Lifestyle.Lelum.pl > Plotki i gwiazdy > Barbara Bursztynowicz opowiedziała o dramatycznym zdarzeniu w szpitalu. Okropnie ją potraktowano
Michał Fitz
Michał Fitz 21.01.2023 08:57

Barbara Bursztynowicz opowiedziała o dramatycznym zdarzeniu w szpitalu. Okropnie ją potraktowano

Barbara Bursztynowicz
fot. KAPiF

Barbara Bursztynowicz nie należy do gwiazd, które przesadnie chętnie opowiadają o swoim życiu, ale zdecydowała się na nieco szczerości w ostatnim wywiadzie. Opowiedziała w nim, chociażby o tym, z jakimi problemami zdrowotnymi musi się mierzyć. Pewnego razu sytuacja zrobiła się naprawdę poważna.

Aktorka wspomina, że ledwo dotarła do szpitala czas. Strach myśleć, co by było, gdyby wtedy trwało to dłużej.

Barbara Bursztynowicz — problemy ze zdrowiem

Barbara Bursztynowicz boryka się z dosyć niewdzięcznymi problemami zdrowotnymi. Te bowiem długo pozostają uśpione, ale gdy już się aktywują, sprawa robi się naprawdę poważna. Mowa bowiem o alergii, która w jej przypadku może doprowadzać do silnych wstrząsów anafilaktycznych.

Z tego względu dziś aktorka wszędzie zabiera ze sobą awaryjny zastrzyk adrenaliny, którego injekcja pozwala doraźnie rozwiązać problem. Nosi ten specyfik ze sobą od czasu sytuacji, w której omal nie zdążyła do szpitala na czas. O swoich problemach dowiedziała się bowiem nagle, gdy niespodziewanie pojawiły się objawy.

Jak Barbara Bursztynowicz została potraktowana w szpitalu?

Jak wspomina Barbara Bursztynowicz w rozmowie z „Plejadą”, pewnego dnia po prostu zaczęła puchnąć. Wyjątkowo nabrzmiała jej twarz, z której niemal oczy wyszły na wierzch. Objawy nasilały się szybko, więc Bursztynowicz wiedziała, że to nie żarty. Skontaktowała się ze znajomą lekarką, która poleciła jej, by ta jak najszybciej udała się do szpitala.

Aktorka wspomina, że gdy pojawiła się na izbie przyjęć, wyglądała tak strasznie, że musiała zostać pomylona z jakąś lokalną menelką. Pani z okienka miała ją bowiem przywitać bardzo szorstkim: „Czego znowu?”. Dopiero gdy aktorka pokazała dowód, kobieta wzięła sprawę na poważnie i zawiadomiła lekarzy.

Artystce podano wówczas odpowiednie leki, w tym zastrzyki i kroplówkę, dzięki którym jej stan poprawił się, a ona sama szybko zasnęła. Gdy się obudziła, jej stan był już stabilny, choć opuchlizna do końca nie zeszła. Najważniejsze jednak, że problem był już zdiagnozowany, a jej życie niezagrożone.

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Wiele babć nie chce tego robić, ale boją się odmówić. Problem, o którym wiele osób nie ma pojęcia
  2. Pokazał, co działo się z jego umierającą żoną. Widok mrozi krew w żyłach
  3. Chciała tylko wziąć udział w wyzwaniu z TikToka. 12-letnia dziewczynka nie żyje

Źródło: Fakt/ Plejada