Lifestyle.Lelum.pl > Programy > Wparowali do domu Artura Baranowskiego. Jego tata zaskoczył wszystkich! Niebywałe, co robił podczas emisji "1 z 10"
Wiktoria Wihan
Wiktoria Wihan 25.11.2023 15:23

Wparowali do domu Artura Baranowskiego. Jego tata zaskoczył wszystkich! Niebywałe, co robił podczas emisji "1 z 10"

Artur Baranowski, dłoń mężczyzny
Tata Artura Baranowskiego zaskoczył media. Fot. kadr z programu "Jeden z dziesięciu"

Wieść o rekordzie, jaki Artur Baranowski ustanowił w teleturnieju “Jeden z dziesięciu”, rozniosła się po całej Polsce z prędkością światła. Choć odcinek z udziałem młodego ekonomisty ze Śliwnik został wyemitowany na antenie TVP zaledwie kilka dni temu, dziś cała Polska zna nazwisko rekordzisty. Rodzina pana Artura nagle znalazła się w samym środku medialnej wrzawy. Nowe informacje, które przekazał dziennikarzom ojciec geniusza, są zaskakujące.

Sukces Artura Baranowskiego nie schodzi z ust Polaków

Artur Baranowski zaskoczył prowadzącego program “Jeden z dziesięciu”, Tadeusza Sznuka, ale również całą Polskę. W finale 19 odcinka 140. odsłony teleturnieju mężczyzna dał popis swoim niezwykłych umiejętności. Nie tylko udało mu się zachować wszystkie szanse, ale także wziąć na siebie wszystkie pytania i bezbłędnie odpowiedzieć na nie bez cienia wahania. Chyba nikt nie wątpi, że jest to wyczyn godny miana geniusza.

Arturowi Baranowskiemu udało się zdobyć 803 punkty, a co za tym idzie, ustanowić nowy rekord w “Jednym z dziesięciu”. Widzowie, którzy oglądali odcinek z jego udziałem, nie dowierzali własnym oczom. Publiczność nie mogła się doczekać, by zobaczyć, jak pan Artur poradzi sobie w Wielkim Finale. Niestety jemu nie udało się dojechać na czas i w Wielkim Finale teleturnieju zawalczyło jedynie 9 uczestników. W związku z tą sytuacją plotki zaczęły mnożyć się jak szalone.

Artur Baranowski, Śliwniki
Sąsiedzi o TYM nie mieli pojęcia. Pojechali pod dom Artura Baranowskiego i przeżyli szok! "Nie podejrzewałam"
Tyle wygrał Artur Baranowski za swój występ
Tyle wygrał Baranowski za pobicie rekordu. Na widok kwoty ugięły nam się kolana

Artur Baranowski nie dojechał do studia TVP. Internauci węszą spisek

W dniu, w którym miał ukazać się finałowy odcinek 140. edycji “Jednego z dziesięciu”, w mediach niespodziewanie pojawiła się informacja, że zabraknie w nim rekordzisty, Artura Baranowskiego. Według serwisu “Onet” samochód genialnego ekonomisty miał zepsuć się ok. 2 godzin jazdy od studia TVP3 mieszczącego się w Lublinie. Ekipa programu nie mogła pozwolić sobie na oczekiwanie i przystąpiła do nagrywek bez pana Artura. Ten fakt rozwścieczył widzów TVP, którzy jasno dali publicznemu nadawcy do zrozumienia, co o tym wszystkim sądzą.

Nadzieje związane z występem Artura Baranowskiego w finale były ogromne. Trudno się więc dziwić, że gdy okazało się, że nie zawalczy on o tytuł mistrza, internauci zaczęli nie tylko obszernie komentować ten fakt, ale również rozsiewać plotki. Wiele osób nie było w stanie uwierzyć, że zwykły losowy przypadek doprowadził do tej przykrej sytuacji:

A może to tylko wymówka Pana Artura? Może szum medialny, jaki się zrobił wokół niego, nie za bardzo mu odpowiadał. Wszystko jest możliwe.

Podobnych komentarzy, które zaczęły poddawać w wątpliwość szczere intencje pana Artura, pojawiło się w sieci mnóstwo. Ojciec mężczyzny nie mógł pozostać na ten fakt obojętny. W rozmowie z dziennikarzami powiedział, co o tym myśli.

ZOBACZ TEŻ: Sąsiedzi przerażeni stanem rekordzisty z "Jeden z dziesięciu". Przykre, co teraz się z nim dzieje!? Szczegóły mrożą

Tata Artura Baranowskiego zaskoczył media tą informacją

W mediach społecznościowych wszelkie wątki związane z udziałem Artura Baranowskiego w programie “Jeden z dziesięciu” to wciąż gorący temat. Dziennikarze “Faktu” postanowili zapytać ojca mężczyzny, co myśli on o plotkach o jego synu, które zaczęły rozprzestrzeniać się w sieci. Mężczyzna stanowczo je zdementował:

Syn już był w Warszawie, ale samochód odmówił posłuszeństwa i tak się stało, jak stało – powiedział Paweł Baranowski.

Oprócz tego tata rekordzisty “Jednego z dziesięciu” podzielił się z dziennikiem zaskakującą informacją. Zdradził, że w piątek, gdy miliony Polaków zasiadły przed telewizorami, by śledzić zmagania uczestników w Wielkim Finale teleturnieju, w domu rodzinnym Baranowskich tylko żona pana Pawła oglądała odcinek. Mężczyzna oraz jego syn zdecydowali się nie towarzyszyć jej. 

Tata Artura Baranowskiego nie ukrywał, że medialna wrzawa związana z nagła popularnością syna nie jest niczym złym, jednak zdecydowanie przytłoczyła wszystkich domowników:

Skutki udziału syna w teleturnieju są pozytywne, ale emocje cały czas nie opadły – przyznał w wywiadzie z “Faktem”. 

Na koniec dodał, że “życzyliby sobie obecnie spokoju i ma nadzieję, że zainteresowanie jego rodziną szybko ucichnie." 

Źródło: fakt.pl

Powiązane
Pazura, Wiśniewski, Kurdej-Szatan
Ile oni mają dzieci? Te gwiazdy to też rodzice. Zgadniesz, kto ma całą gromadkę?