Lifestyle.Lelum.pl > Plotki i gwiazdy > Przechodzi pojęcie, co usłyszał od kasjerki. Pan Leszek wyszedł z Lidla oburzony
Wiktoria Wihan
Wiktoria Wihan 17.11.2023 12:39

Przechodzi pojęcie, co usłyszał od kasjerki. Pan Leszek wyszedł z Lidla oburzony

lidl, kolejka przy kasie
W Lidlu doszło do skandaliczne sytuacji. Fot. Canva, Wikimedia Commons/TCY

Powszechnie wiadomo, że pracownicy sklepów powinni odnosić się do swoich klientów z szacunkiem i uprzejmością. Niestety nie zawsze się tak dzieje. Pan Leszek podzielił się swoją historią, która spotkała go w Lidlu. Kasjerka potraktowała go wyjątkowo nieprofesjonalnie. Taka sytuacja nigdy nie powinna mieć miejsca.

Pan Leszek opisał swoje doświadczenia po wizycie w Lidlu

W ostatnim czasie w jednym ze sklepów sieci Lidl w Polsce doszło do skandalicznej sytuacji. Swoje przykre doświadczenia opisał na łamach Gazety Wrocławskiej jej czytelnik, pan Leszek. Mężczyzna wraz z synem chorym na autyzm udał się 21 października do sklepu, w którym akurat obowiązywały tzw. ciche godziny, które w znacznym stopniu ułatwiają cierpiącym m.in. na autyzm klientom zrobienie zakupów.

Po zgromadzeniu wszystkich niezbędnych produktów pan Leszek udał się z synem do kasy, przy której ustawiła się już długa kolejka. W związku z tym postanowił skorzystać z kasy pierwszeństwa, przeznaczonej dla osób niepełnosprawnych oraz kobiet w ciąży.

Zobaczyliśmy ogromną kolejkę, a Wiktor zaczął się bardzo niecierpliwić. Wiadomo, jak osoby z tą chorobą reagują na tłum i wiele bodźców. Wolałem uniknąć krzyków i szarpaniny, żebyśmy mogli poczuć się komfortowo. Nie tylko my, ale też inni klienci – tłumaczył mężczyzna Gazecie Wrocławskiej.

Alarm w sklepach Biedronka, Lidl i innych. Popularne produkty usuwane z półek, GIS pilnie reaguje Ile zarabia pracownik Lidla? Co roku zwiększa się jego pensja, kwoty przyprawiają o zawrót głowy

Nie mieści się w głowie, jak pracownica Lidla potraktowała pana Leszka i jego syna

Niestety prośba pana Leszka o skorzystanie z kasy pierwszeństwa została w skandaliczny sposób potraktowana przez obsługę Lidla. Kasjerka odmówiła otwarcia kasy, gdyż według niej “chłopak nie wygląda na chorego”. Sytuacja stała się jeszcze bardziej kuriozalna w momencie, gdy pan Leszek okazał legitymację potwierdzającą niepełnosprawność syna. Nic tym niestety nie wskórał. 

Zapytałem, czy są równi i równiejsi niepełnosprawni? Rozumiem, że musiałby nie mieć nogi, żeby skorzystać z kasy pierwszeństwa? To absurd, a ja poczułem się dyskryminowany. Pani z pogardą rzuciła jeszcze, że jeśli chcemy, to możemy pójść ze sprawą do kierownika. Uniknąłem tego, aby nie tracić czasu – opowiadał ojciec chłopca chorego na autyzm.

ZOBACZ TEŻ: Pokazał ukrytą funkcję w kasie samoobsługowej. Zakupy w Biedronce już nigdy nie będą takie same

Lidl już zareagował na cała sprawę

Historia pana Leszka wywołała w sieci większe poruszenie. Wielu internautów zgadza się, że pracownica, która obsługiwała mężczyznę i jego syna, zachowała się wyjątkowo nieprofesjonalnie, ale przy tym po prostu bardzo nieczule. 

Okazuje się, że na całą sytuację nie pozostał obojętny również sklep, w którym doszło do opisywanej przez pana Leszka sytuacji. Przedstawiciele Lidla zapewniają, że "było to zdarzenie jednostkowe", a cały zespół "został dodatkowo poinformowany na temat poprawnej obsługi klienta, a także potrzeb osób ze spektrum autyzmu".

Projekt bez nazwy - 2023-11-17T121232.462.png
W Lidlu doszło do skandalicznej sytuacji. Fot. Wikimedia Commons

źródło: o2.pl

Tagi: lidl
Powiązane
Cezary Żak
Jak dobrze znasz seriale TVP? Tylko najlepsi poradzą sobie z quizem