze strony środowiska i mediów zdecydowanie nie ułatwia tego zadania. Choć idea body positive szerzona jest na całym świecie, wiele osób wciąż zapomina o tym, jak bolesne mogą być docinki skierowane do osób z nadwagą… Przykre zdarzenie Eva postanowiła opisać całe zajście na Twitterze. Kobieta wyznała, że idąc ulicą, usłyszała dźwięki, które były skierowane w jej stronę. Okazało się, że za całym zajściem stała grupa nastolatków, która na widok dziewczyny zaczęła wydawać z siebie świńskie odgłosy: — Chciałabym podziękować nastolatkom, którzy myśleli, że są zabawni, kiedy na mój widok zaczęli wydobywać z siebie świńskie odgłosy (…) Kiedy usłyszałam wasz kwik, moje serce zaczęło kołatać i robiłam wszystko, żeby powstrzymać łzy — pisała kobieta — Autodestrukcyjne myśli znowu zaatakowały mój umysł. Poczułam się jak bezwartościowy kawałek g***.
Małżeństwo jak z bajki: poznali się, pracując w kuchni w ośrodku dla osób niepełnosprawnych, gdzie szybko połączyło ich uczucie. Po kilku miesiącach byli już zaręczeni. Następne ponad 20 lata ich związku były sielanką – do czasu. Smutna historia pierwszego w Wielkiej Brytanii małżeństwa z zespołem Downa. Maryanne and Tommy poznali się w 1990 roku i od razu przypadli sobie do gustu. Przez lata byli razem szczęśliwi, niestety ich wspólne życie jest zagrożone. Tommy niedawno obchodził 60. urodziny i jego zdrowie zaczyna się pogarszać. Mężczyzna od kilku lat cierpi z powodu demencji, co oznacza, że niedługo nie będzie mógł mieszkać wraz z żoną.
Ginekolog nie stwierdził bardzo zaawansowanej ciąży, mimo że pacjentka leczyła się u niego do 25. tygodnia. Alicja Lehmann przeprowadziła dla Gazety Wyborczej wywiad z Beatą, której córeczka urodziła się z niepełnosprawnością z powodu niedopatrzeń lekarza, który próbował zamieść sprawę pod dywan. Sara, chociaż ma dopiero 10 miesięcy przeszła już w życiu trzy poważne operacje. Przyznano jej grupę inwalidzką. Dziewczynka musi być pod stałą operacją lekarzy. Jej mama zupełnie nie spodziewała się tego, że może być w ciąży. Ginekolog stwierdził, że przechodzi już menopauzę. Leczył ją na obecność błony śluzowej macicy poza jamą macicy. Mimo tego, że regularnie ją badał, nie wykrył ciąży.
Lekarz poinformował ją, że zabieg, któremu poddawała się ta kobieta, przebiegł pomyślnie. Była zrozpaczona, że jej dziecko odeszło, ale czuła też ulgę, że już nie cierpi. Jednak po jakimś czasie poczuła, jak jej dziecko się rusza. Nikt jej nie słuchał. Urodziła płaczącego chłopca. Brytyjka Sofia Khan cieszyła się na przyjście na świat swojego drugiego synka. Niestety, jej i jej mężowi nie dane było się nim nacieszyć. Kiedy kobieta była w 20. tygodniu ciąży, lekarze poinformowali ich, że chłopiec cierpi na rozszczep kręgosłupa. Na początku Sofia i Shakeel mieli nadzieję, że chłopca uda się zoperować. Jednak lekarz powiedział, że dziecko nie ma szans na przeżycie.
Córka tej kobiety nie miała szansy na przeżycie choćby tygodnia. Pomimo tego, Krysta zdecydowała się donosić ciążę i urodzić, żeby pomóc innym śmiertelnie chorym dzieciom. Doktor kobiety powiedział jej, że nie spotkał takiej osoby, jak ona przez całą dekadę prowadzenia ciąży. Mało kto jest gotowy na takie poświęcenie. 23-letnia Krysta i jej 26-letni partner Derek zostali po raz kolejny dotknięci przez życie ogromną tragedią, a pomimo tego znaleźli w sobie niezmierzone pokłady dobra. Ci ludzie, dowiedziawszy się, że ich nierodzone dziecko jest krytycznie chore i nie ma szansy na przeżycie, postanowili zrobić co w ich mocy, by ocalić od tego losu inne dzieci.
