Jaruś z „Chłopaków do wzięcia” opowiedział o swojej rodzinie. Od babci usłyszał, co mówiła o dziadku
Jaruś z programu „Chłopaki do wzięcia” po raz pierwszy wspomniał o swoich korzeniach. Te słowa przekazała mu kiedyś babcia. Teraz on postanowił podzielić się krótką, wojenną anegdotką o dziadku.
W ciągu całych lat pobytu na antenie Jarek Mergner nieraz pokazywał nam swoich znajomych i przyjaciół. Nigdy jednak nie był wylewny, jeśli chodzi o rodzinę. Teraz zaskoczył wszystkich krótką historią.
Jaruś z programu „Chłopaki do wzięcia” po raz pierwszy opowiedział o dziadku. „Dostał dwa medale”
Do tej pory na temat bliskich Jarka Mergnera wiedzieliśmy niewiele. Przygotowaniami do ślubu zajęła się jego sąsiadka, pani Ewa. Kilkukrotnie na ekranie mogliśmy zobaczyć także matkę bohatera, Anielę. Nie sposób także nie wspomnieć o żonie byłego „Chłopaka do wzięcia”.
Były uczestnik programu nigdy nie był zbyt wylewny w tej sprawie — na jego kanale pod każdym filmem sypią się pytania o ukochaną, a mimo to w kolejnych nagraniach skrzętnie omija jej temat, jak gdyby jego małżeństwo w ogóle nie istniało. Także kwestia jego dalszych krewnych owiana była tajemnicą.
Teraz jednak Jaruś postanowił zrobić wyjątek. W krótkim filmiku jak zwykle zwrócił się do wszystkich „drogich widzów”, aby opowiedzieć im historię, którą usłyszał od babci. Anegdotka, choć krótka, była jego pierwszym wspomnieniem o tej części rodziny.
– Opowiem wam historię, jak babcia mi mówiła, jak dziadek był na wojnie. Dostał dwa medale, bo był dwa razy ranny: raz w konia, raz w siodło. I to taka, drodzy widzowie, była historia – zakończył.
Nie wiadomo, czy ta opowiastka jest prawdą — z pewnością nie był to szczyt marzeń dla ciekawych pochodzenia i historii bohatera, jednak i tak dowiedzieliśmy się więcej, niż zazwyczaj. Może w przyszłości dowiemy się więcej na temat korzeni Jarka z „Chłopaków do wzięcia”.
Artykuły polecane przez redakcję Lelum: