Lifestyle.Lelum.pl Programy Krótka wiadomość na czarnej planszy. Robert ze ŚOPW przekazał oświadczenie, fanów aż zmroziło
fot. kadr z programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”

Krótka wiadomość na czarnej planszy. Robert ze ŚOPW przekazał oświadczenie, fanów aż zmroziło

19 stycznia 2023

Fanów programu „Ślub od pierwszego wejrzenia” zmroziło, kiedy na profilu uczestnika 6. edycji zobaczyli czarną planszę. Robert wprawił wszystkich w osłupienie, wstawiając przeszywający komunikat.

Robert i Aneta byli jedną z najpopularniejszych par w programie. 6. edycję zakończyli naprawdę mocnym akcentem — kandydatka nie mogła powstrzymać nerwów, kiedy podczas podsumowującej rozmowy z psychologami jej wybranek nagle wparował do pomieszczenia z pierścionkiem i bukietem czerwonych róż.

Decyzja była jednogłośna. Zakochani zdecydowali się kontynuować małżeństwo także po programie i od teraz ich dalsze losy widzowie mogli śledzić poprzez media społecznościowe. Nikt nie spodziewał się, że pewnego dnia na profilu byłego uczestnika zagości mrożąca wiadomość.

Czarne tło i krótki komunikat. Fani programu „Ślub od pierwszego wejrzenia” zamarli widząc wpis Roberta

Małżeństwo zyskało ogromną popularność i choć ich występ w programie miał miejsce półtora roku temu, widzowie nadal chętnie śledzą ich aktywność. Roberta na Instagramie obserwuje już ponad 107 tysięcy osób a Anetę — niecałe 200 tysięcy.

Dzięki mediom fani mogli dowiedzieć się m.in., że małżonkowie doczekali się już dwójki dzieci. Jeszcze w połowie grudnia oboje udostępnili posty, na których wyznawali sobie miłość i szaloną wdzięczność za to, że mogli spotkać siebie nawzajem. Tym większy szok wywołało nagłe oświadczenie, które nagle przekazał były uczestnik „Ślubu od pierwszego wejrzenia”.

Wśród jego relacji nagle pojawiła się czarna plansza. Na środku widniał krótki komunikat.

Nadszedł ten czas… Rozstaliśmy się – przeczytaliśmy.

Nietrudno sobie wyobrazić, że rzesza fanów, która przez ostatnie miesiące mocno kibicowała parze i z wypiekami na twarzach śledziła jej losy niemal dostała zawału. Niemal słychać było pisk uchodzącego ciśnienia, kiedy zobaczyli kolejną relację. Okazało się, że Robert tymi słowami pożegnał… swój samochód.

To był pięknie, wspólnie spędzony czas. Audiczko, przemierzaj dalej długie kilometry – wyraził, dopełniając dramaturgii zapłakaną emotikonką.

W ten oto sposób uwielbiany bohater „Ślubu od pierwszego wejrzenia” lekko zakpił z ciekawskich, jednocześnie pokazując ogromny dystans do swojej relacji. I trzeba przyznać, że żart udał się wyśmienicie.

Ślub od pierwszego wejrzenia
Ślub od pierwszego wejrzenia
Ślub od pierwszego wejrzenia

Artykuły polecane przez redakcję Lelum:

  1. Wiele babć nie chce tego robić, ale boją się odmówić. Problem, o którym wiele osób nie ma pojęcia
  2. Pokazał, co działo się z jego umierającą żoną. Widok mrozi krew w żyłach
  3. Chciała tylko wziąć udział w wyzwaniu z TikToka. 12-letnia dziewczynka nie żyje

Źródło: Fakt

Obserwuj nas w
autor
Aleksandra Gadzińska

Redaktorka Lelum.pl i absolwentka Kultury Japonii PJATK w Warszawie. Koneserka horrorów i filmów klasy B., a ponadto wielka miłośniczka zwierząt. Lubi być tam, gdzie coś się dzieje, choć niekoniecznie w centrum uwagi. Zaczytana w reportażach podróżniczych, zwłaszcza z dalekiej Azji, uwielbia dzielić się ciekawostkami ze świata. Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@lelum.pl

Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@lelum.pl
plotki i gwiazdy programy quizy