Nowotwór zaatakował 34-letnią kobietę. Wiedziała, że czeka ją chemioterapia, po której straci włosy. Nie chciała jednak czekać, aż same zaczną wypadać garściami. Zdecydowała, że pozbędzie się ich jeszcze przed leczeniem. Nowotwór dopada wiele kobiet, które są zmuszone do odbycia chemioterapii i utraty włosów. Pewna kobieta z USA postanowiła wziąć spawy w swoje ręce i, jak sama mówi, uczynić ten moment pięknym. Podczas wyjątkowej sesji fotograficznej widać, jak mąż delikatnie golił jej głowę. Łamiące serca zdjęcia szybko obiegły światowe media.
Mama tej dziewczynki podzieliła się z całym Internetem tym, co robiła pielęgniarka jej córeczki, gdy myślała, że nikt nie patrzy. To naprawdę nieprawdopodobne. Jonathan i Shelby byli szczęśliwymi rodzicami uroczej, dwuletniej córeczki. Niestety ich sielanka skończyła się, gdy mała Sophie trafiła do szpitala. Dziewczynka miała problemy z oddychaniem, więc lekarze zlecali różne badania w kierunku astmy czy alergii. Prawda okazała się dużo gorsza. Któregoś dnia dziewczynce postawiono diagnozę, która kompletnie zmieniła życia jej rodziców. Okazało się, że dziewczynka ma raka.
Choroba, jaka zaatakowała sędzię Annę Marię Wesołowską, była bardzo poważna i mocno odbiła się na sędzinie i jej rodzinie. Ostatni rok był dla niej wyjątkowo trudny. Przeszła operację mózgu i odeszła od niej bardzo bliska osoba. Sędzia Anna Maria Wesołowska opowiedziała o swoich trudnych przejściach w programie Dzień Dobry TVN. Sędzia Anna Maria Wesołowska znana jest nam jako osobowość telewizyjna, jednak ostatnimi laty żyła w cieniu polskiego show-biznesu. Teraz wraca i opowiada, co było przyczyną jej długiej nieobecności. Rok temu zaatakowała ją poważna choroba, a to nie wszystko, co złego ją spotkało. Śmierć bliskiej osoby i hejt mocno odbiły się na całej jej rodzinie.
Wiadomość od zmarłej córeczki to więcej, niż ci rodzice spodziewali się dostać od losu. Taylor zmarła w 2014 roku z powodu powikłań po zapaleniu płuc. Opłakujący ją rodzice znaleźli list, który dziewczynka napisała do samej siebie za dziesięć lat. Postanowili nie czekać ani chwili dłużej i poznać ostatnie słowa córeczki, których jeszcze nigdy nie słyszeli. To, co przeczytali, wzruszyło ich do łez. List dziewczynki skierowany jest do niej samej w wieku 22 lat. Nie mogła przewidzieć, że nie uda się jej dożyć tego wieku. Pisze więc do siebie z przyszłości o liceum, studiach i parkach rozrywki. Przypomina też sobie z przyszłości, by trwać w wierze.
Lekarka na swoim Facebooku publikuje wpis o tym, jak zszokowana jest widokiem atletycznie zbudowanych mężczyzn z otyłymi partnerkami. Na nieodpowiedni i seksistowski wydźwięk posta zwróciły uwagę w swoim tekście Wysokie Obcasy. Doktor Agnieszka, zasłaniając się zdrowiem osób otyłych, wyciąga na swoim Facebooku dość pochopne wnioski. I tak się zastanawiam, czy oni tego nie widzą? Czy jest im to obojętne? A może boją się zwrócić im uwagę? zadaje pytania lekarka. Taka beztroska wypowiedź z ust absolwenta medycyny szokuje.
Panna młoda kilka dni po swoim ślubie przeżyła wypadek samochodowy. Niedługo później z przerażeniem uświadomiła sobie, że nie pamięta absolutnie nic z wesela! Jej mąż postanowił zrekompensować jej to w ten niezwykły sposób. To się nazywa prawdziwa miłość! Justice i Jeremy zaledwie kilka dni po swoim ślubie mieli wypadek. Na całe szczęście nikomu nic poważnego się nie stało. A przynajmniej żadnych obrażeń nie stwierdzono zaraz po nim. Panna młoda z mężem mogli kontynuować świętowanie początku reszty ich wspólnego życia. Panna młoda szybko odkryła jednak, że coś jest nie tak.