Lifestyle.Lelum.pl > Plotki i gwiazdy > Gabriel Seweryn mógł jeszcze żyć. Maciej Zarański nie wytrzymał: „Miał bardzo niefajny kaszel”, ale nikt tego nie widział
Sara  Karmańska
Sara Karmańska 12.12.2023 22:18

Gabriel Seweryn mógł jeszcze żyć. Maciej Zarański nie wytrzymał: „Miał bardzo niefajny kaszel”, ale nikt tego nie widział

Gabriel Seweryn w ostatnim czasie był w bardzo złym zdrowiu, fot. YouTube/Goniec, kadr z programu „Królowe życia”
Gabriel Seweryn w ostatnim czasie był w bardzo złym zdrowiu, fot. YouTube/Goniec, kadr z programu „Królowe życia”

Pod koniec listopada mediami wstrząsnęła informacja o śmierci Gabriela Seweryna, projektanta futer, który zasłynął dzięki udziałowi w programie „Królowe życia”. Mężczyzna miał tylko 56 lat. 

Gabriel Seweryn odszedł niespodziewanie

Gabriel Seweryn zmarł 28 listopada w Głogowskim Szpitalu Powiatowym, gdzie udał się z powodu duszności. Osoba bliska celebrycie wezwała wcześniej karetkę, ale jej załoga przerwała badanie i wezwała policję. Wszystko przez to, że osoba zgłaszająca i inne osoby znajdujące się na miejscu interwencji medycznej miały być agresywne wobec medyków, przez co mieli poczuć się zagrożeni. W takiej sytuacji przeprowadzenie badania w asyście policji jest standardową procedurą.

Zachowanie załogi karetki budzi jednak wiele kontrowersji w sieci. Prokuratura bada sprawę po tym, jak wpłynęło do niej zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa

Mimo wdrożonego w szpitalu leczenia, u Gabriela Seweryna doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Mimo wysiłków lekarzy nie udało się już go uratować. Projektant futer został pochowany w dniu 6 grudnia. 

Podała nowe 4 potencjalne przyczyny śmierci Gabriela Seweryna. Wstrząsające, do czego miało dojść, “dziwię się” Czy na pogrzebie Gabriela Seweryna popełniono błąd? Grabarz o niesieniu trumny za antaby

Gabriel Seweryn miał doczekać się biografii?

Gabriel Seweryn kilka lat temu zrezygnował z udziału w programie „Królowe życia” i dramatycznie zmienił swoje życie. Projektant futer rozstał się ze swoim wieloletnim partnerem i znalazł nową miłość u boku Kamila. W ostatnich miesiącach przed śmiercią ogłosił także bankructwo i zamknął swoją pracownię, ale także odnalazł nową pasję w życiu, z którą chciał związać swoją dalszą karierę.

Mimo że już nie występował w telewizji, Gabriel Seweryn nadal cieszył się dużą popularnością, między innymi w mediach społecznościowych. Jak się okazuje, projektant futer miał doczekać się także swojej biografii. Jak donosi portal „Fakt”, jej napisaniem miał zająć się Maciej Zarański.

Książka, którą miałem napisać na przełomie tego i przyszłego roku prawdopodobnie nie powstanie. Miała to być książka biograficzna o świętej pamięci Gabrielu Sewerynie.

ZOBACZ TEŻ: "Jak Gabriel funkcjonował kiedyś, a jak ostatnio". Przyjaciółka Seweryna wreszcie przerwała milczenie. To on doprowadził do tragedii?

Gabriel Seweryn w ostatnim czasie był w bardzo złym zdrowiu

Jak się okazuje, Maciej Zarański poznał Gabriela Seweryna w 2018 roku. Wszystko zaczęło się od tego, że mężczyznę zafascynowała postać projektanta futer, którą poznał za sprawą programu „Królowe życia” i postanowił się z nim spotkać. Początkowo poprosił go o stworzenie oryginalnych wizytówek na skórze lub futrze. Podczas wizyty w jego pracowni poznał także jego ówczesnego partnera Rafała. Gabriel opowiadał mu dużo o sobie, swojej przeszłości, ale także przyszłości i programie „Królowe życia”. Choć potem znajomość się urwała, kilka tygodni przed śmiercią Gabriela ponownie nawiązali kontakt i to właśnie wtedy padła propozycja stworzenia biografii projektanta futer. 

Jak ujawnił Maciej Zarański, w jednej z ich ostatnich rozmów Gabriel bardzo narzekał na stan swojego zdrowia

Gabriel był bardzo wrażliwą osobą z tego co zarejestrowałem i też czasami bardzo emocjonalnie podchodził do tego, co się działo wokół niego, do spraw z nim i z otoczeniem związanym. Bardzo rodzinna osoba i bardzo to przeżywał. Zresztą w jednej z naszych ostatnich rozmów narzekał na zdrowie. Bardzo go prosiłam, żeby zadbał o siebie, że zaczynamy niedługo intensywną pracę i będzie potrzebował siły, żeby ze mną rozmawiać, żeby to wszystko zorganizować. Myślałam, że jest przeziębiony po prostu, bo miał taki bardzo niefajny kaszel, ale powiedział, że to, że to są sprawy związane z nerwowością, z przeżywaniem różnych rzeczy. No i stało się to, co się stało.

Źródło: Fakt

Powiązane
Sławomir, Zenon Martyniuk
Jak dobrze znasz disco polo? 7 na 10 to już świetny wynik