Lifestyle.Lelum.pl > Programy > Wycięli scenę z jej udziałem Uczestniczka "Naszego nowego domu" zdradza, co działo się na planie
Magdalena Cichocka
Magdalena Cichocka 15.03.2023 19:37

Wycięli scenę z jej udziałem Uczestniczka "Naszego nowego domu" zdradza, co działo się na planie

Nasz nowy dom
fot. Facebook/"Nasz nowy dom"

“Nasz nowy dom” to format uwielbiany przez widzów, ale i uczestników, którzy dzięki prężnej pracy zaangażowanych osób mogą zamieszkać w lepszych warunkach. Pani Sylwia, która miała przyjemność wystąpić w produkcji, opowiedziała o kulisach powstania programu. 

Oczywistością jest, że część nagranych scen zostaje wycięta i nigdy nie pojawi się w telewizji. Uczestniczka programu postanowiła opowiedzieć, która ze scen z jej udziałem została usunięta.

"Nasz nowy dom" - kulisy programu

“Nasz nowy dom” emitowany jest na stacji Polsat od blisko dekady. Format ten prowadzony jest przez niezastąpioną Katarzynę Dowbor, a cały projekt nie miałby sensu, gdyby nie zaangażowanie architektów i ekipy budowlanej. 

W programie biorą udział rodziny, które często borykają się z licznymi problemami, a przez przeżyte doświadczenia ich sytuacja nie pozwala na wyremontowanie domu. Niekiedy nieruchomości są w skrajnym stanie, jednak dla ekipy programu nie ma rzeczy niemożliwych. Przekonała się o tym m.in. pani Sylwia, która wystąpiła w programie. W rozmowie z Plejadą opowiedziała o kulisach nagrywania produkcji.

Małgorzata Tomaszewska w kiepskim stanie. Potrzebowała pomocy specjalistów

Scena wycięta z "Nasz nowy dom"

Kamery towarzyszą nie tylko ekipie remontowej, która prężnie pracuje nad modernizacją domu, ale również filmuje samych uczestników. Bohaterowie dzielą się z widzami swoją historią, a także nagrywane są ich reakcje i pierwsze wrażenie po wejściu do swojego nowego domu. 

Pani Sylwia, która wzięła udział w “Nasz nowy dom” opowiedziała o kulisach nagrywania programu. Wyjawiła, że kiedy w jej mieszkaniu była ekipa, nieoczekiwanie usłyszała pukanie do drzwi. 

Niewiele myśląc, poszła je otworzyć, by następnie ujrzeć w progu Katarzynę Dowbor. Jak relacjonuje sama pani Sylwia, nie mogła ukryć swojego wzruszenia i popłakała się. Zdarzenie to zarejestrowały kamery, jednak ostatecznie poruszający moment nie trafił do emisji. 

Od rana mieliśmy w domu ekipę. Było bardzo dużo ludzi, a my wciąż nie wiedziałyśmy, czy jesteśmy w programie. To miały być zdjęcia próbne, tak nam mówiono. W pewnym momencie, tak jak to jest zazwyczaj pokazywane w telewizji, ktoś zapukał do drzwi. Okazało się, że to Katarzyna Dowbor. Rozpłakałam się. Ten moment właśnie wycięli. Nie byłam wtedy w stanie nic powiedzieć — wyjawiła uczestniczka w rozmowie z Plejadą.

Wstrząsająca historia pani Sylwii

Pani Sylwia mieszkała w tragicznych warunkach. Nie mogła pozwolić sobie na gruntowny remont, a z pomocą przyszła programowa ekipa. Jak wyznała sam uczestniczka, do jej problemów finansowych przyczynili się niewłaściwy partnerzy, którzy cierpieli na uzależnienie od alkoholu. 

Z pomocą przyszła kobiecie jej kuzynka, która zachęciła ją do wzięcia udziału w show Katarzyny Dowbor. Pani Sylwia wyznała, że jest niesamowicie wdzięczna specjalistom i całemu programowi “Nasz nowy dom”.

-W ogóle nie reaguję na te komentarze. Ucieszyłam się z łazienki przede wszystkim dlatego, że pojawił się w niej sedes. A takie rzeczy, czy komuś się płytki podobają, czy nie, to są dla mnie sprawy kosmetyczne. Ważne, że mamy się gdzie umyć. Nie mogę też za dużo wymagać. Życie nauczyło mnie pokory. Byłabym niewdzięczna, gdybym marudziła czy okazywała niezadowolenie. Tu już bym bardzo zgrzeszyła - zdradziła uczestniczka programu Polsatu.

Źródło: plejada.pl

Powiązane
Olgierd Łukaszewicz
Rozpoznasz te gwiazdy PRL po oczach? Numer 4 to wyzwanie dla każdego