Silvio Berlusconi nie żyje. Ewa Minge nie wytrzymała, chwilę po jego śmierci ujawniła, co próbował z nią zrobić

12 czerwca media obiegła wiadomość o śmierci Silvio Berlusconiego. 86-letni włoski polityk spędził swoje ostatnie dni w szpitalu w związku z problemami z układem krążenia i niewydolnością oddechową. Przez lata był jednym z najbarwniejszych szefów rządu w historii.
Silvio Berlusconi zalecał się kiedyś nawet do polskiej projektantki, Ewy Minge. Chwilę po jego śmierci postanowiła opowiedzieć o szczegółach.
Silvio Berlusconi zalecał się do Ewy Minge
Ewa Minge ma za sobą zaloty Silvio Berlusconiego. Polska projektantka odrzuciła jego zaloty 18 lat temu. Sytuacja miała miejsce w 2005 roku, kiedy Minge otrzymała nagrodę „Alta moda. Alta Roma” za swoje zasługi dla Rzymu. Jak zdradziła w rozmowie z „Faktem”, podczas tego wydarzenia została poproszona o numer telefonu przez włoskiego premiera:
– Dałam mu kosza i to oczywiście odbiło się szerokim echem we włoskich gazetach. Pisano, że jestem podobna do jego żony z młodości i że już wiadomo, dla kogo Silvio robi te operacje plastyczne i przeszczepia włosy – wyznała.

Ewa Minge o Silvio Berlusconim
Podczas wywiadu Ewa Minge wyjaśniła, dlaczego odrzuciła jego zaloty. Przyczyną jej decyzji był znany „status” kobieciarza, jakim cieszył się Silvio Berlusconiego:
– Powiedziałam, że nie dam mu numeru telefonu, bo jest żonaty. On odparł, że się rozwiedzie i wtedy zadzwoni. Opowiedziałam dyplomatycznie: „Jak to zrobisz, to jesteś na tyle wpływowy, że znajdziesz mój numer” – powiedziała projektantka.
Silvio Berlusconi był wielokrotnie żonaty
Silvio Berlusconi był wielokrotnie żonaty. Z pierwszą żona był 15 lat. Para doczekała się dwójki dzieci. Później polityk związał się z aktorką Veroniką Lario, z którą miał trójkę dzieci. W 2020 roku związał się z 32-letnią kobietą, z którą był aż do śmierci. Para stanęła na ślubnym kobiercu w 2022 roku. Ich małżeństwo było jednak tylko symboliczne, ponieważ dzieci sprzeciwiały się ożenkowi ojca z powodu jego fortuny wynoszącej 5 miliardów dolarów.
Żródło: Pudelek, pomponik













