Marta Manowska zalała się łzami. Tak wyglądały zaręczyny Justyny i Tomka z „Rolnik szuka żony”

W świątecznym, a zarazem finałowym odcinku „Rolnik szuka żony” doszło do wzruszających scen. Tomek nagle wparował do pokoju z gigantycznym bukietem, po czym klęknął przed oniemiałą Justyną. Wszystko działo się na oczach prowadzącej, Marta Manowska zalała się łzami.
W Boże Narodzenie fani programu „Rolnik szuka żony” zasiedli przed ekranami, aby śledzić świąteczny, a jednocześnie finałowy odcinek 9. edycji. Jednak tak niezwykłych scen nikt się nie spodziewał. Justyna i Tomek opowiadali Manowskiej o swoich planach, kiedy bohater nagle zniknął z kadru. Kiedy wrócił w oczach obu kobiet stanęły łzy.
„Rolnik szuka żony”: Tomek oświadczył się Justynie. Marta Manowska nie zdołała opanować łez
W ostatniej edycji uwielbianego programu randkowego nie brakowało emocji. Wreszcie, po długich miesiącach wspólnej przygody na ekranie przyszedł czas refleksji i swoistego podsumowania. Wszyscy uczestnicy przyznali, że udział w „Rolnik szuka żony” był dla nich ważną lekcją.
Miejsce Zuzanny u boku Tomasza K. zajęła Katarzyna. Oboje dość jasno zasygnalizowali, że są parą, potwierdzając krążące od jakiegoś czasu plotki. Nie brakowało łez i śmiałych planów na przyszłość, także u innych uczestników. Jednak największą niespodziankę miał dla nas 41-letni rolnik spod Mogilna.
Podczas uroczystego, świątecznego spotkania w Kazimierzu Dolnym Tomasz R. i Justyna z radością opowiadali zachwyconej Marcie Manowskiej o swojej relacji. Promieniejąca szczęściem kandydatka na pytanie prowadzącej o wspólną przyszłość bez wahania odparła, że wraz z partnerem nie wybiegają jeszcze myślami tak daleko.
Mężczyzna skwitował tę kwestię milczącym uśmiechem, by po chwili nagle poderwać się z miejsca. Zdezorientowane kobiety spojrzały na siebie szeroko otwartymi oczami. Nie miały pojęcia, co się za chwilę wydarzy.
Marta Manowska zalała się łzami, kiedy Tomek wkroczył do pokoju z bukietem
Nieoczekiwanie rolnik wparował w kadr, niosąc gigantyczny bukiet róż.
– Justynko, kocham cię bardzo, chciałbym spędzić z tobą resztę życia. A teraz podstawowe pytanie – zaczął, otwierając małą szkatułkę, w której błysnęło oczko pierścionka. – Wyjdziesz za mnie? Zostaniesz moją żoną?
Pierścionek pasował jak ulał. Zszokowana Justyna powiedziała tak! Po policzkach wzruszonej Marty Manowskiej spływały łzy. Dyskretnie ulotniła się z kadru, nie chcąc zakłócać tej wyjątkowej chwili, by za moment wrócić i gorąco wyściskać świeżo zaręczonych. Po chwili w kadrze pojawił się też 9-letni syn uczestniczki i także wpadł oszołomionej szczęściem mamie w ramiona.
– Nie spodziewałaś się, że dzisiaj? – wypytywał Tomasz.
– Nie! Myślałam, że za rok, za dwa! – wyznała ściśniętym ze wzruszenia głosem.
– Za rok! Nie, nie zamierzałem tak długo czekać, bo bardzo cię kocham – powtórzył.
Widzowie ocierali oczy a kompletnie zaskoczona (już nie) kandydatka zastanawiała się, czy to sen, czy piękna rzeczywistość. W komentarzach posypały się gratulacje i życzenia, do których oczywiście dołączamy.







Artykuły polecane przez redakcję Lelum:
- Odetchnij w końcu pełną piersią. Znamy sprawdzone sposoby
- Uporczywy problem zniknie. Wystarczy zrobić jedną rzecz
- Nie przyjmujesz księdza po kolędzie? Biskup ostrzega, wspomniał o sąsiadach takich osób











