Lifestyle.Lelum.pl > Plotki i gwiazdy > Pracownicy Anny Lewandowskiej nie chcieli dłużej milczeć. Niepojęte, co właśnie o niej ujawnili
Michał Fitz
Michał Fitz 01.08.2023 22:02

Pracownicy Anny Lewandowskiej nie chcieli dłużej milczeć. Niepojęte, co właśnie o niej ujawnili

Anna Lewandowska
fot. KAPiF; Jak jest Anna Lewandowska?

Kilka dni temu swoją premierę miała książka opowiadająca o tym, jaką Anna Lewandowska jest bizneswoman. Warto zaznaczyć, że jest ona nieautoryzowana przez samą zainteresowaną, więc znalazły się w niej smaczki, które żona piłkarza mogłaby ocenzurować, gdyby mogła. Jaką jest szefową?

Anna Lewandowska stworzyła imperium biznesowe

Wspomniana książka nazywa się “Imperium Lewandowska” i wcale nie jest to tytuł na wyrost, bo przecież żona kapitana reprezentacji Polski skutecznie stworzyła kilka prężnie rozwijających się firm. Działa w branży kosmetycznej, fitness, gastronomicznej oraz medialnej.

W większości książka jest więc niejako pochwałą jej etosu pracy, dzięki któremu udało się zbudować tytułowe imperium. Jak się jednak okazuje, ten może być problematyczny dla jej współpracowników. Lewandowska nie zawsze jest milutką szefową.

"Familiada": "nazwa ptaka, w której występuje "o z kreską?", Niesłychana wpadka, tak odpowiedział uczestnik

Anna Lewandowska dużo wymaga

W książce znajduje się fragment, w którym zostały opisane wymagania Lewandowskiej. Ta, podobnie zresztą jak jej mąż, jest perfekcjonistką. Właśnie dlatego osoby, które pracują przy jej mediach społecznościowych, w zasadzie nie mają marginesu błędu. Wszystko musi być dokładnie tak, jak Anna chce i to w terminie.

Czas bywa zresztą największym problemem jej pracowników. Dowiadujemy się, że Lewandowska często wymaga od nich pracy po ustalonych godzinach, gdy akurat pojawi się taka potrzeba. Ci ciągle powinni być w gotowości na zlecenie, niezależnie od pory doby czy dnia tygodnia.

Anna Lewandowska nie zawsze gryzie się w język

Anna Lewandowska w większości sytuacji jawi się jako osoba stonowana, uprzejma i spokojna. W książce czytamy jednak, że nie zawsze tak jest. Gdy stawką są poważne zlecenia i duże pieniądze, bizneswoman potrafi podnieść ton i rzucić kilka żołnierskich słów.

Czasem potrafi też zjechać swoich pracowników. Osobiście słyszałam, jak puściła wiązankę ludziom od marketingu, grafikom, miała jednak powód, bo zawalili termin. Nie dość, że zrobili za późno, to jeszcze źle

Powiązane
Sławomir, Zenon Martyniuk
Jak dobrze znasz disco polo? 7 na 10 to już świetny wynik