Lifestyle.Lelum.pl > Programy > Nasz nowy dom. "Z czego wy żyjecie?" Katarzyna Dowbor zamilkła po tym, co usłyszała. Nie mogła podjąć innej decyzji
Aleksandra Gadzińska
Aleksandra Gadzińska 19.03.2023 13:01

Nasz nowy dom. "Z czego wy żyjecie?" Katarzyna Dowbor zamilkła po tym, co usłyszała. Nie mogła podjąć innej decyzji

Nasz nowy dom, Katarzyna Dowbor
fot. kadr z programu "Nasz nowy dom"

W jednym z ostatnich odcinków programu "Nasz nowy dom" poznaliśmy losy pani Franciszki i jej 5-letniego wnuka. Katarzyna Dowbor, widząc warunki, w których żyją nie mogła się powstrzymać przed jednym pytaniem: "Z czego wy żyjecie?". Odpowiedź odbiera mowę. 

W kolejnym już odcinku nowego sezonu “Nasz nowy dom” poznaliśmy panią Franciszkę, skromną i w pełni oddaną opiece nad wnukiem Frankiem. Ekipa Katarzyny Dowbor odwiedziła ich w Kruczkach-Wsi. Na miejscu zastali ponury widok. 

"Nasz nowy dom": 5-latek nie mógł dalej mieszkać w takich warunkach

Pani Franciszka jest jedyną opiekunką małego Franka. Kobieta tak naprawdę wychowała chłopa od dnia, w którym przyszedł na świat, a w sądzie wywalczyła nad nim prawną opiekę od własnego syna. W jednym z ostatnich odcinków “Naszego nowego domu” mogliśmy zobaczyć, jak wielką miłością i przywiązaniem darzą siebie wzajemnie. 

Niestety, jako rodzina zastępcza, bohaterka nie była w stanie zapewnić wnukowi odpowiednich i bezpiecznych warunków. W starym domu brakowało kanalizacji i ciepłej wody, instalacje także pozostawiały wiele do życzenia. Przed kamerą przyznała, że boi się o zdrowie i życie 5-latka. 

W dodatku nad obojgiem zawisło widmo rozstania, ponieważ o opiekę złożyła także wniosek druga babcia. 

Na miejscu zjawiła się wreszcie Katarzyna Dowbor. Kiedy poznała losy bohaterów, nie mogła nie zadać jednego pytania. 

Kajra w "Pytaniu na śniadanie" zrównała z ziemią najnowszy hit Sławomira. "Zespół się wstydzi tej piosenki"

Katarzyna Dowbor musiała zadać do pytanie. Odpowiedź odebrała jej mowę

Bohaterka programu “Nasz nowy dom” opisała swoją sytuację, nie pomijając bolesnych szczegółów na temat przeszłości i rodziców Franka. Ze ściśniętym gardłem, na oczach poruszonej gospodyni wyznała, że kocha wnuka całym sercem. 

Obejrzawszy podupadającą chatę, Katarzyna Dowbor musiała zadać to pytanie. 

- Z czego wy żyjecie, pani Franciszko? - zaczęła, po czym wysunęła domysł, że jedną ze szczątkowych kwot jest zapewne 500+, co potwierdziła sama seniorka. 

Okazało się, że babcia i chłopiec utrzymują się ze śmiesznej emerytury 1200 zł, dostają także 780 zł z PCPR.  

Katarzyna Dowbor nie mogła postąpić inaczej. Smutna historia ze szczęśliwym zakończeniem w "Nasz nowy dom"

Po przybijających słowach bohaterki Katarzyna Dowbor nie mogła już dłużej trzymać jej w niepewności. Obok tak dramatycznej sytuacji prowadząca “Naszego nowego domu” nigdy nie przeszłaby obojętnie. Z mocą oświadczyła, że remont zostanie wykonany i zagoniła oboje do pakowania. 

Podczas, gdy pani Franciszka i jej wnuk mogli wypocząć i, jak nigdy, korzystać z życia, na planie pracowali w pocie czoła pracownicy, na czele z Wiesławem Nowobilskim. Kompletnie zmieniono układ pomieszczeń i zamontowano nowe instalacje wodne, grzewcze i elektryczne, dzięki czemu, po powrocie, oczom bohaterów ukazało się odmienione, przytulne domostwo. 

Po raz pierwszy w życiu seniorka dostała własny pokój, a na widok radości, jaką wywołała we Franku ciepła woda lecąca z kranów łzy same napływały do oczu. Po raz kolejny ekipa Katarzyny Dowbor spisała się na medal.

Powiązane
Olgierd Łukaszewicz
Rozpoznasz te gwiazdy PRL po oczach? Numer 4 to wyzwanie dla każdego