Lifestyle.Lelum.pl > Plotki i gwiazdy > "Ja cię zniszczę". Szokujące wyznanie Kariny z "Chłopaków do wzięcia", sprawa może trafić do sądu!
Michał Fitz
Michał Fitz 01.09.2023 18:11

"Ja cię zniszczę". Szokujące wyznanie Kariny z "Chłopaków do wzięcia", sprawa może trafić do sądu!

Chłopaki do wzięcia
fot. youtube.com/KarinaiStefan

Karina i Stefan to niesłychanie zgrane rodzeństwo i bohaterowie programu “Chłopaki do wzięcia”. Takim epitetem można ich było przynajmniej określić zanim w ich życiu pojawiła się niejaka Aldona, która wywróciła życie mężczyzny do góry nogami. Teraz sprawa może mieć finał w sądzie.

"Chłopaki do wzięcia": Stefan odciął się od rodziny przez Aldonę

Aldona momentalnie zawróciła Stefanowi w głowie. Kobieta szybko pokazała, że ma bezkompromisowy temperament, przez który zresztą absolutnie nie mogła dogadać się ani z ukochaną siostrą swojego partnera, ani z nikim innym z jego rodziny. Doszło do tego, że Stefan prawie nie miał z bliskimi kontaktu.

Aldona nie tylko uwiązała bohatera show, ale także w mediach społecznościowych atakowała jego siostrę. Toksyczna atmosfera narastała i z czasem stała się nie do zniesienia nawet dla Stefana, który wreszcie przejrzał na oczy.

Tragiczna informacja, zmarł na rękach jej syna. Widzowie "Sanatorium miłości" ślą kondolencje, seniorka przekazała ponure wieści

"Chłopaki do wzięcia": Stefan miał dosyć

Czarę goryczy przelała udawana ciąża Aldony. Ta zapewniała swojego partnera, że jej nieco zmieniona sylwetka wynika ze stanu błogosławionego, ale nie była w stanie przedstawić mu dowodów, że tak faktycznie jest. Wymigiwała się od zrobienia testów. Stefan wreszcie postawił ją pod ścianą i kobieta przyznała się do kłamstwa.

Bohater “Chłopaków do wzięcia” nie mógł dać jej już po tym kolejnej szansy i natychmiastowo eksmitował ją ze swojego domu. Aldona później wylewała swoją wściekłość w sieci. Nie szczędziła rodzeństwu przykrych słów, a nawet odgrażała się im.

"Chłopaki do wzięcia": Sprawa skończy się w sądzie?

Niedawno Stefan i Karina nagrali wspólny komunikat, przy pomocy którego chcieli zamknąć i podsumować całą sprawę związaną z Aldoną. Mężczyzna przyznał się, że dał się omamić. Jego siostra z kolei stanowczo zwróciła się do Aldony, apelując, by ta zostawiła ich już w spokoju. Zapewniła ją, że jeśli ta nie odpuści, sprawa skończy się w sądzie, choć oczywiście wolałaby tego uniknąć.

"Ja mam wszystkie dowody na ciebie, ja cię zniszczę" – takie coś mi mówiła. Nie będę tego upubliczniać, ale gdyby sprawa doszła tak daleko, to użyję tych materiałów w sądzie. To jest ostateczność, ale jeżeli pójdzie za daleko, to założę sprawę

Powiązane
 Jak dobrze znasz "Świat według Kiepskich"?, fot. kadr z serialu „Świat według Kiepskich”
Jak dobrze znasz "Świat według Kiepskich"? Tylko garstka wie, "co jest, kurde"