Lifestyle.Lelum.pl > Plotki i gwiazdy > Popularny youtuber oskarżony o oszustwo w zbiórce na chore dzieci!
Kamil Ciszek-Skwierczyński
Kamil Ciszek-Skwierczyński 30.05.2018 16:57

Popularny youtuber oskarżony o oszustwo w zbiórce na chore dzieci!

Boxdel
youtube.com

Na serwisie Wykop.pl pojawiły się poważne oskarżenia wobec popularnego i kontrowersyjnego polskiego youtubera. Boxdel, bo o nim mowa, ma ponad milion stałych widzów i nie wiele mniejszą rzeszę krytyków.

YouTuber zorganizował bowiem zbiórkę pieniędzy dla chorej na glejaka dziewczynki, Vanessy. Użytkownicy serwisu zarzucają youtuberowi, że część pieniędzy „wyparowała” i nazywają go oszustem, który przywłaszczył sobie kilka tysięcy złotych. Serwis natemat.pl postanowił przeanalizować całą sprawę. Czy Boxdel dopuścił się oszustwa?

Boxdel stał się popularny za sprawą swoich filmików na temat tzw. patostreamerów, czyli użytkowników YouTube’a, którzy na żywo uczestniczą w libacjach alkoholowych, czy biją się z rodziną. Podczas streamów bardzo często interweniuje policja. Boxdel bardzo często komentował występy Rafatusa czy Gurala nabijając im tym samym większą popularność.

Użytkownicy wykopu oskarżają Boxdela

Boxdel podczas jednej ze swoich transmisji na żywo przeprowadził zbiórkę na chorą dziewczynkę Vanessę. Coś jednak miało pójść nie tak, według niektórych użytkowników, którzy oskarżają youtubera, miało zniknąć nawet 8 tysięcy złotych.

– Założyłem zbiórkę „Boxdel ratuje życie” po namowach znajomych, a całość pieniędzy miałem wpłacić na leczenie Vanessy – tłumaczy sam YouTuber z którym skontaktował się portal natemat.pl

Boxdel

Boxdel odpowiada na oskarżenia

Portal natemat.pl dotarł do popularnego youtubera, który tłumaczy szczegóły zbiórki. Jak zapewnia, wszystko było pod nadzorem Fundacji, która koordynowała zbiórkę. Kwota, którą przekazał Boxdel była pomniejszona o podatek i prowizję dla portalu przez który zbierał pieniądze. Jak zapewnia, nie doszło do żadnej kradzieży.

– Całkowita suma zbiórki, po podliczeniu, wyniosła 36 700 złotych. Nie było więc to wcale niespełna 40 tys. zł – jak to pokazywał widget ze strony Tip And Donation. Są jeszcze cashbacki z PayPalla, kiedy ktoś np. przeleje 50 zł na zbiórkę, a potem się wycofa i wyda na coś innego. Na realną kwotę trzeba zatem poczekać kilka dni. Po odliczeniu podatku i prowizji z serwisu wyszło około 30 tysięcy złotych. Wiem, że wcześniej deklarowałem więcej, ale nie spodziewałem się, że Tip And Donation tyle „ugryzie” z kwoty. Chciałem to jednak wyrównać, więc dołożyłem trochę pieniędzy od siebie i przekazałem fundacji okrągłe 32 tysiące złotych. Przylgnęła do mnie łatka oszusta. Pomimo tego, że przekazałem pieniądze, a wszystko było transparentne – tłumaczy sam youtuber w rozmowie z portalem natemat.pl

źrodło: natemat.pl

ZOBACZ TEŻ:

  1. Zborowska rzuciła chłopaka. Zrobiła to z powodu pieniędzy
  2. Julia Wieniawa pokazuje sutki. Antek nie może się powstrzymać od całowania
  3. Oliwię znają wszyscy, a co z pozostałą dwójką? Jarosław Bieniuk ukrywa synów nie bez powodu
Powiązane
Krzysztof Ibisz, Paweł Domagała
Poznajesz uśmiechy tych celebrytów? Nawet ich żony będą miały problem