Mama Dody dostała niebotyczny rachunek. Kwota powala
Doda jest jedną z czołowych polskich celebrytek. Sława w jej przypadku idzie w parze z zadowalającymi zarobkami. Jej mama - choć może liczyć na pomoc córki - otrzymuje standardowej wysokości świadczenie emerytalne i niedawno wpadła w tarapaty finansowe. Kwota, którą kazano jej zapłacić za prąd, powala.
Doda jest bardzo zżyta z rodzicami
Doda może liczyć na wsparcie rodziców. W wywiadach Rabczewska często podkreśla, że jest do nich bardzo przywiązana i czuje ogromną wdzięczność za wszystko, co im zawdzięcza .
Kocham moich rodziców tak bardzo. Nie wyobrażam sobie życia bez nich. Zawsze przy mnie, zawsze obok, zawsze za mną. Gdyby ktoś zaproponował mi urodzenie się w najbogatszej rodzinie, najbardziej wpływowej, w najpiękniejszym kraju na świecie, gdzie nigdy nie musiałabym martwić się o swoją przyszłość i moje finanse i o mój los... To zaśmiałbym mu się tak głośno, aż by mu pękły bębenki. Za nic w świecie nie zamieniłabym miłości i wsparcia moich rodziców. Jest mi tak przykro, że musieli przeżywać wszystkie moje upadki i porażki prywatne. Nie mogę sobie wybaczyć, że przez moją sławę spadł na nich hejt i medialny lincz. Magazyny plotkarskie i telewizyjne robiły sobie z ich prywatności cyrk. U mojej mamy skończyło się to chorobą nowotworową z permanentnego stresu... Jest mi tak przykro, że nie mogłam zapewnić im spokoju, czasami rozrabiając za bardzo w show-biznesie lub z hukiem kończąc relacje. Szanujcie i Kochajcie swoich rodziców. Modlę się i zrobię wszystko, by zapewnić im medialny spokój i chronić ich na stare lata (mają już ponad 70 lat), obojętnie kto będzie mnie prowokował w przyszłości. Zapamiętajcie te słowa - napisała niegdyś w mediach społecznościowych piosenkarka.
Mama, Wanda, jest Dodzie szczególnie bliska. Łączą ich nie tylko więzy krwi, ale także szczera przyjaźń. Dlatego też wokalistka bez wahania wsparła ją, gdy ta stanęła w obliczu poważnego problemu.
Mama Dody dostała przerażający rachunek
Doda często korzysta z mediów społecznościowych, by opowiadać fanom o tym, co dzieje się w jej życiu. Zdarza się, że nie mówi wyłącznie o sprawach zawodowych. Niedawno na Instagramie wyznała, że jej mamę spotkała przykra sytuacja. Wanda Rabczewska dostała gargantuiczny rachunek za prąd.
Chciałam Wam opowiedzieć historię, bo bardzo dużo osób napisało do mnie w tej sprawie. Jeden z dziennikarzy zapytał mnie, czy gdybym nie pomagała rodzicom finansowo, mogliby żyć godnie z emerytury. Powiedziałam, że nie, bo dostali ostatnio rachunek za energię na 24 tysiące. Tak, 24 tysiące złotych! Pytacie mnie, jak to możliwe, więc już opowiadam - zaczęła piosenkarka.
Wyjaśniła, że jej mama przez pewien czas nie otrzymywała faktur za prąd.
Moja mama ma normalnie piec. Jak przychodzą co miesiąc faktury i widzi, że jest za duża, to przełącza się na piec, żeby to się finansowo zgrało dla niej jako starszej osoby. Tym razem nie przyszła faktura, po miesiącu nie przyszła i po trzech też nie przyszła. Mama zadzwoniła do firmy i powiedzieli jej, że niedługo wyślą fakturę, ale mają ogólnokrajowy problem. Koniec końców przyszła dopiero po pięciu miesiącach i przyszła na 24 tysiące złotych. Gdyby moja mama wiedziała po pierwszym czy drugim miesiącu, jaki jest rachunek, przełączyłaby się na piec. Miałaby szansę sobie to jakoś wyrównać - wytłumaczyła.
Sprawa trafiła do sądu
Mama Dody zgłosiła sprawę do sądu. Tam jednak nie znalazła ratunku. Stwierdzono, że kobieta mogła na bieżąco kontrolować stan licznika i nakazano jej zapłatę niebotycznej kwoty.
Dobrze się składa, że moja mama ma pomoc we mnie, ale wyobrażacie sobie taką sytuację, że przeciętnej rodzinie przychodzi nagle taka faktura - powiedziała na koniec Rabczewska.