Lifestyle.Lelum.pl Plotki i gwiazdy Krzysztof Jackowski podzielił się kolejną wizją, dotknie wszystkich Polaków. „Wszystko runie”
fot. WLODEK STUDZINSKI/East News

Krzysztof Jackowski podzielił się kolejną wizją, dotknie wszystkich Polaków. „Wszystko runie”

23 grudnia 2022

Ta wizja spadła nagle. Krzysztof Jackowski był w trakcie zwyczajnej czynności, kiedy zobaczył jak wszystko runie. Jasnowidz podzielił się niepokojącą przepowiednią, zdradził, z czym zmierzą się wszyscy Polacy.

Jedni w nie wierzą, inni puszczają mimo uszu. Trzeba jednak przyznać, że w ostatnich miesiącach czołowy polski jasnowidz nie raczył nas zbyt dobrymi wieściami. Już kilkukrotnie dzielił się wizjami kraju zmienionego w wojskowy poligon . Ostatnio przed oczami stanął mu kolejny, niepokojący obraz. I to znacznie bliższy obecnej sytuacji.

Krzysztof Jackowski był na stacji benzynowej, kiedy doznał kolejnej wizji. „Wszystko runie”

W rozmowie z „Super Expressem” medium podzielił się wizją, którą ujrzał podczas rutynowej wizyty na stacji benzynowej. Jak miliony Polaków, także i on z niepokojem obserwuje rosnące ceny.

Kiedyś wracałem z Warszawy i tankowałem na trasie. I mówię sobie szlag by trafił – 8 złotych. Nagle mi w głowie stanęło. Nie narzekaj. Nie narzekaj. I skojarzyło mi się, że cena będzie 23 złote – ujawnił.

Krzysztof Jackowski nie chciał udzielić jednoznacznej odpowiedzi, jeśli chodzi o przepowiednie na nadchodzący rok. Wspomnienie o drożejącym paliwie także zbył żartem, za którym kryło się jednak poważne zmartwienie.

– To już zapowiedział nasz pan premier, jaka będzie cena benzyny – zadrwił, odpowiadając na pytania o przyszłość Polaków.

Podkreślał jednak, że zawrotna, nawet jak na dzisiejsze standardy, cena 23 złotych za litr paliwa niekoniecznie będzie wiązała się z nagłym skokiem, brakiem surowców a kierowcy mogą do tego momentu nawet zobojętnieć na podobne rewelacje.

Może to oznaczać to, że inflacja tak zagalopuje i wtedy to nas nie będzie już bolało, bo inflacja boli na samym początku. Potem jak to już wszystko runie, to nie będzie nas tak boleć.

Sam z resztą przytoczył przykład wzrostu cen z czasów komunizmu.

Ja mam tam za szafą taką wkrętkę kupioną za komuny i tam są dwie ceny: jedna jest 42 tysiące 700, a druga cena naklejona jest coś 50 tysięcy. To była ta hiperinflacja za komuny. Jak my dojdziemy do ceny paliwa 15 złotych, 12 złotych, to przestaniemy się wówczas tym martwić. Po prostu uznamy, że jest rozregulowana wartość złotówki, że to już nie ma znaczenia czy za 100 złotych kupię schab z ziemniakami, czy tylko ziemniaki i muszę jeszcze 50 złotych dołożyć do schabu.

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Robert Karaś to olbrzymi pechowiec. Kolejna jego walka zagrożona?
  2. Raper Quebonafide wygrał w sądzie z byłym reprezentantem Polski. Wyrok nie zostawia złudzeń
  3. Mixer odpowiada na zarzuty o przemoc wobec partnerki. Jak wygląda jego perspektywa?

Obserwuj nas w
autor
Aleksandra Gadzińska

Redaktorka Lelum.pl i absolwentka Kultury Japonii PJATK w Warszawie. Koneserka horrorów i filmów klasy B., a ponadto wielka miłośniczka zwierząt. Lubi być tam, gdzie coś się dzieje, choć niekoniecznie w centrum uwagi. Zaczytana w reportażach podróżniczych, zwłaszcza z dalekiej Azji, uwielbia dzielić się ciekawostkami ze świata. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@lelum.pl

Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@lelum.pl
plotki i gwiazdy programy quizy