Lifestyle.Lelum.pl > Plotki i gwiazdy > Staruszka z Marek błaga o pomoc. Chciałaby pójść do lekarza „Potrzebuje pomocy, przebadać się, ale brak mi siły, żeby dotrzeć do doktora”
Natalia Andrejuk
Natalia Andrejuk 21.11.2020 16:11

Staruszka z Marek błaga o pomoc. Chciałaby pójść do lekarza „Potrzebuje pomocy, przebadać się, ale brak mi siły, żeby dotrzeć do doktora”

lekarz
fot. kadr z filmu se.pl, Groza w Markach. Napadli i okradli staruszkę, 2020-11-20

Pewna staruszka z Marek błaga o pomoc. Mieszka w tragicznych warunkach sanitarnych, musi załatwiać się do wiadra. Chciałaby pójść do lekarza, ale zwyczajnie nie ma sił. Dlatego zwróciła się o pomoc. Potrzebuję pomocy, przebadać się, ale brak mi siły, żeby dotrzeć do doktora — mówi na łamach Super Expressu.

Niedawno w Super Expressie ukazał się artykuł o pewnej 81-letniej emerytce z Marek. Kobieta jest pozostawiana sama sobie. Teraz błaga o pomoc, chciałaby pójść do lekarza.

Lekarz: staruszka nie ma jak się przebadać

81-letnia pani Barbara zwróciła się o pomoc. Z pewnością nie tak wyobrażała sobie życie na emeryturze. Miał być spokój i wypoczynek, tymczasem są złe warunki oraz samotność.

Lekarz. To jedyne, o czym obecnie marzy pani Basia, ale nie ma na tyle sił, żeby samodzielnie dotrzeć do przychodni. Nie ma kto jej do niej zaprowadzić.

— Potrzebuję pomocy, przebadać się, ale nie mam jak, brak mi siły, żeby dotrzeć do doktora — tłumaczy redaktorowi Super Expressu.

Ostatnio została napadnięta przez sąsiada i jego kolegę. Mężczyźni okradli staruszkę ze wszystkich pieniędzy. Teraz pani Basia drży o swoje życie.

Kobieta mieszka w starym, sypiącym się domu, przy ulicy Legionowej. Jest uwięziona w jednym pokoju, który opala piecykiem węglowym.

Staruszka mieszka w złych warunkach

Emerytka nie ukrywa swojego złego losu i żali się na złe warunki życiowe. Oczywiście sąsiedzi pomagają jej, jak tylko potrafią. Jednak w domu nie ma ani łazienki, ani wody.

Swoje potrzeby fizjologiczne załatwia do wiadra. Nie ma nawet jak zagotować wody na herbatę. Dodatkowo nikt nie poda jej tego gorącego napoju.

— No tak tu żyje. A co mam zrobić? Muszę gdzieś mieszkać — mówi ze łzami w oczach.

Staruszka chciałaby jeszcze zaznać spokoju, odnaleźć swój kąt na Ziemi. Liczy, że ktokolwiek ją wesprze. Niestety, ale nie może liczyć na pomoc ze strony urzędników.

Pani wynajmuje mieszkanie u osoby prywatnej. Nie przysługuje jej mieszkania od miasta, bo pobiera emeryturę i stać ją na wynajem. Pomagamy jej na tyle, ile możemy. Na pewno jeśli wyrazi taką chęć, pomożemy jej znaleźć nowe lokum z warunkami — informuje Magdalena Rogalska-Kusarek z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.

Źródło: se.pl

Powiązane
Quiz, jak wiele pamiętasz ze szkolnych lat
Pytania ze szkoły podstawowej. Ile zostało ci w głowie? Sprawdź, czy odpowiesz na wszystkie pytania