Lifestyle.Lelum.pl > Plotki i gwiazdy > Tylko u nas: "Byliśmy w kontakcie, tragiczna sprawa". Joanna Bartel o Gabrielu Sewerynie. To pamięta sprzed jego śmierci
Wiktoria Wihan
Wiktoria Wihan 01.12.2023 14:23

Tylko u nas: "Byliśmy w kontakcie, tragiczna sprawa". Joanna Bartel o Gabrielu Sewerynie. To pamięta sprzed jego śmierci

Joanna Bartel, Gabriel Seweryn
Joanna Bartel wypowiedziała się o śmierci Gabriela Seweryna. Fot. KAPiF, Beata Zawadzka/East News

28 listopada zmarł Gabriel Seweryn, projektant futer znany Polakom z programu “Królowe życia”. Okoliczności, w których odszedł, budzą ogromne kontrowersje. Przed śmiercią gwiazdor poprowadził transmisję na żywo, na której z płaczem i paniką relacjonował, że ratownicy ze znajdującej się nieopodal karetki nie chcą mu pomóc, a on jest przekonany, że umrze. Swoimi odczuciami względem tej strasznej tragedii podzieliła się z nami Joanna Bartel. Aktorka podzieliła się wspomnieniami o Gabrielu Sewerynie, a także zdradziła, że utrzymywali sporadyczny kontakt.

Tragiczna okoliczności śmierci Gabriela Seweryna

Gabriel Seweryn dał poznać się szerszej publiczności, gdy wraz ze swoim ówczesnym partnerem, Rafałem Grabiasem, wystąpił na łamach programu “Królowe życia”. Para w szybkim tempie podbiła serca widzów. Nawet gdy ich udział w show zakończył się, fani wciąż na bieżąco śledzili codzienność swoich idoli w mediach społecznościowych. Niestety we wtorek 28 listopada obserwatorzy Gabriela Seweryna byli świadkami wstrząsającej sytuacji. Projektant z Głogowa poprowadził transmisję na żywo, podczas której zanosił się płaczem. Powodem jego zachowania miało być nieudzielenie mu pomocy przez ratowników pogotowia.

Ja sobie nie wymyślam. Przyjechali i co? Przyjechało pogotowie i cyrki odstawia, zamiast mi pomóc k***a (…) Mnie tu dusi i nikt nie chce mi pomóc (…)  Ja naprawdę umrę (…) Tu mnie dusi… – krzyczał celebryta.

W wyniku tej sytuacji Gabriel Seweryn musiał na własną rękę dostać się do szpitala. Na miejscu lekarze do samego końca walczyli o jego życie, jednak nie udało im się do uratować.

Na oddziale ratunkowym w Głogowskim Szpitalu doszło do zatrzymania krążenia pacjenta Gabriela Seweryna. Była przeprowadzona reanimacja, ale niestety nie udało się przywrócić czynności życiowych. O godz. 18.30 stwierdzono zgon. Rodzina już została powiadomiona – poinformowała Ewa Todorov w rozmowie z “Faktem”. 

Z ostatniej chwili: Są wyniki sekcji zwłok Gabriela Seweryna. Bliscy mogą być w rozpaczy Krzysztof Ibisz ostro o śmierci Gabriela Seweryna. Prezenter nie wytrzymał. Jego post porusza do łez

Tysiące osób żegna Gabriela Seweryna

Nagła śmierć Gabriela Seweryna oraz jej niepokojące okoliczności są obecnie szeroko komentowane w internecie. Wiele osób nie może zrozumieć, dlaczego medycy nie udzielili celebrycie pomocy. W tej sprawie “Fakt” skontaktował się z rzecznikiem pogotowia w Legnicy, który wytłumaczył sytuację z perspektywy ratowników:

Karetka była na miejscu. Na miejscu podjęto również interwencje policji z uwagi na to, że sam pacjent pan Gabriel, jak i osoby towarzyszące były agresywne. Łącznie z tym, że grozili zespołowi ratownictwa medycznemu. Nie było odmowy przyjęcia. Zespół był na miejscu i chciał udzielić pomocy, ale z uwagi na agresję i grożenie zespołowi ratownictwa medycznemu przez pacjenta i osoby będące na miejscu, zespół nie podjął czynności. Interwencja policji była z uwagi na to, że zespół czuł się zagrożony z powodu gróźb pacjenta i osób będących na miejscu. Tam prawdopodobnie było kilka osób – oświadczył rzecznik.

Wyjaśnienie w tej sprawie nie zmieniają faktu, że całą sprawą zajęła się prokuratura. Tymczasem do sieci wciąż spływają kolejne komentarze, kondolencje i pożegnania osób, których dotknęła śmierć 56-letniego projektanta z Głogowa. Na temat kontrowersyjnych okoliczności, w jakich do nich doszło, postanowił wypowiedzieć się m.in. Krzysztof Ibisz. Z kolei nasza redakcja skontaktowała się z aktorką Joanną Bartel, która nie tylko korzystała w przeszłości z usług świadczonych przez pracownię Gabriela Seweryna, ale również utrzymywała z projektantem kontakt. Jak go wspomina?

ZOBACZ TEŻ: Gruchnęły kolejne koszmarne wieści. Gabriel Seweryn miał klęczeć przed taksówką. Straszne, co zrobił kierowca

Joanna Bartel wspomniała Gabriela Seweryna

Na samym początku wywiadu Joanna Bartel podkreśliła, że zdarzyło jej się korzystać z usług pracowni Gabriela Seweryna, jednak nie była jego stałą klientką. Okazuje się jednak, że utrzymywali oni ze sobą sporadyczny kontakt. W rozmowie z nami o projektancie wypowiadała się w samych superlatywach:

Kochany, gościnny, towarzyski, wszystko na tak – mówiła poruszona.

Joanna Bartel nie ukrywała, że pomimo niezbyt zażyłej znajomości, jest wstrząśnięta śmiercią projektanta oraz okolicznościami, w której do niej doszło. Stwierdziła, że jest to “strasznie tragiczna historia”. W ramach wspomnienia o Gabrielu Sewerynie przytoczyła historię, w której ten bezinteresownie jej pomógł:

Jako ciekawostkę powiem, że jak mieliśmy jakieś wspólne występy, to mi się coś popruło w sukience. A on po prostu wsadził mi nitkę do ust, żeby “nie zaszyć rozumu”, i tak sprawnie na mnie to zaszył, że śladu w ogóle nie było! Był po prostu tak bardzo utalentowany… Ja też jestem z wykształcenia plastykiem, więc doceniam to, co robił. Szkoda chłopca. Byliśmy w kontakcie, bo jak gdzieś byłam w pobliżu, jakiś występ miałam gdzieś koło Głogowa czy w Legnicy, to on tam się pojawił. Czasem do siebie dzwoniliśmy. Szkoda chłopca, za szybko… Bardzo tragiczna sprawa – powiedziała na Joanna Bartel.

Projekt bez nazwy - 2023-12-01T135355.053.png
Joanna Bartel wypowiedziała się o śmierci Gabriela Seweryna. Fot. KAPiF
Projekt bez nazwy - 2023-12-01T135409.793.png
Joanna Bartel wypowiedziała się o śmierci Gabriela Seweryna. Fot. KAPiF
Powiązane
Czesław Niemen, Kora
Największe przeboje PRL. Jeden z czterech nie pasuje do autora. Zgadniesz który?