Lifestyle.Lelum.pl > Plotki i gwiazdy > Krzysztof Rutkowski gonił za Borysem. Pędził pod sklep. Niepojęte, kto wszedł mu w drogę
Sara  Karmańska
Sara Karmańska 27.10.2023 10:39

Krzysztof Rutkowski gonił za Borysem. Pędził pod sklep. Niepojęte, kto wszedł mu w drogę

Krzysztof Rutkowski prawie zatrzymał Grzegorza Borysa, fot. Facebook/KrzysztofRutkowskiDetektyw, Youtube/Maja Rutkowski
Krzysztof Rutkowski prawie zatrzymał Grzegorza Borysa, fot. Facebook/KrzysztofRutkowskiDetektyw, Youtube/Maja Rutkowski

Grzegorz Borys od tygodnia jest bezustannie poszukiwany przez służby. Policja ma silne przypuszczenia, że mężczyzna ukrywa się w  Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. Równocześnie ostrzega cywilów, że podejrzany może być niebezpieczny i nie należy podejmować prób zatrzymania go na własną rękę. Ponadto policja wystosowała apel, by nie wchodzić do lasu między Karwinami a Chwarznem, aby nie zakłócać poszukiwań. 

Krzysztof Rutkowski dołączył do poszukiwań Grzegorza Borysa

Biuro detektywistyczne Krzysztofa Rutkowskiego 25 października przekazało wiadomość, że dołącza do poszukiwań Grzegorza Borysa podejrzewanego o zamordowanie swojego 6-letniego syna. W mediach społecznościowych pojawił się zaskakująca informacja – detektyw zarzucał w niej, że przystępuje do poszukiwań z powodu nieefektywnych działań policji

W związku z brakiem efektywnego działania ze strony policji i innych służb biorących udział w poszukiwaniach podejrzanego o zabójstwo 6-letniego dziecka, którego ciało zostało odnalezione w mieszkaniu na terenie Gdyni wraz z zabitym psem Grzegorza Borysa.

Tylko u nas: Krzysztof Jackowski już wie, że Grzegorza Borysa nie ma w lesie?! Szokujące, co nam wyjawił

Krzysztof Rutkowski wyruszył do Gdyni

Krzysztof Rutkowski zaoferował także nagrodę w wysokości 50 tysięcy złotych dla osoby, która odnajdzie Grzegorza Borysa – żywego lub martwego. Jego decyzja nie spodobała się wielu osobom, które są zdania, że w ten sposób zachęca ludzi do poszukiwań niebezpiecznego mężczyzny, przez co mogą narazić się na niebezpieczeństwo, a także przeszkadzać policji w prowadzeniu poszukiwań.

Za wskazanie żywego lub martwego nagroda Biura Rutkowski w wysokości 50 000 PLN.

Krzysztof Rutkowski jednak nie tylko zaoferował nagrodę, ale wraz z Mają Rutkowski i swoimi pracownikami udał się na teren poszukiwań.

Krzysztof Rutkowski rzekomo prawie zatrzymał Grzegorza Borsya

Krzysztof Rutkowski wraz ze swoją żoną i pracownikami ich biura detektywistycznego udali się do Gdyni, by tam prowadzić poszukiwania Grzegorza Borysa. Teraz najbardziej znany detektyw w Polsce zarzeka się, że prawie złapał podejrzanego o zamordowanie 6-letniego synka, ale w działaniach przeszkodziła mu… policja. 

Mieliśmy sygnał, że był widziany w jednym sklepie w Gdyni jak robi zakupy. Jechaliśmy tam. Ja i moi ludzie byliśmy w drodze. No i zatrzymała nas policja. Gdyby tego nie zrobili to byśmy go zatrzymali – ujawnił Krzysztof Rutkowski portalowi „Super Express”. 

Źródło: Super Express

Powiązane
Sławomir, Zenon Martyniuk
Jak dobrze znasz disco polo? 7 na 10 to już świetny wynik