Ogromne rozczarowanie po koncercie Maryli Rodowicz. Przykre, co spotkało artystkę
Maryla Rodowicz w ostatnim czasie nie zwalnia tempa. Ciągle jest aktywna zawodowo, chętnie udziela wywiadów i koncertuje. Jeden z jej najnowszych występów odbył się w Wadowicach, czyli mieście Jana Pawła II. Po koncercie artystkę spotkało ogromne rozczarowanie. Wyjaśniamy, co się stało.
Maryla Rodowicz daje koncert za koncertem
Chociaż Maryla Rodowicz ma już swoje lata, energii i witalności mogłaby jej pozazdrościć niejedna młodsza osoba. Gwiazda w ostatnim czasie ciągle jest w trasie. Rodowicz daje koncert za koncertem, a w ich trakcie porywa publikę.
Koncertowy grafik artystki pęka w szwach nie tylko na obecny rok, lecz już także na kolejny. Wszak kto by nie chciał usłyszeć na żywo jej największych hitów? Na jednym z najnowszych występów, który odbył się w Wadowicach, pojawili się fani praktycznie w każdym wieku. Rodowicz bardzo się cieszy, że do jej piosenek bawią się także młodsi słuchacze. Chętnie robi sobie z nimi zdjęcia.
Afera z zatrzymaniem Buddy. Rodzina wydała oświadczenie Wcale nie TVN. Ujawniono, kto głównie płaci za remonty SzelągowskiejMaryla Rodowicz przeszła niemałą metamorfozę
Maryla Rodowicz przeszła niemałą metamorfozę. Sporo schudła, o czym chętnie rozmawia z dziennikarzami. W jednym z najnowszych wywiadów zdradziła tajemnicą swojej nowej sylwetki.
Staram się o siebie dbać. Schudłam już 20 kilo, ale chciałabym jeszcze troszkę zrzucić, tak z 5, 6 kilo - powiedziała piosenkarka w rozmowie z Faktem.
Następnie Rodowicz wspomniała, że chociaż utrata wagi w tym momencie nie jest tak prosta, jak na początku jej drogi, ma z tego jeszcze większą satysfakcję.
Początki były łatwiejsze, teraz jest ciężej i idzie bardziej opornie. Ale nie zamierzam przesadzać, obserwuję siebie i patrzę na twarz, bo przy odchudzaniu czasami traci na tym buzia i wszystko opada. Więc obiecuję, że tego ciałka zawsze w Maryli trochę będzie - zapewniła gwiazda.
Przykre, co spotkało Marylę Rodowicz po jej własnym koncercie
Maryla Rodowicz zagrała w Wadowicach w sobotę, 12 października. Gwiazda nie ukrywa, że tego dnia tuż po występie miała zamiar złamać zasady swojej diety i skusić się papieską kremówkę. Niestety, ta możliwość została jej odebrana. Ktoś ją uprzedził, kradnąc te pyszności z jej garderoby. Artystka nie kryła żalu. Opublikowała na Facebook'u post, w którym zabrała głos po całym zajściu.
Tak się cieszyłam na papieskie kremówki, ale ktoś mi je podprowadził z garderoby. No ludzie - napisała rozczarowana piosenkarka.