Ivan Komarenko właśnie ogłosił radosną nowinę. Wyznał, co zrobił „pod wpływem dobrego nastroju”, będzie hit?
Ivan Komarenko nie przestaje zaskakiwać swoich obserwatorów. W mediach społecznościowych powiadomił o nowym teledysku, który powstał nad polskim morzem. Fani z niecierpliwością odliczają godziny do jutra.
Piosenkarz jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych postaci polskiego show-biznesu. Jego wypowiedzi na temat pandemii koronawirusa wzbudzały w odbiorcach skrajne emocje od pogardy po pełne poparcie.
Ivan Komarenko po raz kolejny zaskoczył swoich obserwatorów, tym razem z bardziej wakacyjnym tematem. Muzyk zapowiedział nowy teledysk inspirowany letnią pogodą.
Ivan Komarenko powraca z kolejnym utworem
Wokalista ostatnimi czas, był bardzo płodny artystycznie i nie przestawał występować przed wierną publicznością. Relacjami z występów dzielił się przy pomocy mediów społecznościowych. Niedawno przekazał, że światło dzienne ujrzy jego kolejny kawałek.
Korzystając z uroków letniej pogody, Ivan Komarenko wybrał się nad polskie morze, by stworzyć wideoklip do najnowszej piosenki. Efekty jego pracy, już niedługo pojawią się na jego kanale w platformie YouTube, a muzyk już zachęcił widzów do krótkiego oczekiwania.
Na Instagramie udostępnił serię zdjęć z wakacyjnego wyjazdu, informując o premierze piosenki. Z gitarą i uśmiechem zachęcał zainteresowanych do posłuchania jego dzieła. Premiera odbędzie się już jutro w samo południe.
— Już jutro o 12.00 na moim kanale YouTube premiera nowego teledysku. Pod wpływem dobrego nastroju i letniej pogody nagrałem nad polskim morzem wakacyjną piosenkę. Tym razem jestem autorem tekstu, a melodia jest ludowa, znana mi z dzieciństwa — zapowiadał Ivan Komarenko.
Wyświetl ten post na Instagramie
Wyświetl ten post na Instagramie
Artykuły polecane przez redakcję Lelum:
- Ivan Komarenko stanął przed sądem za łamanie rygoru sanitarnego. Jest wyrok
- Katarzyna Cichopek pokazała się w bardzo obcisłej sukience. Dopiero teraz widać, jak bardzo schudła
- Smutek Grażyny Torbickiej. Przyszłość festiwalu w Kazimierzu pod znakiem zapytania